-
-
Re: Madryt
lady-party > 29-05-2011, 23:52
ja bym nie jechała, ale sama musisz przemyśleć po co chcesz jechać jako au-pair
Jest kilka bramek:
a) podszkolić/ nauczyć się języka - jeśli tak, to nawet wioska pod Toledo, obwarowana średniowiecznymi murami będzie dobrym rozwiązaniem
b) przeżyć coś nowego/ innego/ odmiennego - zależy jaki rodzaj przeżyć Cię satysfakcjonuje, i tu pojawiają się kolejne furtki:
Nr 1) Furtka upojenia alkoholowego - jeśli jedziesz na wakacje, bo chcesz z nich przywieść wspomnienia w postaci zachlanych weekendów, szaleństw w dyskotekach w otoczeniu hiszpańskich przystojniaków i darmowych drinków, to nie polecam Guadalajary. Lepiej wybrać centrum Madrytu ( albo jego bliskie przedmieścia) i z niego wywieść masę wspomnień, przywieść wiele pamiątek. A może i tez Hiszpana ze sobą? ( w brzuszku...)
Nr 2) Jeśli czujesz się spełniona jedynie dzięki opiece nad dziećmi, chodzeniu z rodzinkom na spacery czy czytaniu książek -świetnie! ( co za nuda...) to takie miasto może być dla Ciebie
Szukaj dalej ; ) 50 km to niewielki dystans do pokonania jeśli chcesz zwiedzić miasto od czasu do czasu, pstryknąć sweet focie w parku Retiro i wstawić je na FB, by otrzymać milion komci. Ale zdecydowanie za duży, by pozwolić sobie na jakiekolwiek szaleństwa w stylu: "wychodzę w piątek, wracam w niedzielę" :?
Pozdrawiam -
Re: Madryt
pryncypia > 30-05-2011, 8:50
Cześć dziewczyny!
Właśnie jestem w trakcie przeglądania ostatnich stron wątku, ale pomyślałam, że już się ogłoszę
Nazywam się Paulina i od 25 czerwca będę w miejscowości Boadilla del Monte, ok. 20 km od Madrytu.
Dodałam się właśnie do grupy na FB "AuPairs Madrid Summer 2011" i tam też zostawiłam posta, więc na pewno skojarzycie, która to ja.
Z chęcią spotkam się z którąś z Was! Będzie mi bardzo miło poznać jakąś rodaczkę na obcej ziemi -
Re: Madryt
rosario > 30-05-2011, 10:14
super !
Coraz większe grono tworzymy
jeśli wylatujesz 25 czerwca, to wtedy co Aisling. Może też z Katowic? ;> -
Re: Madryt
pryncypia > 30-05-2011, 16:31
Niestety nie wylatuję tego dnia, bo wybieram się tydzień wcześniej do Kraju Basków i Kantabrii, a dopiero stamtąd jadę autobusem do Madrytu. Sprawdzałam te bilety z Katowic, każdego dnia coraz droższe. Praktycznie tyle samo zapłacę za 2 loty Kraków-Paryż, Paryż-Santander, a potem busa do Madrytu z Bilbao, co za jeden bilet lotniczy z Katowic do Madrytu. Za to ceny z Warszawy do Madrytu już kompletnie powalają.
A jak tam wasz hiszpański, dziewczyny? Ja od jakiegoś czasu uczę się sama, mam nadzieję, że nauczę się chociaż tak, żeby powiedzieć jakieś konkretne zdanie -
Re: Madryt
rosario > 30-05-2011, 18:11
aaa.. no to sobie pozwiedzasz jeszcze wcześniej ; ) to chyba jakieś bardzo tanie te loty z Krakowa i Paryża skoro tak się opłacą.
czyli wylatujesz 18.06 tak? Ja wtedy też, z Poznania. I z Poznania generalnie w miarę tanio mnie ten bilet kosztował
jeśli chodzi o hiszpański... niby się uczę już prawie dwa lata w szkole, ale sobie sporo olewałam niestety, a poza tym przez 2 lekcje w tyg. to się też dużo nie zrobi... no i tak nie bardzo z tym hiszpańskim moim, ale liczę na to, że się poduczęmięszy innymi dlatego do Hiszpanii jadę -
Re: Madryt
pryncypia > 31-05-2011, 15:51
Cała podróż do kraju Basków wyniosła mnie ok. 360 zł z bagażem. No, plus 20 zł na pociąg do Krakowa. Najtańsze loty z Warszawy do Madrytu w czerwcu są w tym momencie za ok. 350 zł, ale w dniu, którym zaczynam pracę - ok. 1200 zł!
A, wylatuję w końcu 16.06
Wiem, że z Poznania lata Ryanair, zresztą też tą linią lecę. Będę się niedługo musiała rozglądać za biletem powrotnym -
Re: Madryt
bananowa > 02-06-2011, 10:36
dziewczyny, w sobote lece do Madrytu!
a dokładniej to bedę w Valdermorillo
może jest ktoś jeszcze kto leci w sobote z Poznania do Madrytu? -
Re: Madryt
rosario > 02-06-2011, 10:49
o proszęa do kiedy zostajesz w Madrycie?
ja też lecę z Poznania, ale dopiero 18-ego. Też Ryanairem pewnie? -
Re: Madryt
KajaWroc > 02-06-2011, 11:33
jezu ja lece 12 czerwca do Rzymu tez z Poanzania , dajecie rade -bo ja juz nie moge wytrzymac -
Re: Madryt
pryncypia > 02-06-2011, 11:52
Ja też nie mogę wytrzymać! Tym bardziej, że od wczoraj mam już wakacje...