• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Przygody i podroze, te male i duze.

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • Przygody i podroze, te male i duze.
       
  • Przygody i podroze, te male i duze.
  • Re: Przygody i podroze, te male i duze.

    oliwka911gt > 15-05-2006, 20:58

    dlatego wlasnie jestem na tydzien na probe a nie od razu operka stala. agencja, rodzice jak i ja podjelismy taka decyzje. aga, wbrew pozora znalesc rodzine to troche trzeba sie natrudzic. jak nie to skandynawia. kazdy medal ma dwie strony :wink:
  • Re: Przygody i podroze, te male i duze.

    martamaua > 15-05-2006, 22:09

    Ooo Agulka tez? Mafia skandynawska nam rosnie

    Ja do DK zapraszam hehe
  • Re: Przygody i podroze, te male i duze.

    agulka > 16-05-2006, 0:53

    ja jeszcze rok tutaj, a pozniej wlasnie mnie kol namawia na danie. do kaczolandii na stale nie wroce.

    a marta,ty jak dlugo w danii zostajesz?
  • Re: Przygody i podroze, te male i duze.

    Gość > 16-05-2006, 9:20

    Dania? ...

    tyle moge powiedziec :lol:

    dlaczego? tam NIC nie ma interesujacego
  • Re: Przygody i podroze, te male i duze.

    martamaua > 16-05-2006, 12:02

    Planuje posiedziec jeszcze troche, mam nadzieje, ze sie uda. A jak nie to tez uciekam gdzie sie tylko da, bo do nas na pewno na teraz nie wroce.
  • Re: Przygody i podroze, te male i duze.

    oliwka911gt > 16-05-2006, 19:19

    wczoraj stoczylam batalie z ancymonem. jestem bardzo cierpliwa. ale z nim to nawet swiety wyjdzie z siebie. jak sa rodzice w poblizu to dzecko jest OK, jak ich nie ma to przez pierwsza godzine jest dobre a potem?? to dziecko niczym ten potwor od kasika. dokladnie takie same gadki i zagrania. mialam dosc i mialam juz powiedziec ze odchodze po jednym dniu 8O ale przeciez ile bezkarnie moze temu dziecku uchodzic?? wiec albo ja albo on, nawet jesli mam nie zpsatc z tymi ludzmi do konca programu. albo sie dowie gdzie jego miejsce albo bedzie z nim BARDZO ciezko.



    wiec na dzien dobry jak hostka wrocila z pracy, po ciezkim dniu (jakies wazne spotkanie miala) sie dowiedziala ze christopher pracy domowej nie zrobil i zaczal robic ze mna dokladnie to samo co z poprzednia operka czyli pop;isy swojej durnosci, ignowrowanie, zabawy w pistolety, pyskowanie lacznie z biciem itp. fakt, ze kiedy pierwszy raz podniosl reke na mnie to zlapalam ja. ten potem zaczal mna manipulowac ze go strasznie boli i krokodyle lzy na zawolanie. potem caly taras porozwalam. matka z siebie wyszla. maly dostal lojty, o matko jak ryczal, a ja brawo bilam. jakie mial kazanie, od ojca, od matki. caly dzien ryczal jaki to on nieszczesliwy i ze ja sama nasiebie reke podnioslam :lol: jego rodzice juz niewidza co z tym dzieckiem maja zrobic. bo najpierw mysleli ze to wina naniek, jedna nie, druga nie, dziesiata nie. wczoraj jakby im sie oczy otworzyly ze cos z dzieckiem jest nie tak. dostal wciry - moim skromnym zdaniem poweinien dostawac je juz od dawna to by sie dizecko nauczylo. bo z nim inaczej sie nie da. powiedzialam im, ze to dziecko nie nianki potrzebuje a RODZICOW nie na weekend i przy kolacji tylko na codzien. inaczej beda z nim problemy i to DUZE!!! wczoraj to hostkasie przy mnie juz rozplakala, niewytrzymala nerwowo, host o malo co mu niewlal po raz drugi. wszyscy maja dosc tego potwora. rodzicow tego dzoecka to szkoda mi bardzo. bo to mili, sympatyczni ludzie, ktorzy zrobiliby wszytko dla dziecka byle tylko sie zmienilo. a dziecko ma wszytko w dupie! zmerykanskie wychowanie bezstresowe :wink:
  • Re: Przygody i podroze, te male i duze.

    martamaua > 16-05-2006, 19:37

    To mnie zaskoczylas

    Wczulas sie role

    Powodzenia w misji wiec hehe
  • Re: Przygody i podroze, te male i duze.

    oliwka911gt > 16-05-2006, 19:46

    bo czemu mam sie patyczkowac i dac sobie na glowe wejsc??? a dzecko ms czus sie bezkarnie? niech wie gdzie jego miejsce :wink:
  • Re: Przygody i podroze, te male i duze.

    Yoanna > 16-05-2006, 20:14

    haha i dobrze zrobilas



    no i w koncu rodzice zauwazyli, ze cos z nim nie tak. swoja droga, to maja niezly refleks :?



    boze, takiego bachora miec to ja wspolczuje...
  • Re: Przygody i podroze, te male i duze.

    edytag > 16-05-2006, 23:20

    ja bym poprawila hihih to lanie a tak na serio to moze wspomnij im o psychologu bo nie wiem czy biciem cos sie wskura, czasem jest za pozno i trzeba zeby ktos pomogl , bo bicie to krotka droga do utraty kontaktu, i rodzice troche pozno zauwazyli prawde, i mow wszystko nie umawiaj sie z nim, ze jak bedziesz grzeczny to nie powiesz, ja tak robilam w niemczech nie pomoglo, bachor musi wiedziec gdzie jego miejsce, my moje dziecko, we francji,ktore ma 14 miesiecy to juz szkolone jest,co mozna a co nie,nie mowie ze sie slucha caly czas,ale ma granice,a bachorki musza miec okreslone granice, powodzenia,a to ze dziecko potzrbuje matki i ojca to dla nich jak i dal moich bardzo odkrywcza sprawa, moje jak jestem ja i mama nie bedzie jadlo odemnie, ja si enie dziwie, bo do tej pory tylko mama, a teraz widzi ja a ona sie nim nie zajumuje, i czasem tak zaryczy ze juz nie wie czemu,dzisiaj jej to powiedzialam, bo jak mmozna byc tak slepym?ale to przypadlosc hostow, ktora trzeba leczyc
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia