-
-
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
Emm > 04-11-2004, 12:19
Ty sie w poszukiwania edukacji zaglebilas a ja zejde z ciekawosci...
Mam kumpele, byla operka, studiuje w Bostonie stosunki mdznarodowe, tylko nie pamietam na jakiej uczelni.Bo wiesz, sa dwa typy uczelni-przystepne dla international students(czytaj-na ich kieszen)oraz te drozsze ale liczace sie bardziej na rynku pracy.na drozsze bierze sie pozyczke.Acha-ta kumpela nic o SAT nie wspominala, ale mozliwe, ze drozsze uczelnie sie spytaja.Wszystkie wymagaja toefla.Ja nie mam toefla, slyszalam , ze lepiej zrobic w Stanach-jest tam latwiej zdac.Poza tym od chyba pazdziernika 2005(czy sierpnia-nie pamietam) wchodzi the new generation toefl rozniacy sie tym, ze nie bedzie czesci gramatycznej, beda za to 2 eseje a nie jeden jak dotychczas.Moja druga kumpela studiuje pedagogike(dzieci w wieku wczesnoszkolnym)-potrzebny byl tylko toefl.Obie zrobily toefla po kursie , ktory zafundowaly im rodziny.
W zasadzie takie studia to fajna sprawa(studia w USA), bo nawet jesli wrocisz do Polski to -jakby nie bylo-ukonczylas studia w Stanach.
Ja zerkam jednym okiem niesmialo w kierunku marketingu, bo bede po prawie, ale na uczenie sie prawa tam w Bostonie to juz inna bajka-po pierwsze 3 lata studiow a nie jeden(bo zalicza mi z 5 lat polskich studiow tylko jeden rok z ich 4, na marketingu zaliczaja stopien bachelor-licencjat i ide od razu na magistra), a poza tym na prawo trzeba zdac wpierw LSAT , ktory to jest piekielnie trudnym egzaminem nawet dla obywateli USA a po drugie po 3 latach studiow trzeba zdac bar exam , co jest juz w ogole mega trudne.
Cos mi sie przypomnialo.Znam dziewczyne-Polke, 5 lat temu przyjechala do Bostonu z Krakowa(zielona karta), poszla od razu na studia-najpierw licencjat , potem magister )oba z marketingu.Od razu po studiach dostala prace i zarabia 150 tys dolcow rocznie.ma 24 lata.To sie nazywa kariera, co?Ale byla bardzo zdeterminowana i bardzo chciala sie przebic.jak widac, Polak potrafi.Jej przyklad jest potwierdzeniem tego, ze jak sie chce to sie moze.
A w ogole to zadzwon do mnie , moze jutro lub w sob(jak juz zobie zyczysz moja droga), ja dzis znowu siedze do nocy na uczelni
Tylko mi napisz maila, ze zadzwonisz zebym z domu nie wybyla! -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
Gość > 04-11-2004, 14:35
no nie wierze jacy debile w tym kraju mieszkaja???!!! lo cholera!!! wygral zjeb!!! dobrze chociaz ze kraj jest baaardzo podzielony jak widac- nie wszyscy maja nasrane tam. ale nie rozumiem tego- nawet gospodarka tego kraju jest na najgorszym poziomie od baaaardzo dawana a ludziom zdaje sie to nie rpzeszkadzac. monika czemu ci twoi glosowali na busha?! CZEMU???!!! racjonalne powody pliiz! -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
Emm > 06-11-2004, 1:50
Monika, jakie Ty masz pazury!Wlasnie ogladalam zdjecia i im sie przyjrzalam!To sa naturalne?Co Ty z nimi robisz, ze tak rosna? -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 08-11-2004, 3:18
Pazury mam swoje, oczywiscie. 8) Wychodze z zalozenia, ze jakbym miala w wieku 21 miec sztuczne, to w wieku 41 musialabym sobie sztuczny mozg wkleic. :wink: Tak se rosna i rosna, to mamBajbisami sie nie zajmuje to niech sie wala. Kiedy przyjechalam, skosilam je calkiem, ale potem zobaczylam, ze ich to tu wali, to co sobie bede zmieniac stare przyzwyczajenia :lol: -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 08-11-2004, 3:28
CD z zeszlego tygodnia.
W poniedzialek Mike spuscil wode w kiblu, ktora to rozlala sie w calej lazience. Myslalam, ze padne ze smiechu, jak kibel zaczal sikac wszedzie. Oczywiscie on sprzatal, ubrany w garnitur. To nie zdarza sie czesto, zebym widziala go w gangu. Raczej w dziurawych portkach. -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 08-11-2004, 3:44
Wtorek. Po pracy, ktora, jak zwykle trwala dluzej niz moje planowe 9 godzin, wlazlam sobie do netu, a po minutach pieciu dzwoni Sue, ze jedziemy na downtown, bo bedzie Kerry. W koncu Kerry jest z Bostonu, a wtorek byl "vote day". No i pojechalysmy. Mnostwo fajnych ludzikow spotkalysmy, zrobilam oczywiscie 50 fotek z planszami "Kerry", Sue glupkujaca przy dziwnej muzie ect. Zwinelysmy sie okolo polnocy, a potem sie cos stalo z metrem, wiec musialysmy wziac podstawiony autobus, o pierwszej w nocy, a next day zaczynam o 8!!! Oczywiscie sie nawkurzalam, bo Sue sie w poszukiwaniu Brazilijczyka urwala, a ja sama w tlumie zostalam. No, wlasciwie bylo calkiem milo, bo studenci zostali ze mna. Szukalysmy sie z godzine, ale ostatecznie ochrona odgrodzila moje miejsce pobytu od jej i tak sobie stalysmy. Milo bylo za free na zywo zobaczyc panne Twain i The Black Eyed Peas. Niezapowiedziane atrakcje to jest to
No i tak sobie potem spiewalam "where is the love, where is the love, where is the loveeeeeeeeeee?" Tu czy tam? Na obczyznie czy w domu? :?:
Zeby sie za bardzo nie stresowac lepiej bylo jednak zaspiewac z The Black Eyed Peas "let's get this party started." I tak sie party skonczylo. :wink: -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 08-11-2004, 4:32
KONCERT
Wyszlysmy na tym strasznie fajnie, bo... faktycznie, tez przeczytalam w necie, ze sie pozarli, pozniej potwierdzilo to moje radio 94.5 best hh in BostonOkazalo sie jednak, ze... Koncert sie odbedzie, a my za jedyne 50 baksow, zobaczymy Jey-Z, P Diddy, Ja Rule, Foxy Brown, Mary J Blidge and special guests :!: Koncert nazywany jest teraz Jay-Z and friends. Mnie sie tam podoba. Po co mam bufona R Kellego widziec, jak moge kilku innych. No wiem, ze "fijesta" jest fajna, ale I belive I can fly without R Kelly To za tydzien w niedzielke bedzie, 14 listopada, Fleet Center, Boston, bilety jeszcze sa. :wink: -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 08-11-2004, 7:09
DLACZEGO SIE WKURWIAM I CO Z TEGO WYNIKLO, A MOZE JESZCZE WYNIKNIE.
Zaczelo sie wlasciwie zaraz, jak tu przyjechalam. Rodzinka przyjela mnie z otwartymi ramionami, traktujac, jak czlonka familii. Nie bedze tu sie silic na wielkie opisy. Po prostu. No skoro czlonek jest w domu, to przeciez mozna sie spoznic godzine. Zaczelam wiec notowac moj time pracy w comunication logu, ktory dala nam agencja, dla lepszego i efektywniejszego komunikowania sie. Pomoglo, ale na krotko. Generalnie codziennie koncze prace o godzine pozniej niz powinnam, czyli moj time pracy wynosi nie 45, a 50 godzin tygodniowo. Oczywiscie, nie slysze nawet dziekuje, nie mowiac juz o dodatkowej kasie za moj ponadprogramowy job. :?
Czara goryczy przelala sie jednak w czwartek. Skonczylam robote, zadowolona, ze teraz sobie odkurze pokoj, poprasuje ciuchy i fru z Sue. Mike jednak (mimo ze widzial ze jestem u siebie i doskonale przeciez wiedzial, ze jest po piatej) krzyknal, jak krzyczy kazdego dnia, ze jedzie odebrac Kris z roboty, wroci za kilka minut. (czyt. czterdziesci, piecdziesiat). Stwierdzil, ze moge w piwnicy, w jego biurze pojsc online, a dzieci sie beda tam wlasnie bawic. Dla niego sprawdzanie poczty czy grzebanie w kompie, podczas gdy za plecami biega i halasuje troje dzieciakow, za ktore, rzecz jasna jestem w tym momencie odpowiedzialna, jest moim czasem wolnym! Online mozna pojsc, gdy nie ma zadnych wiadomosci na sekretarce (Ameryka zacofana, w chacie mialam neostrade!) Okazalo sie jednak, ze cos bylo, krzyknelam do niego, aby sprawdzil telefon, ktory lezal trzy kroki od jego lapy i w tym momencie uslyszalam walniecie drzwiami. Wyszedl. Wiec sobie spedzialm godzine, nie probujac sprawdzic poczte na glowie z dziecmi, a siedzac na schodach w oczekiwaniu na ich powrot. W miedzyczasie zadzwonilam do Sue, z opowiescia i zapytaniem, czy powinnam sie z tym do Maury udac. Ona, ze tak. No ja tez tak uwazalam, a ze wkuta bylam straszniem, zadzwonilam zaraz do Maury (LCC), ze chce sie z nia zobaczyc. OK. Termin next day, piatek. Kiedy tylko weszli, powiedzialam czesc do niej i poczlapalam ostentacyjnie do siebie. Odkurzalam pokoj i ryczalam, ze sa pojebani w huj. Wlasnie tak!!! Potem wzielam dluuuuugi prysznic i nie zeszlam na dinner, tylko Kenzie powiedzialam, ze ma ich poinformowac, ze nie jem. Pozniej pojechalysmy z Mloda do mola i zasmiewalysmy sie w najlepsze z naszej grupy operek i operow (z naszej agencji). A jest z czego. Wieczor byl fajowy. W piatek bylam obciac wlosy. Zabrala mnie Kris do swojego cudnego fryzjera. Never ever. Wkuta bylam na maxa, bo dalam 50!!! a jak debil wygladam, w PL taki fryzjer 10 zeta by wzial. Juz zalowalam, ze niepotrzebnie zadzwonilam, bo oni tacy mili sa i w ogole. Ale przy robieniu lanczu zobaczylam na kuchennych kalendarzu wpis, ze w sobotni wieczor ida na dinner ze znajomymi. Mnie nic o tym nie bylo wiadomo przedtem!!! Poza tym moje 45 godzin juz pracowalam. Na dodatek sie dowiedzialam od niej, ze planuja sie przeprowadzic gdzies do stanu NY. A ja to co KURWA, mebel jestem!!! Po powrocie od fryzjera udalam sie pod prysznic i szybko pojechalysmy do Maury na rozmowe. -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
Emm > 08-11-2004, 22:22
Monika, glowa do gory.Ja wiem , ze czasami jest Ci zle.Chwile euforii przeplataja sie z chwilami totalnej deperechy.Wszystko to przerobilam jak bylam rok temu.Co Cie nie zabije to Cie wzmocni.Usiadz z nimi i pogadaj, ze chcesz codziennie konczyc prace o 17 a weekendy miec wolne.Po prostu.Amerykanom trzeba WSZYSTKO mowic wprost.Oni nie rozumieja aluzji, dasania sie.Nie kapna sie nigdy, ze cos jest nie tak.W Ameryce jak czegos chcesz to idziesz i o to pytasz.My, Polacy , myslimy, ze to moze byc odebrane jako zle wychowanie lub niewdziecznosc ale oni mysla inaczej.Nie boj sie i zagadaj.
A wiesz co mi sie dzis stalo?Totalnie przesrany dzien.Wrocilam wlasnie od okulisty, wydalam 400 zeta.okazalo sie , ze ze wspanialych wakacji 6 tyg temu w Egipcie przywiozlam nie tylko zdjecia i wspomnienia, ale tez grzyba w oku!Uwierzysz?Ja nie moglam!Grzyb w oku!brzmi co najmniej jak science fiction.Grzyb sie przypaletal dzieki nurkowaniu w masce i rurce(ale zawsze troche wody moglo sie dostac) lub gdy bedac pod prysznicem mylam sie egipska kranowa.Szok totalny.Musialam wywalic wszystkie plyny, pojemniki i soczewki, wyblagalam ze moge nosic jednodniowe(bo zakazala na poczatku noszenia przez 2 tyg), czeka mnie codzienne wstawanie o chyba 5.30 rano, bo musze przemyc oczy specjanym plynem, odczekac, wpuscic krople, odczekac, wtrynic masc, odczekac pol godziny, laskawie zalozyc szkla.W ciagu dnia krople, wieczorem procedura poranna.Chuj by to strzelil.Chyba w pt wezme wolne i bede lezec przez 4 dni w lozku bez soczewek, zeby oczy odetchnely, bo oczywiscie moja glupota nie zna granic i zamiast 2 miesiace temu zrobic sobie okulary(wtedy zmienialam soczewki na idealnie ostre i dostalam recepte na okulary) ja to olalam .I teraz jestem slepy kret bez okularow.
Napisalam do mojego wymarzonego collegu maila, odpisali, ze przysla mi wszystkie materialy , zebym sobie poczytala.
Bylas w bibliotece w koncu?Znalazlas kurs na toefla?Bo czasem jest tak, ze juz teraz sa zapisy na semestr wiosenny bo jest tylu chetnych.
No nic, koncze, tez mam dzis depresje.Jak za 2 tyg na kontroli okulistka mi powie, ze nie bede mogla juz nigdy nosic szkiel to sobie chyba palne w leb!
Pozdrawiam! -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
Pallula > 10-11-2004, 1:02
KURCZE MONICZKA TERAZ DOPIRO PRZECZYTALAM TWOJE WIADOMOSCI...KURCZE I WOGOLE NIE W TEMACIE JESTEM ...MAM NADZIEJ ZE DAJESZ RADE...A PROBOWALAS Z NIMI ROZMAIWAC NA TEMAT TEGO ZE NIE LUBISZ BYC ZASKAKIWANA ICH NIESPODZIEWANYMI WYJSCIAMI Z DOMU????POWIEDZ IM ZE TY SIE UMOWY TRZYMASZ I BARDZO BYS BLA WDZIECZNA GDYBY ONI TEZ TO ROBILI...JA SZCZERZE MOWIAC NIE MAM TAKICH PROBLEMOW BO MOJE DZIECI DO SZKOLY CHODZA I JESLI JA PRACUJE 30 GODZIN TYGODNIOWO TO JEST MAX...MOJA KUMPELA <PAJDA> YEZ CZASAMI PRACUJE NADGODZINY ALE ONI JEJ ZA TO PLACA I ZAWSZE JA WCZESNIEJ UPRZEDZAJA O TYM...WSPOMNIJ SOBIE ZAJECIA Z MS.TRISH NAJWAZNIEJSZA JEST KOMUNIKAKACJA...I TO CHYBA COS DAJE BO JA JAKIS CZAS TEMU TEZ MIALAM WIELE WATPLIWOSCI I JKA TO Z SIEBIE W KONCU WYRZUCILAM TO MI BYLO NAWET DUZO LEPIEJ ...AJ WIEM ZE PO ANGIELSKU TO TKA LATWO NIE JEST POWIEDZIEC DOKLADNIE TO CO CHCESZ ALE MOZE SIE DOMYSLA...NJAGORZEJ JEST ICH PRZYZWYCZAIC DO TEGO ZE MOGA SOBIE ROBIC Z TOBA CO CHCA...JA MOICH ODRAZU PRZYZWYCZAIALM DO TEGO ZE NIE SPEDZAM PRAWIE WEKENDOW W DOMU I NIC MI W SUMIE NIE MOWIA MOZE KIEDYS POWIEDZA ALE NARAZIE MILCZASKARBEK A CO CHODZI Z TYM TWOIM GOSCIEM Z POLSKI JUZ NIE JESTESCIE RAZEM????WEZ MI MOZE MAILA NAPISZ BO JA NORMALNIE NIC NIE CZAJE BUKZA TRZYM SIE CIEPLO TWOJE SLOWA "CO MNIE NIE ZABIJE TO WZMOCNI"JA TEZ TAK UWAZAM