-
-
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 25-02-2006, 4:52
Kurwa, wlasnie mam mala nocke i mlody i mala spia, a gowniara drze morde od pol godziny, mami, mami, bo jej mami nie powiedziala, good night (powiedziala, ale ta ogladala tv i nie widziala). Jest 9.20 a ta jeszcze nie spi to raz, ale ze drze ryja jak bejbi to dwa. Zamknelam ja w pokoju, ale obawiam sie, ze mlodych pobudzi, a kto bedzie siedzial, wiadomo!
Jak mozna miec takie pojebane dzieci??? Jak mozna wychowac takich malych chorusow. :roll:
Powiedzialam jej, ze ja wysle do piwnicy, ciemniej i nieopodal dziury w domu na time out, ta powiedziala starej, a stara, ze nie matrw sie, monka cie nie wysle tam, ona tylko tak gada. Kurwa, a jak wysle??? :evil:
Dopisze reszte niebawem. :evil: -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
kasik > 25-02-2006, 5:46
Jezu u mnie to samo, male amerykanskie posrance!!! :twisted:
Pojebane te bachory, bez kitu, na kogo one pozniej wyrastaja??
Mlody to juz w ogole jak mu odwali to odstawia jak bejbi wlasnie, w stylu, ze chce cos dosiegnac a nie chce mu sie d.upy ruszyc to sie wychyli, wyciagnie reke i jek i placz. A co to pupska nie laska ruszyc albo chociaz ladnie zapytac o podanie? Starsze tez cyrki maja. Powalency normalnie :twisted:
A najgorsi rodzice, zero reakcji a jak juz jakas jest to na pol minuty, potem wszystko wraca do normy i cookie sweetie jest zabierany na fun lub dostaje nowa zabawke i.t.p. -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
martamaua > 25-02-2006, 13:20
Moje przy starych to samo. No niedawno taka scena jak u Kasika z tym dzieciakiem. Ze mlodsza ja chyba lekko pchnela czy uszczypnela a ta zaraz te swoje UaaaaaaaaaaaaaUaaaaaaaaaa i stoi biedna i pokrzywdzona i skaczcie kolo niej. Ja wiem, ze to nie bolalo, bo mi tez mloda czasem tak robi. Poza tym widze, ze ta bardziej taka twarda, starsza sie piesci ze soba jak nie wiem. Hehehe po tacie moze ma :lol:
Jakies zadrapanie, ona zaraz tone plastra albo cokolwiek to trzeba jej pozalowac jaka to ona biedna i w ogole. :|
Btw.
Buahaha a ostatnio jak starsza laskotalam to czuje, ze ta mala cos mi tam robi. Patrze a ta taka przyczepiona zebami do moich ledzwi. No scena jak z jakiejs kreskowki, mloda stoi i mnie gryzie. Jak huknelam z tego, co jej w ogole do glowy wpadlo
Razem to my mamy fun, przy mnie nigdy nie ma jakis chorych akcji...
Niech sie starzy tylko pojawia- CYRK!
I kazdego ranka trzepanie sie, fochy, piski. No jak inne osoby zupelnie! Tragedia!!! Co chwile doslownie. Jak jest cicho to znaczy, ze gdzies wyszli :lol: bo tak to nieustannie wrzaski. Niby sie bawia razem ale zaraz klotnia, ta hostka podchodzi i tym swoim spokojnym tonem jakby jeszcze je blagala zeby cicho siedzialy. Host to chociaz umie czasem glos podniesc a z nia to totalna klapa.
Raz tez jej dzieci skakaly jak robila obiad, ja sprzatalam.
skonczylam i zajelam je w 3 minuty i byla cisza i porzadek.
Nie kumam jak mozna byc tak nieporadnym :roll: -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 27-02-2006, 3:59
Nie lubie, kiedy sie weekend konczy. Jakkolwiek by sie tydzien nie zapowiadal. Lubie to lenistwo, budzenie sie obok spiacego krolewicza i podkradanie mu koldry w nocy, lubie nic nie musiec i nie slyszec dzieci. Nie lubie poniedzialkow.
W srode mam wyrabana prezentacje na zajeciach. Temat tak absurdalny, ze az smieszny, ptasia grypa od 1900 do dzis. :twisted: -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
agulka > 27-02-2006, 17:21
ej nooo temat na czasie..
czy znasz jakas operke, ktora lubi poniedzialki.. :?: :lol: blleeee znowu tydzien uzerania sie bachorkami..:twisted: :evil: -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
monica07 > 27-02-2006, 19:54
jak czytam co piszecie dziewczyny o tych bahorach to wszytsko to samo mam na codzien u siebie.
i poniedzialkow tez nie lubie.
od weekendu do weekendu - tak teraz mi sie zycie toczy. -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 28-02-2006, 22:32
ALE JAJA! :twisted:
Kibel sie znow zapchal!
A dla nieuswiadomionych mamy tylko jeden !!!
Zadzwonilam do Anne, ze mamy awarie, a ona cala przejeta. Zaraz Tom przybedzie zadbac o nasz kibel. Btw, remont jak stal, tak stoi i jego konca nie widac. Zamarzaja rury, cuda niewidy. Powalency godza sie na to. Moim zdaniem powinni sie ostro postawic. -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
agulka > 01-03-2006, 3:23
o matko.. niezle jaja..
to co..teraz kibelek na podworku
ps. postaram sie dryndnac w tym tyg -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
monica07 > 01-03-2006, 16:44
8O o my
no to przeboje sie dzieja.
oczywiscie ze powinni sie postawic, opierdolic i zalatwic sprawe.
pod koniec tego tygodnia lub w weekend komorke trzymaj przy tylku, bobeda ludzie wydzwaniac -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 05-03-2006, 21:56
Wczoraj pracowalam. Bylo to bolesne, po wolnym piatku, aczkolwiek sama sie na to zgodzilam. W weekendy czy wieczorami Anne zawsze moze wziac znajome dziewczyny ze swojego kosciola.
Kolejny raz przekonalam sie, jakiego mam smiechowego i rownego hosta. Wlaczyl mlodym film, mimo ze Anne ma "inne zasady", walnal sie miedzy nimi i zasnal. Pozniej chcial mi swoje specjaly na lancz przygotowywac, ale obeszlam sie ciastem, piwo mi do tegoz posilku proponowal (byla 12!), na kolacje (i z kolacja) zwalili sie jego siostra z mezem i brat - gej, ktory jest zajebisty, takimi tekastami koles rzuca przy mlodych, ze 8O. Ale mi to tito. :lol: Numery odchodzily, ze sikalam ze smiechu. Wszyscy oni byli juz wcieci wiec dzialo sie.
Juz pomijam fakt, ze kibel sie znow wczoraj zapchal i Will siedzial d.upa w wodzie (nie byla to woda zrodlana :lol: ).
Pracowalam do 6, takze prysznic i ani sie obejzalam bylam u Tadzi. Pojechalismy na kolacje i do kina. Po drodze omal sie nie rozwalilam, bo z Ewa gadalam przez telefon, a skrecac nie mial kto. :wink:
Skonczylo sie na Brokeback Mountain. Film... ciazko powiedziec. Aktorzy swietni, akcja troche powolna, emocje przynajmniej we mnie od zazenowania po wzruszenie. Warto zobaczyc, chocby przez wzglad na to, ze nominowany do Oscara.
PS. Cioska "kopnelam w dupe, ale nie pomoglo"... :lol: Thiago nie podzialal mojego entuzjajzmu, ja leje do teraz. :lol: