• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Au Pair 2013!

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Program Au Pair w poszczególnych krajach
       
    • USA
       
    • Au Pair 2013!
       
  • Wątek zamknięty
  • Au Pair 2013!
  • Re: Au Pair 2013!

    madz > 24-08-2012, 16:19

    [quote name="paulaw"]Haha, nie martw się, spotkamy się w USA C: Stresuję się samym czytaniem tych postów... boję się, że w ogóle nie znajdę rodzinki i zmarnuję tylko rok.[/quote]



    Nie martw się, ja też się tym stresuje, mimo że dziewczyny piszą o tych 21+, o prawku 2+, o niemiecko- i hiszpańskojęzycznych AP, co z tego jak spełniam te wymagania, mam taki stres że nie wiem, boję się że jak już stanę w US to zapomnę języka w gębie i nawet po polsku nic nie powiem. Niby kilka osób z agencji mi mówiło że jak się tam jedzie zapomina się języka w gębie, ale jak widzę wpisy dziewczyn na blogach to jakoś nie widzę żeby miały taki problem. Przez co się bardzo obawiam, bo jak wiecie mój angielski nie jest za dobry mimo dużych chęci i starań.
  • Re: Au Pair 2013!

    madz > 24-08-2012, 16:27

    [quote name="agatt"]omg laski nie bylo mnie ladnych pare dni i prosze jaka lektura mi sie trafila :) tak sobie czytam te Wasze marzenia itd i mysle "kurcze jestesmy takie same". To Wasze "Amen" pod postami, no bajka ;d

    codziennie staram sie zabrac do tego, zeby jakos zaczac mowic rodzicom, ale kompletnie nie wiem jak to zrobic ;x no ale jakos ogarne temat i cos bede mowic, krok po kroku...wiadomo, ze od razu sie nie przekonaja xd

    omgg nie moge uwierzyc, ze zaraz szkola :O[/quote]

    Agatt zostaw gdzieś w salonie w domu broszurę któregoś biura AP, tak żeby mama albo tata ją zauważyli i zobaczyli co to jest.Tak o po prostu. Mów cały czas że bardzo byś chciała poprawić swój angielski i myślisz jak to zrobić. Takie drobnostki które zbierają program AP do kupy. Zapytaj co by pomyśleli jak byś wyjechała na studia za granicę.

    Ja moje poinformowanie rodziców zaczęłam tak:

    ja: Ej tęsknilibyście za mną jak bym na rok do stanów wyjechała?

    tata: no pewnie tak

    mama tylko się uśmiechnęła znad książki

    ja: no to będziecie mieć okazję bo jadę na rok do USA

    tata: spoko, szerokiej drogi



    I tak się skończyło, potem zaczęłam mówić co jakiś czas o tym jak coś co się własnie zdarzyło wygląda w stanach, np o jakimś skrzyżowaniu z 4 stopami, o systemie edukacji jak mówiliśmy o studiach. Aż w końcu do rodziców dotarło że jednak to nie był żart. I ostatnio tata zapytał "to ty tak serio do US jedziesz?" :D



    A co do wakacji, ja mam jeszcze ponad MIESIĄC :D:D:D Ale szczerze to bym już poszła na zajęcia :)
  • Re: Au Pair 2013!

    blonde > 24-08-2012, 17:06

    Wiesz madz, to jest tak, że jak jesteś w sytuacji, w której MUSISZ mówić po angielsku, to mówisz. Bo inaczej się nie dogadasz. I właśnie o to chodzi w tym co oni mówią, że będąc AP nauczysz się języka.



    Mi np. dużo w mojej nauce języka pomogły podróże. Jak np. miałam 10-11 lat i mój angielski był, no, nienajlepszy, to pojechałam z rodzicami do Szwecji. A moi rodzice po angielsku ani be ani me. No, tata to jeszcze jakieś good morning powie, a mama nawet tyle nie Więc siłą rzeczy musiałam być tłumaczem. I byłam, bo nie miałam innego wyjścia. Bo tylko ja coś tam po angielsku umiałam. Jak miałam 10 lat to pierwszy raz sama pojechałam za granicę do Niemiec (nie sama-sama, bo z wycieczką, ale sama-bez rodziców). I też musiałam coś mówić.



    Jak zaczęłam już tak całkiem sama podróżować w wieku 16+ to już mój angielski był na tyle dobry, że nie miałam żadnych problemów z dogadaniem się. Nie było żadnej bariery językowej czy blokady. Ale ja jestem szczególnym przypadkiem, któremu rodzice angielski wpychali do gardła od najmłodszych lat (bo sami go nie znają i wiedzą, jak to im doskwiera czasami). I dobrze, dzisiaj jestem im za to wdzięczna. Ale mówię Wam, to jest najlepsze co można zrobić w nauce pływania i języka - rzucić się na głęboką wodę. Jak sobie musisz jakoś poradzić, to sobie poradzisz i się w ten sposób nauczysz



    A jak już jestesmy przy temacie pływania - to też jest ważne przy wyjeździe do USA, więc jak któraś z Was nie umie, to radzę się zapisać na basen
  • Re: Au Pair 2013!

    paulaw > 24-08-2012, 17:09

    Ja o angielski się nie boję, a jedynie o to, że będę samotna - praca pracą, ale wieczory weekendy itd., że nikogo nie poznam itd. W nocy mam koszmary, że wieczorami chodzę po wielkim mieście i się gubię i nie mam nawet do kogo zadzwonić :O
  • Re: Au Pair 2013!

    cien_wiatru > 24-08-2012, 17:17

    [quote name="blonde"]

    Jak zaczęłam już tak całkiem sama podróżować w wieku 16+ to już mój angielski był na tyle dobry, że nie miałam żadnych problemów z dogadaniem się. Nie było żadnej bariery językowej czy blokady. Ale ja jestem szczególnym przypadkiem, któremu rodzice angielski wpychali do gardła od najmłodszych lat (bo sami go nie znają i wiedzą, jak to im doskwiera czasami). I dobrze, dzisiaj jestem im za to wdzięczna. Ale mówię Wam, to jest najlepsze co można zrobić w nauce pływania i języka - rzucić się na głęboką wodę. Jak sobie musisz jakoś poradzić, to sobie poradzisz i się w ten sposób nauczysz



    [/quote]



    Teraz to ja chce powiedzieć Amen Dokładnie dziewczyny, jeśli się boicie angielskiego, a wiadomo, że nie zawsze ma się możliwość wyjazdu to rejestrować się na różnych stronach, gdzie można pogadać z ludźmi z całego świata. I nie bać się rozmawiać z anglikami czy amerykanami, bo ja na przykład na początku sobie myślałam, boże, przecież jak powiem coś niegramatycznie/źle słówko do kontekstu to co będzie! Ale oni wcale tak nie myślą, często kiedy piszę ze znajomymi z Anglii czy Stanów i mówie im, że mój angielski nie jest idealny to odpowiedź jaką dostaje to zawsze " Chyba zwariowałaś, zawsze Cię rozumiem, potrafimy się dogadać, twój angielski jest świetny! Ja np. nie umiem nic po polsku, więc podziwiam to, że ty potrafisz się porozumiewać w nieswoim języku" Także naprawdę oni to odbierają inaczej! Poza tym, to mi dało najwięcej, żadna książka, czy wkuwanie słówek na pamięć nie da ci tyle, co oswojenie się i ciągła rozmowa i w językach sprawdza się święta zasada, że uczysz się na własnych błędach. Jeśli raz popełnisz błąd i ktoś Ci pokaże gdzie go zrobiłaś, na 100% następnym razem powiesz poprawnie
  • Re: Au Pair 2013!

    madz > 24-08-2012, 17:28

    Ale to nie tak że ja się boję angielskiego (może trochę źle wcześniej napisałam), bo ja wiem że sobie poradzę, sama się na taką głęboką wodę rzuciłam, jadąc 2 lata temu na konferencję gdzie tylko ja i jeszcze 2 osoby mówiły po polsku, ale jadąc tam nie wiedziałam o tym. Dałam radę, żyję i mam wspaniałych znajomych z tamtego wyjazdu :) Co do podróży to faktycznie dużo dają, ja niestety nie miałam takiej szansy by podróżować aż tyle, bo moi rodzice nie mogli sobie na to pozwolić. Moja mama jak jeszcze pracowała to mówiła bardzo dobrze po angielsku, świetnie znała język techniczny-chemiczny. Tata co prawda po angielsku nie mówi, próbował się nauczyć ale nie wyszło, rosyjski musiał mu wystarczać. A w ogóle to wam powiem, że jak byłam dzieckiem to miałam szansę przeprowadzić się do US, bo tata dostał propozycję wyjechania na studia strategiczne (takie dla wojskowych, co są potrzebne do stopnia generała), ale niestety zrezygnował z tej okazji. A szkoda ;P
  • Re: Au Pair 2013!

    paulaw > 24-08-2012, 18:02

    Ja właśnie nie mogę doczekać się, żeby mówić po angielsku na codzień, u rodzinki, w sklepie, na szkoleniu i tak dalej! Nie mogę się doczekać, żeby używać tych wszystkich tych lines, których nauczyłam się na tumblr (:
  • Re: Au Pair 2013!

    agatt > 24-08-2012, 18:22

    [quote name="madz"]
    [quote name="agatt"]omg laski nie bylo mnie ladnych pare dni i prosze jaka lektura mi sie trafila tak sobie czytam te Wasze marzenia itd i mysle "kurcze jestesmy takie same". To Wasze "Amen" pod postami, no bajka ;d

    codziennie staram sie zabrac do tego, zeby jakos zaczac mowic rodzicom, ale kompletnie nie wiem jak to zrobic ;x no ale jakos ogarne temat i cos bede mowic, krok po kroku...wiadomo, ze od razu sie nie przekonaja xd

    omgg nie moge uwierzyc, ze zaraz szkola :O[/quote]

    Agatt zostaw gdzieś w salonie w domu broszurę któregoś biura AP, tak żeby mama albo tata ją zauważyli i zobaczyli co to jest.Tak o po prostu. Mów cały czas że bardzo byś chciała poprawić swój angielski i myślisz jak to zrobić. Takie drobnostki które zbierają program AP do kupy. Zapytaj co by pomyśleli jak byś wyjechała na studia za granicę.

    Ja moje poinformowanie rodziców zaczęłam tak:

    ja: Ej tęsknilibyście za mną jak bym na rok do stanów wyjechała?

    tata: no pewnie tak

    mama tylko się uśmiechnęła znad książki

    ja: no to będziecie mieć okazję bo jadę na rok do USA

    tata: spoko, szerokiej drogi



    I tak się skończyło, potem zaczęłam mówić co jakiś czas o tym jak coś co się własnie zdarzyło wygląda w stanach, np o jakimś skrzyżowaniu z 4 stopami, o systemie edukacji jak mówiliśmy o studiach. Aż w końcu do rodziców dotarło że jednak to nie był żart. I ostatnio tata zapytał "to ty tak serio do US jedziesz?"



    A co do wakacji, ja mam jeszcze ponad MIESIĄC Ale szczerze to bym już poszła na zajęcia [/quote]



    no w sumie dobry pomysl, zaczne od tego kompletnie nie mam pojecia co bedzie, ale chyba najwyzsza pora sprobowac. U mnie najwiekszym problemem beda pieniadze, bo od razu moge sie przyznac(?) ze nie pochodze z jakiejs mega bogatej rodziny, tak przecietnie. I wlasnie o to sie martwie, bo wiem, ze rodzicow da sie jakos przekonac, z czasem na pewno.



    [quote name="cien_wiatru"]

    Teraz to ja chce powiedzieć Amen Dokładnie dziewczyny, jeśli się boicie angielskiego, a wiadomo, że nie zawsze ma się możliwość wyjazdu to rejestrować się na różnych stronach, gdzie można pogadać z ludźmi z całego świata. I nie bać się rozmawiać z anglikami czy amerykanami, bo ja na przykład na początku sobie myślałam, boże, przecież jak powiem coś niegramatycznie/źle słówko do kontekstu to co będzie! Ale oni wcale tak nie myślą, często kiedy piszę ze znajomymi z Anglii czy Stanów i mówie im, że mój angielski nie jest idealny to odpowiedź jaką dostaje to zawsze " Chyba zwariowałaś, zawsze Cię rozumiem, potrafimy się dogadać, twój angielski jest świetny! Ja np. nie umiem nic po polsku, więc podziwiam to, że ty potrafisz się porozumiewać w nieswoim języku" Także naprawdę oni to odbierają inaczej! Poza tym, to mi dało najwięcej, żadna książka, czy wkuwanie słówek na pamięć nie da ci tyle, co oswojenie się i ciągła rozmowa i w językach sprawdza się święta zasada, że uczysz się na własnych błędach. Jeśli raz popełnisz błąd i ktoś Ci pokaże gdzie go zrobiłaś, na 100% następnym razem powiesz poprawnie [/quote]





    a znasz jakies strony tego typu?

    Jesli chodzi o jezyk to sie nie boje, bo jestem na dobrym poziomie wiec rade dam, zreszta wiele sie naucze bedac (?) w USA. hahha no ja tez nie moge sie doczekac mowic po angielsku non stop, to taki swietny jezyk, dla mnie przynajmniej, albo pisanie smsow takimi fajnymi skrotami jak w filmach sie widzi, to mnie tak nakreca, ze szok
  • Re: Au Pair 2013!

    madz > 24-08-2012, 18:42

    [quote name="agatt"]U mnie najwiekszym problemem beda pieniadze, bo od razu moge sie przyznac(?) ze nie pochodze z jakiejs mega bogatej rodziny, tak przecietnie. I wlasnie o to sie martwie, bo wiem, ze rodzicow da sie jakos przekonac, z czasem na pewno. [/quote]

    U mnie to też duży problem, tym bardziej jak teraz nie mam pracy od lipca. Niby mam trochę kasy zaoszczędzone, ale nie wiem czy będę mogła sobie pozwolić na wydanie tego tak jak ja chcę, może być tak że będę musiała je dać rodzicom.
  • Re: Au Pair 2013!

    paulaw > 24-08-2012, 18:46

    Ja nie mam tego problemu, bo wszystko sponsoruje tata, ale gdybym nawet nie miała pieniędzy, pożyczyłabym od mamy i gdybym je zarobiła w USA to po prostu bym je oddała... odłożyłybyście po 100 dolarów co miesiąc i uzbierałoby się do oddania rodzicom.
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia