-
-
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
black_rose1706 > 04-07-2007, 0:13
Ja tak samoNie pije teraz. Wina nie lubie. Wodka tez jakos nie smakuje. Piwo czasem, ale to naprawde od swieta.
Wlasnie napisalam prawie do konca prace maturalna z polaka mojemu wujkowi.
I dostalam przed chwila maila od Anne (hostka) ze wrocili i swietnie sie bawili. Napisala, ze sie melduje ze juz sa i ze szybko ida na plaze a jutro dzien Niepodleglosci i maja gosci wiec pozniej napisze wiecej i przesle wiecej zdjec. Kurde te moje dziewczynki sa ladniutnie mowie WamOczywiscie pytala jak moja wiza, czy wszystko w porzadku z praktykami i czy jestem podekscytowana Oni sa Hehehe...ale smiesznie to brzmi Dziewczynki podobno pytaja kiedy przyjade To mile -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
WAMPIREK > 04-07-2007, 0:18
Super...przepraszam,ze nie napisze wiecej na ten temat...ale doslownie ja juz nie kontaktujeZryta na maksa jestem,ze tak powiem...
Mam nadzieje,ze hosci beda fajowi dla CiebieBo poki co tacy sie wydaja...
A dzieciaczki zawsze sa slodkie (na zdjeciach w 99% przypadkach).
Ja wlasnie napisalam do moich e.maila...ale to doslownie 2 slowa...bo ja nie mam czasu ani sily juz nic pisacW ogole musze na tyle maili odpisac i w ogole (( Jutro obiecuje,ze napisze ...
P.S.Kamilko,jak mozesz to wez mi napisz Twoj nr GG (odezwij sie kiedys),bo ostatnio musialam od nowa instalowac GG i nie mialam Twojego kontaktu zapisanego i zniklo :/
DOBRANOC...Jutro o 6.30 pobudka -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
black_rose1706 > 04-07-2007, 0:28
MOnia znam ten ból ja tez jutro musze wstać po 6 bo na 7.30 juz musze byc w szpitalu :/
Co do mojej rodzinki to wyrazam ogromna nadzieje, ze bedzie mi z nimi dobrzeMysle, ze Cindy i Justyna nie klamaly piszac o nich. Wydaje mi sie ze powiedzialy zarowno te dobre jak i te zle rzeczy. Duzo pytalam o wszystko wiec zminimalizowalam mozliwe rozczarowanie. Jednak mam dobre przeczucia Obym sie nie rozczarowala
Kurde musze zaczac spisywac rzeczy ktore musze kupic bo pozniej to sie pogubie zreszta lepiej miec wszystko wczesniej spisane a pozniej juz tylko odhaczać co kupione
A teraz ide sie polozyc bo mnie moj M* wola (poprzytulac sie chce)
Dobranoc -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
Ninka Jones > 04-07-2007, 15:54
o prosze, znowu ploty na temat mojego meza
Danny wyglada na tyle ile trzebayou've got a friend to cover, nie lubie tego teledysku bo Danny wyglada tam jak oblech i placze, a ja nie lubie patrzec jak on placze a piosenka fajna. wez sobie znajdz sorry's not good enough (moj ulubiony teledysk) albo baby's coming back (to tez cover) dobra koniec rozpisywania bo maly mi wierzga na kolanach
a wiecie co? ja wygladam starzej18 lat nie skonczylam a ludzie mi juz koniec studiow wciaskaja od 3 lat nie mam zadnych problemow z zakupem alkoholu ^^
buziaki!
maly pozdrawia :lol: -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
faris > 04-07-2007, 17:22
Kamila dobrze wiedzieć jak to wygl?da w szpitalu bo ja idę od sierpnia na wolontariat, ale tylko na oddział dla dzieci starszych, więc żadnych maluszków do karmienia...
Mi zawsze dodawali lat - tylko dlatego, że byłam wysoko, niestety twarz mam dziecka... Chociaż ja poważna jestem wiec i tak mi dodaj? lat - ale jestem abstynentk? i nie piję :roll: :roll: :roll: :roll: -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
black_rose1706 > 04-07-2007, 17:32
Oj Ninka NinkaUdana to Ty jestes MI sie podoba chyba najbardziej piosenka That Girl A w ogole skad sie oni wzieli? Ja nigdy o nich nie slyszalam nawet slowkiem?
Dzisiaj na praktykach mialam duzo roboty, ale mi sie srednio pracowalo bo Pani Ula byla wkurzona i jakas taka nie za fajna. Ogolnie sie tez dzis nalatalam po oddzialach jak nie wiem. TEn nasz jest najwiekszy. Mamy az 17 cukrzyc a bywa i wiecej wiec jest komu robic to jedzenie i wszystko wyliczac.
Ogolnie to mi sie dzisiaj znow nic nie chce...Nie mam pojcia co mnie ogarnelo, ale to jest straszne i jakos nie moge z tym walczyc bo...mi sie nie chce
Dzisiaj jade do okulisty i przy okazji wybiore sobie okulary, bo ile mozna zwlekac!
Kurde juz tak niewiele dni...Zastanawiam sie jak dam rade bez Michala i czy nasz zwiazek przetrwa...Niczego sie nie boje tylko straty tego co mam czyli Jego samego i tego co zbudowalismy ciezka praca razem. Tak, tak...to nie przychodzil latwo bo jestesmy bardzo rozni a jakies bzdety typu przeciwienstwa sie przyciagaja to mozna miedzy bajki wlozyc...Duzo pracy trzeba wlozyc w taki zwiazek, ale jak sie udaje to jest cudownie -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
WAMPIREK > 04-07-2007, 18:03
Bidulka...
Ja dzisiaj umieralam na praktykachBo akurat dostalam okres i mnie tak brzuch bolal,ze myslalam,ze umre :/ Ale jakos przezylam...cale szczescie i teraz jestem juz w domku...najedzona (przejedzona....cholera,cos mi ta dieta nie wychodzi...chyba sobie sprobuje SB oczywiscie od jutra )
Ja tez bym musiala spisac co potrzebuje na wyjazd...ale chyba jeszcze nie przyjelam do swiadomosci ,ze wylatuje i to na rok ...a Ty jak masz? Jestes tego swiadoma ? Ja jakos nie dopuszczam do siebie takiej mysli, ba ja w ogole o moim wylocie nie mysle ... ale nalezaloby w koncu zaczac myslec...
P.S.W ogole host mi napisal,ze rozmawial o mnie ze swoim przyjacielem...hmm ciekawe o czym dokladnie ;> hehe... wydaje sie byc fajnym czlowiekiem....
Czeka na mnie stos prasowaniai stos napisania maili...a jeden bardzo wazny...
Zna ktos krolewicza na białym koniu ? Chetnie przygarne...tak mi ostatnio smutno,zle i w ogole( -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
black_rose1706 > 04-07-2007, 19:07
Monia ja jestem na dietce, ale takiej nie restrykcyjnej. A co do SB to jestem przeciwna. Przez 2 tygodnie nie jesz wcale owocow, pieczywa i w ogole korzystnych weglowodanow co nie jest dobre. Po pierwsze nie dostarcasz organizmowi witamin, mikro i makroelementow a po drugie tak ograniczona podaz weglowodanow nie moze byc czyms normalnym skoro normalnie czlowiek weglowodanami pokrywa okolo 55-60% zapotrzebowania energetycznego. Poza tym mozesz sie zle czuc, miec zawroty glowy (malo glukozy) itd.
Ja wlasnie pisalam na gronie o zdrowej zywnosci i dietetyce jak obliczyc bilans energetyczny zeby nie chudnac i nie tyc.
Ide zrobic sobie cos do jedzenie bo jestem glodna -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
black_rose1706 > 04-07-2007, 19:09
Aha Monia...ksi?że się znajdzie...może znajdziesz go jak bedziesz operowac??
Do mnie tez momentami nie dociera, ze nie bedzie mnie przez rok...i ze nie wiem jak wytrzymam bez MICHAŁka...teraz mieszkamy razem wiec mam go na co dzien i zwyczajnie nie wiem jak sobie poradze z tym szokiem jaki mnie czeka...Teraz mieszkanie razem, niedługo mieszkanie przez rok z dala od siebie -
Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
Ninka Jones > 04-07-2007, 19:50
mi tez zle Monia, po wczorajszej nocywiesz o co chodzi ^^
no dobra Kamila, chcesz czy nie, nadszedl czas na wypracowanie na temat McFly, wypadlo na Twoj watek
a jeszcze jesli chodzi o That Girl, jest to kolejny teledysk, w ktorym Danny wyglada jak oblech, ale co poradze... nienawidze go w prostych wlosach! :mad: a jak chcesz fajne wykonanie (bo studyjne moim zdaniem jest do d***) to wpisz w youtubie McFly Surf Medly i kliknij w pierwsze video. Trwa 10 minut z "groszami"to kawalek ostatniego DVD z koncertu Wembley Arena (23 wrzesnia >>moje urodziny :lol: << 2006). Sa tam 4 piosenki z pierwszej plyty chlopakow, trzecia to wlasnie That Girl, wzbogacona o dwie solowki gitarowe (kocham jak Danny robi "shhhhhhh!" po drugim refrenie ^^)
OK. Wiec...
Dawno temu byl sobie Tom Fletcher. Po skonczeniu szkoly chlopak wiedzial ze chce miec do czynienia z muzyka, bowiem odkryl w sobie talent wokalny i potrafil grac na gitarze i pianiniezglosil sie na casting do zepsolu Busted (juz teraz ich nie ma ale swojego czasu robili tyle samo zamieszania w UK co w chwili obecnej McFly), jednak nie udalo mu sie tam dostac. Poznal Jamesa Bourna (ex-Busted) i zaprzyjaznili sie. James szukal jeszcze mlodych talentow i zabieral Toma na rozne castingi, gdzie byl juz po drugiej stronie, nie jako przesluchiwany trwalo to jakis rok i Jamesowi udalo sie przekonac szefow Island Records (wytwornia, ktora wyprodukowala McFlyow) zeby stworzyli jakis nowy zespol, cos a la Busted. James namowil Toma zeby poszukal chlopakow do zespolu. Tom napisal ogloszenie do gazety ze szuka muzykow do popowego zespolu i zrobil przesluchanie. No i jest wreszcie moje Slonce Tom wybral Dannyego Jonesa i przez kolejny rok wspolnie z Jamesem pisali piosenki do pierwszej plyty McFlyow. A tak wogole to nazwa zespolu wziela sie z filmu Back to the future (ulubiony film Toma), gdzie glowny bohater nazywa sie Marty McFly. Chlopaki nienawidza tej nazwy ale Tom sie uparl Kiedy mieli juz gotowy material poszli do Island Records i oni zaakceptowali wszystko i powiedzieli ze dostana kontrakt. Chlopcy zdecydowali ze poszukaja jeszcze basisty i perkusisty. Bylo wiele castingow, ale na jednym z nich zdecydowali sie na Harryego Judda (perkusja) i Dougiego Poyntera (bass) i zaczeli nagrywac. Kupili dom w Londynie, gdzie mieszkali przez 3 lata, bo Danny jest z okolic Manchesteru a Dougie i Harry z Essex wiec ciezko byloby ich sciagac do stolicy. Ich debiutancka plyta "Room on the 3rd floor" (tytul taki, bo powstala w londynskim hotelu na 3 pietrze, gdzie pokoj wynajmowal Tom i Danny ) zostala wydana w lipcu 2004 roku i od razu wskoczyla na pierwsze miejsce UK chart, co dalo McFlyom pobicie Beatlesow w ksiedze rekordow Guinessa, jako najmlodszy zespol chartujacy debiutanckim albumem na pierwszym miejscu brytyjskiej listy przebojow (Dougie zanizyl ta srednia, gdyz gdy plyta zostala wydana on mial 16 lat). Status plyty: podwojna platyna. Single: 5 Colours in her hair (kwiecien 2004 - No. 1), Obviously (lipiec 2004 - No. 1), That Girl (wrzesien 2004 - No. 3), Room on the 3rd floor (listopad 2004 - No. 5). Piosenki na tej plycie sa glownie o mlodosci i niespelnionej milosci xD Po tym sukcesie zabrali sie za pisanie kolejnego albumu. W miedzyczasie w 2005 roku zagrali na Live 8 w Tokio, pojechali do Afryki z charytatywna misja Comic Relief, dla ktorej wydali singiel All about you (tez numer 1) - double A side, gdzie druga piosenka bylo wspomniane przez Ciebie Kamilko You've got a friend. Pieniadze zarobione ze sprzedazy owego singla mialy byc w calosci przekazane na afrykanska wioske ktora odwiedzili. Signiel wyszedl w marcu, a w sierpniu wyszla plyta Wonderland. Zupelnie cos innego niz poprzednia - piosenki o kryzysie wieku sredniego, ojcu ktory porzuca matke, milosci (tym razem spelnionej, badz tez zaslepiajacej), samobojstwie... Dojrzalsze teksty, zupelnie nowe brzmienie. Kolejna plyta, ktora trafia na pierwsze miejsce UK chart. Status: platyna. Jednak to nie koniec sukcesow jesli chodzi o 2005 rok. Maja na koncie wiele nagrod, najwazniejsza Brit Award za najlepszy zespol pop. Oprocz tego DVD z trasy promujacej album Wonderland. Singiel I'll be OK wydany rownolegle z plyta rowniez wskoczyl na pierwsze miejsce. Na przelomie 2004 i 2005 grali w filmie Just My Luck u boku Lindsay Lohan i Chrisa Pine'a. Film byl wydany w 2006 roku wiec najpierw promocja. W zwiazku z tym ze film byl produkcji hollywoodzkiej, chlopcy polaczyli swoje dwa pierwsze albumy i wydali taki amerykanski jako Soundtrack do filmu. Sa tam tylko piosenki zespolu. Jednak w Ameryce nie odniesli takiego sukcesu wiec wrocili na wyspy. Potem trzeci album Motion in the ocean (chcecie wiedziec skad ta nazwa? :lol: ). On niestety nie zajal juz pierwszego miejsca, za to dwom pierwszym singlom sie udalo (bylo to Please Please oraz Star Girl). Kolejny singiel Double A Side (Sorry's Not Good Enough/Friday Night) wspial sie na 3 miejsce UK Chart. Nadszedl czas na trase koncertowa. Bilety na 24 koncerty rozeszly sie w... UWAGA UWAGA! 2 godziny :lol: chlopcy nie zostawili zadnych takich dla VIPow, wiec dodali jeszcze 10 koncertow ostatni koncert mial miejsce w London Astoria 9 maja, a 8 maja wyszedl singiel (kolejny Double A Side) Baby's Coming Back/Transylvania. I tu jest nr 1 pobili wtedy Shakire i Beyonce z "Beautiful Liar". Tydzien po wydaniu singla wyszla reedycja albumu Motion in the Ocean wzbogacona o Baby's Coming Back i DVD z koncertu na Wembley Arena z wrzesnia 2006 z trasy promujacej album Motion in the Ocean. Przed tegoroczna trasa chlopcy odwiedzili jeszcze Afryke, zeby zobaczyc jak zycie tamtej wioski zmienily pieniadze zarobione na singlu. Wiecie co? jak ogladalam relacje z tego ich pobytu to sie poryczalam...
Podsumowujac, 3 albumy, 4 trasy (w tym 3 samodzielne), 7 numerow jeden (w przypadku Toma jest to 10, bo pisal jeszcze z Bustedami, a oni tych numerow jeden tez mieli nie malo). Co powiecie na taki sukces w wieku 21 lat? Kolejna plyta (Greatest Hits) w listopadzie, trasa ktora ja promuje na przelomie listopada i grudnia. A teraz co? Pisza nowy studyjny album, ktory wyjdzie w marcu 2008.
FINITO! :lol:
ps. Kocham Danny'ego