-
-
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
cioska > 06-03-2006, 0:03
wiesz Monka, dla mnie to tez smiesznego nic nie bylo, wstyd na maxa, no ale coz...przeciez sami tego chcieli! co nie? -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 06-03-2006, 6:09
Ja bym tam go nie brala, albo w pampersa zapakowala, ale.. sami chcieli, szkoda, ze nie posprzatali po nim! :twisted:
Lubie te leniwe niedzielki, kiedy nic nie musze, laze pol dnia w pizamie, odbieram/wysylam zdjecia/filmy z domu, dzwonie po swiecie, telefon sie urywa (praszam Kinga, bylam dzis wykonczona gadaniem przez telefon, wylaczylam glos, a wibracje daja malo "dzwieku").
Wlasnie dupsko ruszylam, mialysmy babski wieczorek, chlopaki sie porozchodzily, a my, Mea (maj) - tesciowa, Morgana - dziewczyna Diogo (brat Tadzi) i ja zrobilysmy ciasto i herbatke zaparzylysmy specjalna i dyskusje... :twisted:
Cieszy mnie strasznie, ze juz rozumiem te "spiewy portugalskie", co prawda Tadzi sie zawsze pytam, a co to slowo znaczy, a co tamto, teraz zaczelam tez o cale frazy sie dopytywac, ale jak gadamy, angielsko - portugalskim potrafimy sie porozumiec. Polski bywa bardzo przydatny czesto. :lol:
Na szczescie jutro pracuje tylko 2h po poludniu, takze nie musze sie spieszyc, przygotowywac, stresowac. Leniwie, slodko, spiaco az.
Oprocz zblizajacej sie kolejnej prezentacji, czyli goscinne wystepy w parze z mega smiesznym, oficjalnym i zajebiscie zorganizowanym Carlosem made in BR. :lol: Temat: Walesa! :twisted:
Nio i dostalam transkrypty z Harvardu za pierwszy kurs i. (banan)
Milego tygodnia zycze wszystkim czytajacym. :wink: -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
agulka > 06-03-2006, 17:09
eh, leniwie mi tez zlecialo.. nie mialam nawet jak zadzwonic. ogolnie wyrwalam sie z domu, zeby nie sluchac bachorkow i ich durnego pisku.
geje kowboje mi sie podobaly , ale film, ktory wczoraj widzialam zrobil na mnie wieksze wrazenie "match point" - jak masz okazje, obejrzyj..
lece forum przegladac bo mam 2 dniowe braki.. -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 10-03-2006, 22:39
Zostalam z dziecmi sama na weekend. :twisted:
Przypominam wiek moich dzieci 1, 3,5, 6. :lol: -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
Yoanna > 10-03-2006, 22:59
powodzenia :lol: -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 12-03-2006, 3:08
Czas mija szybko i choc nie zrobilam wszystkiego, co zaplanowalam, musze przyznac, ze to najlatwiej zarobione zielone, od kiedy jestem w US. No moze za wyjatkiem nocy, kiedy moja zmeczona/zmechacona glowa chciala spac, a mloda darla jape, ale za to odespalam sobie w czasie dnia. Sielanka. Jeszcze cioteczka podskoczyla i "zwlania mnie". Jupi. Myslalam, ze do nocy tu zostane, a ja tylko najstarsza wywale z kapieli i sama prysznic, i tyle mnie widziano. :twisted:
Anne ma dzis urodziny, stad ten jej wyjad na FL. Cala ach, ze taka wdzieczna, ze och i ach. :wink: A mnie tam w sumie FL dynda, bo dzis popierniczlam w japoneczkach i letnich spodniach. A wczoraj to juz w ogole goraco bylo. Nie moge uwierzyc, ze moja rodzinka na nartach szaleje. Wiosna! :lol: -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
monica07 > 12-03-2006, 21:19
Monka, wiosna - dokladnie!
jest w powietrzu, daje o sobie znac za kazdym razem kiedy wychodze na dwor. W tym roku do Polski sie jednak spoznia.
milej niedzielki zycze wszystkim. -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 12-03-2006, 21:25
Wlasnie, wlasnie, zmienilam buty na wiosenne i jakos tak, ach! :lol:
Chyba biegac zaczne! :twisted: -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
monica07 > 12-03-2006, 21:28
ja tezkoniecznie z rana! -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
bahaha20 > 13-03-2006, 16:09
Ach ten amerykanski zwyczaj - poranny joggingNie dla mnie, chyba za leniwa jestem. Ale powodzenia laski