• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

PROWORK

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Agencje Au Pair
       
    • PROWORK
       
  • PROWORK
  • Re: PROWORK

    shiri > 08-11-2010, 4:34

    do ibiego: co nie znaczy że większość au pair ma szanse na takie coś, z własnego doświadczenia i po rozmowach w wieloma au pair wiem że może 10% au pair rodzina pozwala na takie coś



    zgadzam się w 100% z Coco: Z tego co słyszałam rodzina płaci agencji za nas ok.10 000$, czyli tyle ile my zarobimy przez cały rok w USA no i niestety wiele rodzin jak płaci tak wymaga...

    znam wiele dziewczyn (jako że byłam już au pair w Anglii i teraz jestem w USA), które wyjeżdżały do USA mając wielkie nadzieje dotyczące edukacji, mając błędne przekonanie że wyjazd au pair to nie ciężka praca a program edukacyjno-kulturowy (co wciskają agencje aby zwabić klientki na których można ubić majątek- możecie nawet zapytać amerykanów czy 10 000$ to dużo czy mało- większość odpowie że to kupa szmalu i raczej rodziny amerykańskie nie płacą takiej kasy za kogoś kto przyjedzie i będzie siedział w książkach czy podróżował,)Oni płacą takie pieniądze za pełnoetatowego pracownika, który oczywiście może stać się członkiem rodziny, ale ja takie przypadki mogę policzyć na palcach jednej ręki... zresztą nawet rodzinki wydające się fajne, pokazują po czasie że jest się dla nich tylko pracownikiem i to jest powodem licznych rematchy- ile dziewczyn na forum przechodzi teraz remach?- ell, maria_kujpom- nie wiem o się teraz z nią dzieje- pisała ostatnio że jest bezdomna, najprawdopodobniej wkrótce ja, no i moja sąsiadka- jej niestety nie ma na forum.

    mnóstwo dzieczyn nie ma czasu na college, wiele ma czas, a nie ma samochodu a często do collegu jest kawałek drogi... ja mieszkam 50km od wielkiego miasta, ale najbliższy college mam 30km ode mnie, nie mam samochodu do dyspozycji, nie ma komunikacji miejskiej w mojej miejscowości żeby dojechać i o jakimkolwiek collegu mogę zapomnieć... poza tym jakbym powiedziała moim hostom że chcę iść do collegu to by mi odpowiedzieli: chyba tylko w jeden wolny dzień jaki mam i jak sobie załatwię transport bo oni nie mają czasu żeby mnie wozić 30km do collegu.... zgadzam się w 100% że rodziny nie szukają studentek, podaję przykład- mam dzisiaj wolny dzień (mój jedyny wolny w tyg.) i dostaję smsa od hostki z wyrzutem- nie widziałam Cie dzisiaj cały dzien, jedziemy na mecz Zach'a. Odpisałam że czytam książkę w swoim pokoju- po dwóch godzinach dostałam smsa od mojej hostki- ,,zacznij jutro o 8am''- oczywiście chodzi o PRACĄ (nie podróże czy szkołę jak niektóre dziewczyny myślą o wyjeździe), skończę prawdopodobnie o 8-8.30pm, to chyba tylko wtedy miałabym czas na edukację- dwie godzinki przed położeniem się spać... ale nie jestem niestety robotem- i po całym dniu tyrania i znoszenia humorów dzieci nie jestem w stanie czytać czy w ogóle cokolwiek zrobić dla siebie bo jestem padnięta.

    Dla mojej rodziny powinnam jechac razem z nimi na ten mecz bo po to tu jestem! za to wyłożyli za mnie tyle szmalu agencji!

    Tak jak COCO napisała- rodzina zwykle wymaga DYSPOZYCYJNOŚCI au pair (gdyby nie zależało im na dyspozycyjności, oszczedzieli by sobie brania kogoś ,,live in'')

    my au pair zarabiamy w USA 200$, co nie znaczy że tyle rodzinę kosztujemy bo takie same drugie 200$/tyg. rodzina musi zapłacić agencji, czyli au pair ich wynosi 400$ tyg.

    amerykańska pełnoetatowa niania w USA live in (czyli na takich samych zasadach co au pair- mieszka z nimi i je ich jedzenie) tylko rodzina nie musi płacić agencji kosztuje 500$/tydź. live out na pewno więcej, 400$ a 500$/tyg. to nie jest duża różnica, więc au pair jest takim samym pracownikiem jak niania

    zresztą płakać mi się chce jak pomyślę że ja zarabiam 800$ miesięcznie tylko dlatego że jadę przez agencje bo nie jestem Amerykanką, podczas gdy amerykańska niania za taką samą pracę na tych samych warunkach live in zarabia 2.500$. No nikt mi kurwa (już się wkurzyłam) nie powie że jest mała różnica między 800$ a 2500$ na miesiącu. I to tylko dlatego że jechałam przez agencje bo nie dostałabym wizy. Nic tylko się żenić albo na studenckiej jechać do USA bo my pracujemy prawie za darmo. W ogóle ciekawa jestem za co agencja bierze od rodziny te 10.000$ bo nikt mi nie wciśnie że bilet tyle kosztował albo że oni zapłacili za moja wizę. Na pewno rząd USA dostaje od tego spory procent, dlatego tak im się ten program podoba. 200$/tyg. dla nich za nic +200$ dla au pair za tyranie po 10h/tydż. i użeranie się z rozpieszczonymi amerykańskimi dziećmi które często wyzywają, plują, biją itp. au pairki (wiele moich koleżanek miało lub ma takie dzieci).

    ja na pewno długo tu nie zostanę, zawijam żagle z powrotem do Polski, tam chociaż nie będę tania siłą roboczą z zagranicy tylko będę zarabiała tyle ile inni ludzie wokół mnie.
  • Re: PROWORK

    shiri > 08-11-2010, 5:09

    do alicjakkk: Wyjeżdżasz do USA czy do Europy?? Rozumiem że jeśli pytasz o różnicę między au pair,au pair plus a mother's help to wybierasz się do Europy. Jeśli tak to myślę, że masz znacznie większe szanse na możliwość chodzenia tam do collegu niż w USA. Ja byłam au pair w Anglii (miałam kieszonkowe 70Ł/tyg., moje koleżanki kolejno- dwie 70ł jak ja, jedna 85, jedna 90ł i jedna 130Ł) i moja rodzina nie wyzyskiwała mnie tak jak mam tutaj. Nie jechałam przez żadną agencję i rodzina nie musiała za mnie płacić, więc rozumieli, że te 70ł to są grosze (moja hostka zarabała 70ł w pół dnia, host w kilka godzin.) i nie wymagali ode mnie nawet 1/3 tego co wymagają hości tutaj. Tam pracowałam tylko ok 5h dziennie+ miałam dwa dni zupełnie wolne w tyg. i miałam czas na college, tutaj w USA tyram po 10h dziennie i mam tylko 1 dzień wolny (powiedziałam o tym oczywiście mojej opiekunce- za takie coś oni powinni zostać wywaleni z programu, ale moja opiekunka ma to głęboko gdzieś bo ona pracuje dla agencji- agencja dostała za mnie od rodziny 10000$ i ostatnią rzeczą jaką agencja chciałabym zrobic to oddać kasę rodzinie i wywalić ich programu. Rodzina może dostać swoje pieniądze z powrotem za au pair przez pół roku, od kiedy au pair do nich przyjedzie, więc agencja służy rodzinie przez 0,5 roku w obawie żeby nie chcieli zwrotu kasy- dość logiczne)

    Bardzo możliwe, że po powrocie do Polski wyjadę z powrotem do UK bo też mam nadzieję trochę pójść do przodu, podszkolić angielski w collegu itd. a tutaj- kompletny zastój! mam 20 lat a nie idę nic do przodu ,tylko się cofam;( W ogóle teraz żałuje że zrezygnowałam z UK na rzecz USA, ale to już inny temat. Czasu nie cofnę, na szczęście nigdy nie jest za późno żeby móc coś naprawić



    p.s. do: alicjakkk, jeśli chcesz jechac do UK- nie jedź przez Prowork!! ja złożyłam tam papiery, kasę wpłaciłam a przez dwa miesiące dostałam tylko dwie oferty rodzin (zaznaczyłam opcje- au pair i au pair plus- pierwsza oferta jaką dostałam była od muzułmanów którzy potrzebowali mather's help+ sprzataczki 45h w tyg, w drugiej ofercie dziecko było chorę na hemofilię i tez sporo pracy), ostatecznie zarejestrowałam się na au pair world i rodzinę znalazłam w 4 dni. Jak pogadasz z rodzina na skypie to raczej nie ma dużego ryzyka że to jakiś przekręt, ja jeszcze nie spotkałam ani jednej au pair ani nawet nie słyszałam o takiej żeby przyleciała a na lotnisku pusto( większośc au pair jadących pierwszy raz na własna rękę tego się boi-u mnie tego problemu nie było- gadałam z nimi na skypie+ rozmawiałam z ich poprzednią au pair, więc w sumie miałam pewność). Moja rodzina w UK sama zapłaciła za mój college+ zawsze pytali czy nie potrzebuję na bilet i pilnowali żebym chodziła poważnie;p

    pozdrawiam
  • Re: PROWORK

    zlosnica > 08-11-2010, 14:24

    Shiri popieram Twój post w 100%, zdarza się, że jedna na 10 dziewczyn (albo rzadziej) trafi na normalnych ludzi, ale reszta niestety pracuje w warunkach, które opisałaś. Niestety wiele z nich jest zamroczone wizją dostania się do usa i spełnienia swojego American dream i nie zdają sobie sprawy z tego, że jak tylko z jakiegoś powodu hości staną się niewypłacalni, to po prostu powiedzą Ci, że nie mogą Cię dłużej utrzymywać i dalej radź sobie sama. Taka jest ich miłość i rodzinność. Prawda o operkach jest z reguły bardzo smutna, szkoda, że trzeba dostać po dupie, żeby się o tym przekonać.



    A Tobie życzę dużo wytrwałości, to nie jest tak, że się cofasz- podejmujesz teraz trudne decyzje, uczysz się polegać tylko na sobie i stawiać czoło wyzwaniom. Ja też mam 20 lat. Mam nadzieję, że kiedyś spotkamy się w Londynie na kawie i będziemy się śmiać z tego co było. Trzymaj się.
  • Re: PROWORK

    cantadora25 > 08-11-2010, 16:24

    Witam gorąco wszystkich auperowiczów

    Doznałam dziś olśnienia i zalogowałam się właśnie w ProWork, tzn przedwstępna rejestracja, czyli zakładam, że długa droga przedemną;/

    Wybrałam USA i Hiszpanię. Chciałabym wiedzieć czy ktoś był w podobnej sytuacji jak moja, gdyż jestem w trakcie studiów i żeby wyjechać, musiałabym dziekankę wziąść. Kiedy skończę studia, będę miała juz 27 lat;/ i na aupair chyba będę już za stara;/z tego co pisali na stronie PROWORK (mam 25 lat).

    Jestem na fizjoterapii, dzieciaki uwielbiam, jestem w trakcie składania cv w poszukiwaniu pracy na rehabilitacji, ale wiadomo jak to z pracą bywa, i dlatego pomyślałam o Au Pair, już dawno myślałam o tym, ale teraz jestem na takim etapie życia, że muszę coś zmienić i pomyślałam, że może to jest to. Ale czy warto przerywać studia? Jaka jest tak naprawde granica wieku?

    Pozdrawiam)
  • Re: PROWORK

    girlonblack > 08-11-2010, 18:20

    ej dziewczyny jak tak czytam co wy piszecie to az mi sie wlos jezy na glowie na co moglam trafic.widze ile dziewczyn z forum ma remache ,pracuaja jak niewolnice .tutaj tez [usa]mam kolezanki ktore pracuja 6 ,7 dni w tygodniu i mimo ze maja tylko te 45 godzin ,godziny pracy sa beznadziejne,dzieciaki rozpuszczone i rodziny oczekuja ich aktywnego zycia w zajeciach dzieci itp itd.kupe z tych dziewczyn mialo remache[gdzie lcc w ogole nie pomagala i musialy ciagle mieszkac z tymi rodzinami ].

    ja porownujac moje zycie tu do innych jestem wielka szczesciara.mam mlodą,mega sympatyczna rodzine,ktora traktuje mnie jak normalnego czlonka rodziny.pracuje od poniedzialku do czwartku od 7-5pm.caly dzien jestem z malenstwem ktore ma 6 miesiecy ,nigdy praktycznie nie placze ,wiec jest b latwo w wiekszosci sie nudze,o 15 odbieram dzieciaki ze szkoly o 15.15 i do 5 czas zlatuje ze nawet nie wiem kiedy.

    rodzina nie wymaga od mnie uczesticzenia w zyciu rodzinnym ,oczywiscie zapraszaja mnie ale nie 'wymuszaja'.kiedy jestem off to jestem ,traktuja mnie b symaptycznie,zawsze pytaja jak bylo na spokaniu w szkole ,interesuja sie jak zyje, jak sie czuje.na prawde mam wielkie szczescie i wam zycze tego samego
  • Re: PROWORK

    alicjakkk > 08-11-2010, 21:37

    Do shiri: wybieram się do UK.

    dziękuję za rady i mam nadzieję,że się poprawi u Ciebie lub w miarę szybko się z tego wyrwiesz
  • Re: PROWORK

    alicjakkk > 08-11-2010, 21:42

    A i jeszcze jedno. Czy Au Pair World ma jakąś stronkę po polsku? widzę tylko po angielsku,a obawiam się,że nie zrozumiem wszystkiego
  • Re: PROWORK

    karolinka > 08-11-2010, 21:46

    nie jest tylko po ang, niemiecku, francusku, holendersku i wlosku..
  • Re: PROWORK

    Coco > 08-11-2010, 23:47

    Fajnie, że się tu taka konwersacja rozwinęła i że shiri opisała swoje doświadczenie (zawsze dla przyszłych czytających bardziej wiarygodne, niż gdybanie lub opowiadanie o znajomej-znajomej-znajomego ;). Bo w większości wszyscy zakładają z wygody różowe okulary przed wyjazdem i właściwie wszystko jest ubrane na różowo - agencje zachwalają, reklamują, rodziny na interview obiecują... Oczywiście nie mówię, że wszystko jest złe i straszne, lepiej siedzieć w domu - nie o to chodzi. Po prostu żeby mieć pełny obraz i podejmować świadome decyzje potrzebujemy pełnokolorowego obrazu - również z odcieniami szarości ;-)
  • Re: PROWORK

    Coco > 08-11-2010, 23:48

    Alicjakkk nie bój się nie tak ciężko się na au pair wordzie połapać. Pisz tu jak coś (albo pw) i pomożemy ;-))
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia