-
-
Re: KASIK - to ja:)
wredna_femina > 23-09-2005, 12:21
Brawo Emi, bo przyznaje ze jestem zazenowana kilkoma komentarzami. -
Re: KASIK - to ja:)
kasik > 23-09-2005, 15:04
Ja nie napisalam o stereotypach w ogole. Napisalam o Niemkach, ktore znam. Mam tu kilka kolezanek Niemek, kilka znam "na" hi how are you?, z Niemkami spedzam prawie kazdy weekend i wiekszosc z nich oczekuje od weekendu wlasnie przypadkowego seksu, tak caly czas. Jest to owszem ich prywatna sprawa, ja im nie mowie co maja robic, ala mam prawo do wlasnego zdania i wyrazam je mowiac, ze nie lubie takiego zachowania. Bawic sie mozna bo wszystkie jestesmy mlode, rozumiem, ze kazda z nas moze miec inne wartosci, moje na pewno sa inne od ich.
Wiem o czym pisze, bo siedze tu z samymi Niemkami, mam je na codzien. Ja im w ich zabawie nie przeszkadzam, robia co uwazaja za stosowna, a ze mi sie to nie podoba bo mam inne wartosci to rowniez moja prywatna sprawa.
Ostatnio mialam taka rozmowe:
Niemka : " Czy myslisz, ze z Jasonem to moze byc cos powaznego, no wiesz takiego na stale?"
Ja: "Nie wiem, ale nie sadze zeby wyszlo cos powaznego po tym jak poszlas z nim do lozka po pol godzinie znajomosci. Wiesz powazne zwiazki nie zaczynaja sie zazwyczaj od seksu"
N. "No wiem, ale on jest taki cute"
J. "Jak myslalas o czyms powaznym to po co z nim sie od razu przespalas?"
N. " No bo zawsze tak robie a poza tym chcialam zeby mnie lubil..."
Dziwic sie, ze potem faceci w barach mowia o Niemkach, ze so so hot "na pol godziny" ale nic wiecej. -
Re: KASIK - to ja:)
MONIKA > 23-09-2005, 17:00
Kasik, bomba.
Wlasnie o to chodzilo.
Bylam bardzo bilska kolezanka z Sue na poczatku. W momencie, kiedy zorientowalam sie, ze nigdy nie bedziemy nawet podobne w pewnych sprawach, ba, ze nie moge "przelknac" jaj latania do lozka z kim popadnie, zaczelysmy sie oddalac i dzis prawie nie gadamy.
W PL mentalnosci takie zachowanie nie jest (generalnie) popularne, u nich, na odwrot.
Zeby nie bylo, Sue to nie jedyna Niemka, z ktora wychodzilam do klubow.
Zeby nie sklamac, moja wspollokarotka poszla do wyra z 8-10 kolesiami. Czasem widziala ich tylko raz.
No i co sobie mozemy potem myslec..? -
Re: KASIK - to ja:)
monica07 > 23-09-2005, 19:51
[quote name="MONIKA"]
W PL mentalnosci takie zachowanie nie jest (generalnie) popularne, u nich, na odwrot.[/quote]
to samo zaobserwowalam na przykladzie Niemek ktore w moich rejonach sa operkami , so..cos w tym musi byc. -
Re: KASIK - to ja:)
kasik > 24-09-2005, 22:04
Kurna 4 dochodzi a w chacie nadal nikogo nie ma. Od 1 siedze z malym, bo dziewczynki maja baseball game i Alan pojechala z nimi a Aska miala byc najpozniej o 3 w domu, ale jej nie ma. Samolot mial byc tu o 2, w razie opoznien miala dzwonic...
O wlasnie Alan dzwonil, ze wracaja do domu. Najchetniej bym sie polozyla do lozka i pospala albo obajzala jakis film, ale umowilam sie z Alicja, nie chce mi sie do niej jechac, ale tak na potege, chyba cos wymysle...
Podjade tylko do CVS po leki i cos do zmywania twarzy bo mi sie z Pl zapasy skonczyly i wale do wyrka. Rozlozylo mnie kurde na weekend akurat. I pogoda dzis nieciekawa, chlodnawo i slonca niet -
Re: KASIK - to ja:)
kasik > 24-09-2005, 22:08
A i jeszcze dzwonilam dzis do domu a tam akurat byla impreza. Oblewanie magisterek mojej siostry i jej faceta. Ona sie obronila w ostatnia srode (na 5) a on dzien po niej tez na 5
Jestem z nich obojga dumna
No i na imprezce balowaly rodziny nasza i jego
Heh, ale juz mi sie serce nie rozdziera, ze tam nie moge byc. Bo na poczatku to przezywalam, ze tam sie cos dzieje a mnie nie ma. Teraz juz sie zaprawilam nieco w boju choc latwo jak wiadomo nie jest. -
Re: KASIK - to ja:)
Gość > 24-09-2005, 23:28
Moje gratulacje dla siostry ,to faktycznie musi byc przykre ze w takim momencie nie ma Cie z nimi ...taki juz nasz parszywy los au pair :/ -
Re: KASIK - to ja:)
monica07 > 25-09-2005, 0:42
ja tez sie przylaczam do congratsow dla pani magister: )
zdrowiej kasik, mnie cos tez rozkladac zaczyna bo mnie gardlo bardzo boli od rana: ( -
Re: KASIK - to ja:)
kasik > 25-09-2005, 8:06
no to nie bardzo wyladowalam w lozku dzisiaj...jestem wlasnie u kumpeli z Pl Alicji. Wczesniej bylysmy na spotkaniu u jej lcc, bylo calkiem fajnie, potem wraz z lcc udezrzlysmy do baru a teraz siedzimy u Ali w domu i ja popilam nieco...ale laski malo pily, wiec nadobilam za nie zaleglosci :lol: ale i tak sie nie nawalilam ...
jutro chyba do DC walimy
A dzisiaj wieczorem mnie tak hostka wkurzyla, jaka to jest falszywa baba to ciezko uwierzyc, opisze jak bede w domku... wredna suka, inaczej sie nie da powiedziec...!!!
Laski trzymata sie, 8) -
Re: KASIK - to ja:)
kasik > 25-09-2005, 17:13
Jestem w chacie, ale nie mam na razie czasu na opisy bo musze wziac szybki prysznic i ogarnac sie bo zaraz moje kochane Poleczki przyjada i jazda do DC gdzie jestesmy umowione z babkami z Panamy, Meksyku i Niemiec. Wszystkie odjechane i bardzo sympatyczne