• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Jedzenie

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Ciekawostki
       
    • Jedzenie
       
  • Jedzenie
  • Re: Jedzenie

    bunia_90210 > 23-04-2009, 18:17

    to mnie teraz pocieszyłaś agulka

    Czasami warto sprawdzić co się kupuje np. jeśli chodzi o ciuchy-ja musze widzieć i przymierzyć ale jeśli chodzi o zakupy spożywcze to ok-tym lepiej,że taniej
  • Re: Jedzenie

    agulka > 23-04-2009, 19:22

    zakupy spozywcze online to u mnie w szwajcarii. ale wiem, ze w usa tez maja ten system, sczzegolnie dla starszych osob.



    system shoppingu online jest szeroko rozwiniety w usa, zdecydowanie taniej wychodzi kupienie sprzetu fotograficznego, komputerowego itd.

    z ubraniami roznie, bo rozmiarowka inna i nie zawsze pasuje. ale nie ma problemu z odeslaniem produktu, wymiana czy zwrotem produktow.

    masz zawsze 30 dni na oddanie czegos i w sklepie i online tez.

    co mi sie tam podobam,to fakt, ze nikt nie pyta dlaczego oddajesz...po prostu wymieniaja albo oddaja kase. zwrocenie towaru w polsce to chyba tylko jak wadliwe...

    pamietam jak kiedys dostalam bluzke od siostry hostki. dala mi to w prezencie, ale z paragonem , zebym mogla wymienic jakbym chciala inny kolor np.

    poszlam i to jeszcze w dodatku do sieci sklepu w innym miescie i bez problemow, pytan, wymieniono na inny kolor

    w pl to raczej nierealne...
  • Re: Jedzenie

    bunia_90210 > 23-04-2009, 22:08

    racja gwarancja raczej tylko 24 h i nie mozesz oddac tylko zamienic na cos innego w tej samej cenie-bnie oddaja ani zł
  • Re: Jedzenie

    asiafrugo > 27-04-2009, 20:32

    Jak byłam w rodzinka w Szkocji to kupiliśmy 20mcznej Thea buciki od Clarks'a. Wróciliśmy do Anglii i widać było, że małej buty nie pasują (chodziła na paluszkach) hostka poszła do tego samego sklepu tutaj w Winchesterze i powiedziała, że od tych butów mała chodzi na palcach i oni nie dość, że dali jej nowe buty to jeszcze wydali jej funta bo te buty były funta tańsze aaaa...paragonu hostka nie miała, a i tak nie było problemu!!!!
  • Re: Jedzenie

    marlenao > 27-04-2009, 20:39

    aż mnie dziw bierze jak czytam takie rzeczy, jak za granicą łatwo jest wymienaic ubrania, buty itp. U nas w Pl to czesto robia problemy jak cos chce wymienic nie uszkodzone, z metka i z paragonem..
  • Re: Jedzenie

    agulka > 27-04-2009, 20:55

    w polsce robia problemy nawet jesli chcesz wymienic rzecz uszkodzona - sama wojowalam z nike po tym jak mi sie buty rozwalily po tygodniu od kupienia! mialam je ubrane ze 3 razy moze... i podeszwa od adidasa sie odkleila. zlozylam reklamacje i po 3 tyg przyslali mi pismo, ze to moja wina, bo zle uzywalam obuwia?! no niby kiedy i jak zle?! tragedia, skonczylo sie wielka awantura ze sklepem i po miesiacu dostalam zwrot kasy. chcieli mi dac nowe buty - w dodatku inne! tragedia na maxa.

    wiem, ze to dawno bylo bo jakos w 2002 ale nie sadze, zeby sie wiele zmienilo.

    w usa znam dziewczyny, ktore kupuja jakis cholernie drogi ciuch, ida raz na impreze po czym oddaja ciuch do sklepu...
  • Re: Jedzenie

    bunia_90210 > 27-04-2009, 22:07

    Ja tez miałam przygode...Nosiłam buty moze miesiąć i wcale ich nie zniszczyłam tylko odpadła mi jakas tam ozdoba i bez niej buty juz nie były ładne.Przetrzymali moje buty całą zimę poczym napisali,że to tylko ozdoba i nie moga przyjąć reklamacji.
  • Re: Jedzenie

    kamildzianka > 27-04-2009, 22:10

    No, w Polsce i w USA to normalnie dwa swiaty! Czytalam gdzies w Gazecie Lubuskiej, ze sklep MUSI przyjac towar, a jesli nie, to trzeba postraszyc jakims kodeksem klienta, czy konsumenta. W USA mozna wszystko, nawet w McDonaldsie grubasy chodza z "reklamacja", ze im frytki wystygly i dostaja kolejna porcje...
  • Re: Jedzenie

    Yoanna > 27-04-2009, 22:18

    dokladnie, trzeba straszyc :lol:

    pamietam mama w pl raz poszla cos zalatwic w pukncie obslugi klienta w supermarkecie. odeslali ja z niczym. na co ja 'trzeba bylo poprosic o menedzera' (tutaj wszyscy tak robia :lol: ). no wiec nastepnego dnia tata poszedl do tego punktu obslugi, znowu go zbyli ale wiedzial co powiedziec. i oczywiscie sprawa zostala zalatwiona ahha :lol: :lol:

    osobiscie moj londynski przeboj to wolanie menedzera w pizzy hut bo mi cola nie smakowala
  • Re: Jedzenie

    kamildzianka > 27-04-2009, 22:27

    Ja kiedys bylam w Realu w Zgorzelcu i mieli promocje, ze za kazde 25zl dostaje sie naklejke i jak sie zbierze iles tam, to mozna wybrac jakis produkt za darmo. Pewnie rzeczy do wyboru to te, co im zalegaja w magazynie, ale co tam.

    Akurat kupilismy rower, wiec rachunek opiewal na wysoka kwote. Dostalismt te naklejki, wybralismy produkty i idziemy na polki je szukac. Nie ma! Pytam pani od dzialu nabialowego - wysyla mnie na inne polki. Nie ma! Pytam kogos innego - odsylaja mnie spowrotem. Nikt nie chce pomoc, kazdy tylko odsyla do innego.

    Bylam juz tak wkurwiona, a akurat mialam taki bojowy dzien, ze pomyslalam, ze nie popuszcze! Robi sie z ludzi idiotow, wiedzac, ze nie bedzie im sie chcialo walczyc o jakis darmowy serek, czy wafelka.

    Poszlam do punktu informacyjnego, ale stamtad mnie znowu odeslali. Wyobrazcie sobie, ze spedzilam DWIE BITE GODZINY, chodzac od personelu, wokolo polek, do informacji, a wszedzie tylko burczeli: Prosze isc zapytam tu... tam... ja nie wiem... tutaj powinno byc.

    Ktorys raz poszlam do punktu informacyjnego i pamietam, ze zaczelam rzucac lacina, ze jestem zmeczona chodzeniem za serkami, ze chce widziec menagera i ze mnie to, kurwa, guzik obchodzi! Babka sie wystraszyla, mama mnie odciaga, ale ja, jak wpadne w szal, to juz kaplica. Nagle zrobila sie mila, zeby nie robic skandalu i za ten serek, czy co tam chcialam, dali nam cos innego. Powiedzialam, ze nie wyjde, jak sie mnie prawidlowo nie obsluzy!

    Tego wlasnie nienawidze w Polsce! Robic z ludzi idiotow, wykorzystywac. To juz nie komuna! Teraz sie dba o klienta i sie go nie oszukuje!
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia