-
-
Re: Samotny rodzic/ Single parent family
kajtuś > 08-09-2012, 1:29
Aaaaaaaaaaaa o Boze, ale przeczytalem hahaha teraz przeczytalem znow i sie za glowe zlapalem, jak ja moglem to tak dziwnie zrozumiec... Przeciez to jasne : D -
Re: Samotny rodzic/ Single parent family
CamilaAnaB > 20-09-2012, 19:11
Ja mieszkam z samotna matka i nie wyobrazam sobie juz teraz zeby mialabym mieszkac jeszcze z jakims obcym facetem -
Re: Samotny rodzic/ Single parent family
blanca > 11-01-2013, 0:35
Mam w weekend rozmowę na skypie z samotnym ojcem z Berlina, który ma dwójkę dzieci- 4-letniego chłopca i 6-letnią dziewczynkę. W tamtym roku zmarła jego żona, facet pracuje w Bundestagu (ale nie wiem, co tam robi) i wydaje się w porządku, ale mimo wszystko mam duże obawy. Rozmowy już nie odwołam, ale sama nie wiem czemu się na nią zgodziłam:p Właściwie oprócz obawy, że samotny ojciec chce czegoś więcej, boję się, że będę musiała dużo pracować, nie tylko przy dzieciach. A nie chcę być kucharką i sprzątaczką. -
Re: Samotny rodzic/ Single parent family
carona > 18-01-2013, 21:17
[quote name="blanca"]Mam w weekend rozmowę na skypie z samotnym ojcem z Berlina, który ma dwójkę dzieci- 4-letniego chłopca i 6-letnią dziewczynkę. W tamtym roku zmarła jego żona, facet pracuje w Bundestagu (ale nie wiem, co tam robi) i wydaje się w porządku, ale mimo wszystko mam duże obawy. Rozmowy już nie odwołam, ale sama nie wiem czemu się na nią zgodziłam:p Właściwie oprócz obawy, że samotny ojciec chce czegoś więcej, boję się, że będę musiała dużo pracować, nie tylko przy dzieciach. A nie chcę być kucharką i sprzątaczką.[/quote]
Ja bym się bała nie tyle ojca, który chce coś więcej, a tego, że umarła im żona i matka. Na pewno dzieci będą potrzebowały więcej uwagi, mogą się buntować przeciwko kobiecie, która, bądź co bądź, będzie wykonywała obowiązki mamy. Obawiałabym się, że będzie w takim domu ponuro i smutno. Nie wiedziałabym, jak się zachować, czy mogę coś powiedzieć, pewnie głupio by mi było żartować czy coś...
No i kwestia kucharki i sprzątaczki też jest w takim przypadku możliwa. -
Re: Samotny rodzic/ Single parent family
blanca > 19-01-2013, 0:34
Nie gadałam jednak z tym ojcem-wdowcem. Pomyślałam, że lepiej jak znajdą kogoś na dłużej, a po drugie nigdy nie miałam do czynienia z dziećmi, które straciły rodziców i nie chciałabym przypadkiem im zaszkodzić. Chociaż teraz trochę żałuję, sama nie wiem czego:p -
Re: Samotny rodzic/ Single parent family
harc > 19-01-2013, 17:06
raz mialam sytuacje, ze wdowiec rodzic, zaczelismy pisac bo odpowiadalo mi miasto i wiek corki, a on przeszedl do sedna, ze chce czegos wiecej niz au pair, ze jestem sliczna i stworzymy razem przyjazne relacje, a nawet wiecej niz to
odpisalam mu slicznie ze mam chlopaka i nie szukam matrymonialnych ogloszen a pracy. juz sie nie odezwal
druga sprawa, jechalam do pelnej rodziny, tak mi to przedstawili, a tu sie okazalo na miejscu ze jest tylko matka, bo ojciec pracuje w Afryce, babcia czesto odwiedzala i wkladala swoje wscipskie 4 grosze do wszystkiego. Potem matka zaczela pracowal 4 dni za granica, zostalam sama z babcia. NIE DO WYTRZYMANIA, czasami od 3 do 22.10 bylam sama z malym. NIE POLECAM!!! -
Re: Samotny rodzic/ Single parent family
evvve01 > 14-03-2013, 13:15
Hey, zastanawiałam się czy nie bałybyście się jechać jako au-pair do samotnego ojca
Moim zdaniem jest dość duże ryzyko, że tacy panowie mogą chcieć czego więcej. :/ -
Re: Samotny rodzic/ Single parent family
alciak > 24-03-2013, 23:29
ja pewnie bym pojechała, bo uwielbiam samotnych ojców, czy w ogóle ojców, ktorzy spędzają z dziecmi dużo czasu. byc moze bylaby to glupota z mojej strony, bo to jasne ze samotny facet od mlodej i atrakcyjnej dziewczyny, ktora dodatkowo mieszka pod jednym dachem, moze chcieć czegoś wiecej.
myśle, ze bardziej bylabym skłonna pojechac do singiel dad niz singiel mom -
Re: Samotny rodzic/ Single parent family
blanca > 25-03-2013, 23:10
Ja jak bym miała wybierać, to też bym wolała samotnego ojce niż matkę. Z ojcem byłoby chyba po prostu łatwiej żyć -
Re: Samotny rodzic/ Single parent family
isabela > 26-08-2013, 2:24
Hej, wiem że na forum był już taki wątek ale nie mogę go znaleźć. Jestem w trakcie poszukiwania rodziny - trochę mi zeszło, prawie 2 miesiące i na razie najsensowniejszą opcją jest samotny ojciec z Norwegii z dwójką chłopców 10 i 12 lat. Jutro mam z nim rozmowę na Skypie ale cały czas się waham, ogólnie lepiej dogaduję się z mężczyznami niż z kobietami ale boję się czy on nie szuka kogoś więcej (co w moim przypadku odpada zupełnie), dodatkowo dzieci są tydzień u niego i tydzień u matki i to jest dla mnie trochę dziwne, bo wychodzi na to, że będę mieszkała z obcym facetem co drugi tydzień. Może któraś z Was miała podobną sytuację i mogłaby posłużyć radą
Ogólnie jestem podłamana, szukam na własną rękę od 2 miesięcy jest lipa totalna, jeśli z nim nie wypali to zarejestruję się w agencji ale szkoda mi tych 800 zł.