• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Male au pair in Ireland - czyli dziennik faceta na obczyźnie

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • Male au pair in Ireland - czyli dziennik faceta na obczyźnie
       
  • Male au pair in Ireland - czyli dziennik faceta na obczyźnie
  • Re: Male au pair in Ireland - czyli dziennik faceta na obczyźnie

    dosiunia > 14-06-2011, 22:11

    Pamela! No co Ty gadasz! Ja byłam 4 miesiące i się nie spotkałam z kimś wrednym! Owszem Polki są mega ładniejsze, ale czy to to ;d?
  • Re: Male au pair in Ireland - czyli dziennik faceta na obczyźnie

    sunkiss > 15-06-2011, 0:11

    no ale to przeciez jest chlopak, to czemu mialaby sie wyzywac na facecie za to, ze dziewczyny z jego kraju sa ladniejsze? bez przesady ona byla wredna sama od siebie
  • Re: Male au pair in Ireland - czyli dziennik faceta na obczyźnie

    rosario > 15-06-2011, 9:33

    poza tym banek pisal, ze ona jest amerykanka, wiec ta teoria o sukach irlandkach to chyba nie jest prawdziwa w tym przypadku
  • Re: Male au pair in Ireland - czyli dziennik faceta na obczyźnie

    Saiisuke > 15-06-2011, 11:45

    Teoria głupia, że aż przykro.

    A Banek coś na forum się nie pojawia...
  • Re: Male au pair in Ireland - czyli dziennik faceta na obczyźnie

    dosiunia > 15-06-2011, 12:00

    poszedł na wódkę xd
  • Re: Male au pair in Ireland - czyli dziennik faceta na obczyźnie

    PamelaW > 15-06-2011, 12:42

    4 miesiące, a moje 7 lat to troszke różnica, co z tego jest Amerykanką, jak mieszka w irlandii i na pewno przesiąkła ich zachowaniem. To, że Ci sie uśmiechali w twarz nie znaczy ze są mili. Są dwulicowi. Uśmiechają się, a tylko się odwrócisz i sie z Ciebie śmieją.

    Mają nas za dziwaków, i twierdzą że polacy zabrali im duzo pracy wiec wiekszość nas trawi tylko na pokaz. Tyle w tym temacie ;] yo
  • Re: Male au pair in Ireland - czyli dziennik faceta na obczyźnie

    Aisling > 15-06-2011, 13:13

    Ja coś czuje, że banek się już nie odezwie. Więc nie ma co czekać girls. A jeżeli, to będę baaaardzo zdziwiona. ;D
  • Re: Male au pair in Ireland - czyli dziennik faceta na obczyźnie

    banek > 15-06-2011, 15:27

    To proszę bardzo - dziw się ;p Nie pisałem bo poniedziałek cały byłem w trasie, do domu trafiłem dopiero wczoraj po południu i byłem przywitać się ze znajomymi a dzisiaj szkoła, no i jestem No to tak - w niedzielę poznałem au pair z Łotwy, która siedzi tam już ponad 1,5 roku i poszliśmy się spotkać (koło 14) ale po 1,5 godz. musiałem wracać bo hostka wychodziła. No i ta Łotyszka przyszła do mnie. I opowiadała o poprzednich au pair, którzy u niej byli, i że też mieli problem z jedzeniem, brakiem czasu wolnego i nadobowiązkowością w stosunku do planu. Trochę pogadaliśmy pobawiliśmy się z małym i koło 23.30 hostka wróciła, więc Łotyszka poszła. Następnego dnia wstałem rano i się spakowałem, potem miałem umyć swoją łazienkę, wynieść meble z salonu i tam poodkurzać i też odkurzyć schody. Spytałem jej się, czy mi da pieniądze za te ostatnie dni i zwrot za bilet autobusowy. A ona, że jeśli wrócę to nie ma problemu O_o Powiedziałem, że potrzebuję tak, czy inaczej, a ona, że bynajmniej będę miał silniejszą motywację na powrót. Potem jechaliśmy z małym na mój przystanek no i fiuuuu do Dublina na samolot. I tak też skończyła się moja irlandzka historia z tą Panią
  • Re: Male au pair in Ireland - czyli dziennik faceta na obczyźnie

    blackcar > 15-06-2011, 15:41

    nie dała ci pieniedzy a ty jeszcze jej umyłes , poodkurzałes schody??????????





    Dobrze ze przynajmniej wrociłes.
  • Re: Male au pair in Ireland - czyli dziennik faceta na obczyźnie

    anika1992 > 15-06-2011, 16:21

    Czytalam ten temat od poczatu i dlugo o tym wszystkim myslalam. Szkoda, ze nie wyszlo, ale powiem Ci, ze moim zdaniem poradziles sobie super. Udowodniles, ze jestes dumny, pracowity, inteligentny i mozna na Ciebie liczyc. Masz tez w sobie duzo optymizmu i pozytywnego nastawienia. Pewnie po dluzszym zastanowieniu bedzie sobie plula w brode, ze stracila takiego au paira, a nawet jak nie, to przynajmnije gdzies w glowie bedzie miala swiadomosc, ze byles dla niej b. dobry. Szacun, zwlaszcza, ze mogles zachowac sie paskudnie. Wszystko zalatwiles jak dzentelmen i udalo Ci sie 'uciec'.

    Ja uwazam, ze zawsze trzeba zachowac klase, ale nie mozna tez dac sie wykorzystywac. Dlatego sadze, ze powinienes powiedziec jej pare slow prawdy. Nie moze byc tak, ze ona nie wie albo udaje, ze nie wie, co myslisz i dlaczego rezygnujesz. A moze rzeczywiscie nie zdaje sobie sprawy, jak dziala program au pair??

    Wtedy powiem z cala uczciwoscia, za zalatwiles sprawe idealnie i pokazales klase.

    Na koniec dodam, ze ciesze sie, ze tez jestes z Polski Szczegolnie z uwagi na stosunek do chlopca, ktory nic nie zawinil



    PS: Dziewczyny, ktore uwazaly, ze powinien sie zemscic: prosze, nie krytykujcie mnie. Szczerze wierze, ze to, co sie wysyla, to do Ciebie wraca, a z negatywnymi uczuciami jest jak z przemoca; rodza sie po prostu kolejne negatywne uczucia.
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna