-
-
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
(-:MARZENA:-) > 03-11-2007, 18:27
o prosze ktoz to nas odwiedzil ;P;P;P widze ze lajf sie kreci...i good! -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
Ninka Jones > 03-11-2007, 19:41
a ja Cie chyba nie kojarze
ale chciałabym móc powiedzieć kiedy? to co Ty wła?nie napisała?
good luck! -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
Gość > 05-11-2007, 12:59
Dzania to miala troche farta ze swoja rodzina (taaa... troche...) i tak sie ladnie ulozylo Ze i studia wyszly, i praca, no i jak widac, dalej sie ciagnie
Najbardziej cool osoba na forum 8) -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
Yoanna > 05-11-2007, 13:16
dzania 3,5 roku z jedna rodzina?? wow. -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
Gość > 05-11-2007, 21:23
No wiem! Jak ja tam z nimi wytrzymalam to nie wiem sama... Najfajniejsze jest to, ze odeszlam bo oni wyprowadzili sie Singapuru - kolesia praca go przeniosla - i najprawdopodobniej zaprosza mnie do siebie tam na swieta - kupia bilet i takie tam... kochane bambosze! heh
Emi, no co ty mowisz kochanie? Bo sie rumienie normalnie... Razem z toba najbardziej cool of rourse. Bo ze cool to sie nie da zaprzeczyc. -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
Gość > 05-11-2007, 21:25
Aaa i moja laska leci tam do ciebie do SZtokholmu za jakies 2 tyg - zakochana w Szwecji jest. Miej na nia oko.xx -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
Gość > 05-11-2007, 22:12
8) -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
Gość > 10-12-2007, 20:30
A Emi kontynuuje bycie niania, tym razem nie z braku wyboru, tylko z wlasnych szczerych checi - bo mnie sie to zaczelo strasznie podobac, mam z tego radosc o wiele wieksza niz z serwowania obiadow w restauracji ludziom, ktorym sie nie chce gotowac samym w domu. Dzieci sa wdzieczne - zwlaszcza te najmniejsze.
W piatek ide na interview do firmy, ktora nianie wynajmuje rodzinom za dosc duze pieniadze. Oczywiscie niania dostaje pieniazki BARDZO niewielkie, ale na bialo, z podatkiem i w ogoleMam nadzieje, ze ten pomysl jakos przejdzie -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
Ninka Jones > 10-12-2007, 22:28
to powodzenia -
Re: Koniec mojej operskiej kariery....
Yoanna > 11-12-2007, 13:36
no zawsze firma kase bierze niezla dla siebie.. ja jak pracowalam dla agencji to mialam minimum wage.. dawali mi polowe tego co za mnie brali.
Emi mnie kelnerowanie w ogole nie pociaga, kelnerka bylam tydzien ;D no i plus potem w jednej cafe tez w sumie, ale tam robilam wszystko wiec serwowanie posilkow to byl tylko jeden z obowiazkow.. zawsze wolalam bardziej kreatywne prace, typu cos stworzyc. a to kanapke, a to meze, a to kawke :lol: i zawsze mialam ubaw jak dawalam ludziom kawe a oni krzyczeli z zachwytu, ze jest fabulous i w ogole kul hahahha :lol: jak mialam humor to pozwalalam kumpelom zaniesc do stolika, niech posluchaja komplementow hahahah brakuje mi troche robienia kawy, bo naprawde to lubilam. best cappucino 8)