• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Cultural Care

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Agencje Au Pair
       
    • Cultural Care
       
  • Cultural Care
  • Re: Cultural Care

    dominikan@ > 26-04-2009, 20:59

    Podziękowałam im i to głównie przez jej zachowanie a dopiero na drugim miejscu z powodu miejsca w którym mieszkają. Tak wogóle to jak dla mnie to jest to lekka przesada jak rodzina dzwoniąc do au pair robi taką szopkę jak tel glośno mówiący, mąż, żona itp itd. Wyobraźcie sobie ze nie dość że niechcieli mi nic wysłac to jeszcze do mnie dzwoniąc zamiast zacząć coś mówić o swojej rodzinie to ona mówi że chciała by wiedzieć coś więcej o mnie!!! Jeszcze jej mało ma aplikacje, list fotki a ja nic i z tego co widac nie zamierzała "zdradzać" za dużo. Co za rodzina!!! Szkoda że nie słyszeliście jak sie zachowali jak im podziękowąłam. Jak zadzwoniła to i ona i mąż się przywitali a jak im podziękowąłam to mąż się już nie pofatygował powiedzieć bye
  • Re: Cultural Care

    agulka > 26-04-2009, 21:22

    Amerykanie... trzeba przywyknac :/

    Klamstwem jest to, ze nie mogla Ci nic wyslac - jak znam zycie rodzina miala cos do ukrycia, cos, o czym mialas sie dowiedziec po przyjezdzie do USA...ot tak jak ja mialam niespodzianke jak zobaczylam OHIO...przez tel Ohio wydawalo sie byc swietnym miejscem, mnostwem ludzi.. a okazalo sie zadupiem z banda wiesniakow ( bez obrazy dla ludzi mieszkajacych na wsi- ale tych z Ohio NIE DA SIE INACZEJ OPISAC :d )

    dobrze, ze sie nie zgodzilas - podejrzana ta baba!

    ja pamietam do mnie kobita dzwonila i jadla w tym samym czasie, mlaskala strasznie glosno - ani nawet slowa przepraszam, ze jem. nie do pomyslenia, zebym ja do kogos dzwonila i jadla ! no dobra, do kolezanki moze, ale do obcej osoby ??

    aaa to mi przypomina zwyczaje hosta z Ohio - szpanowal sluchawka w uchu i czesto chodzil po domu, rozmawial z zona, dziecmi, ze mna... i w tym samym czasie z kol przez tel - ale to jeszcze nic - potrafil korzystac z toalety i caly czas gadac przez tel.... te ich swinskie obyczaje bleeee
  • Re: Cultural Care

    dominikan@ > 26-04-2009, 22:07

    Wiem że kłamała bo to nie jest pierwsza rodzina która się ze mną kontaktowąła a mniej więcej 15 i jak którąś wczesniej o to prosiłam to z radością przysyłali mi list fotki i wogóle a jedna nawet przysłała mi list chyba z 6 stronami w którym opisła dosłownie wszystko. Zastanawiam się teraz co przez to chcieli ukryć? W każdym razie dziwne jest to że mimo iż im odmówiłam to stale nie wywalili mnie z profilu. Ciesze się że wy również uwazacie że dobrze zrobiłam odmawiając tej rodzinie bo moja rodzina przestała mnie już wspierać mówiąc że za bardzo marudze i odrzucam tyle rodzin. Co oni mogą wiedziec na ten temat?! To ja będe mieszkać z obcymi ludźmi pod jednym dachem i dla mnie informacje chociaz by o pokoju au pairki czy domu hostów są bardzo istotne.
  • Re: Cultural Care

    agulka > 26-04-2009, 22:15

    Absolutnie! To Tobie musi wszystko odpowiadac,wiec wybrzydzaj do woli! Nie ma limitu w wyborze rodzin.

    Bardzo dobrze robisz, ja sie ekscytowalam jak dziecko, a jako ze jestem w goracej wodzie kapana, zdecydowalam szybko...i zobacz wyladowalam w OHIO :twisted:

    Lepiej na spokojnie, przemyslec wszystkie za i przeciw! Powodzenia
  • Re: Cultural Care

    cailet > 26-04-2009, 23:13

    Też mam wrażenie, że coś z tą rodziną jest nie tak. Nawet jeśli nie w kwestiach formalnych, to już samo wyobrażenie sobie, jakby się z kimś takim meszkało mnie przeraża. Pewnie kobieta myślała, że to casting, a nie matching. Sorka za porównanie, ale dla mnie jak targ niewolników. Twoja opinia się nie liczy, masz tylko grzecznie siedzieć, odpowiadać na pytania i modlić się, żeby drugą stronę zadowoliła odpowiedź. A jak już zadowoli i uda ci się trafić do raju dla wybranych, to masz dziękować na kolanach i nie odzywać się nie pytana.



    Wiem, że wnioski wyciągnięte z jednego zdania, ale właśnie o to przecież chodzi. My mamy tylko właśnie kilka zdań do oceny, więc przez nie można tylko niektóre rzeczy wychwycić. No i jak już na tym etapie coś nie pasuje... To sorry, ale "au-pair" znaczy "na równi", a nie cokolwiek innego.
  • Re: Cultural Care

    radzio > 26-04-2009, 23:18

    Ja miałem taki przypadek że nalegałem agencję aby mi przesłała fotki rodziny i aktualny e-mail do nich. Niestety nie doczekałem się ani tego ani tego. Rodzina zadzwoniła środę a ja w natępnym tygodniu w poniedziałek już byłem u nich Nie wymieniłem z nimi żadnego e-maila ani nie widziałem ich zdjęć okazało się ze rodzina jest mieszana tzn. hostka jest z innego państwa. Byłem tak wkurzony jak nigdy jeszcze bo zaznaczyłęm że nie chę rodziny mieszanej. Zostałałem chociaż myślałem o zmianie rodziny. I teraz jestem happy że tak zrobiłem bo własnie hostka okazała się super. Mogę z nią wszystko załatwić i zawsze się dogadać. pzdr
  • Re: Cultural Care

    julita883 > 27-04-2009, 0:13

    domikikan@ bardzo dobrze zrobiłaś.To ma być wspaniały rok w USA a nie jakas męczarania.To Twój rok i musisz go wspaniale spędzić a z takimi ludźmi to niewiadomo co by było.
  • Re: Cultural Care

    kamysia > 27-04-2009, 11:35

    .
  • Re: Cultural Care

    dominikan@ > 27-04-2009, 11:46

    No własnie Kamysia nie wiem dokładnie o co tu chodzi ale w aplikacjach niektórych rodzin też mialam wszystko. To jest tak że czasem masz udostępnioną tylko lewą część a tam są te duperele o ktorych pisałam wcześniej a czasem (ale bardzo rzadko) masz udostępnioną i lewą i prawą część ( w prawej czesci jest aplikacja, list, fotki). Nie mam pojęcia od czego to zalezy. Ale domyślalm się że jeśli rodzina już jest na Ciebie na 100% zdecydowana to udostępnia wszystko (bo jak masz wszystko udostępnione to ich adres, nr tel też tam jest). Chociaz raz miałam taką sytuację że zgłosiła się do mnie rodzina ta z Manhataniu właśnie i byłam pewna że są mna zdecydowani bo miałam ich wszystkie dokumenty udostepnione z adresem i nr tel a na drugi dzień znikli z mojego profilu!! Także nie mam pojęcia na jakiej dokładnie zasadzie to działa.



    Co do odmawiania rodzinom to różnie to wygląda. Osobiście wolę odmawiać mailem ale często jest tak że jak jakaś rodzina się pojawia w moim profilu i nie mam udostępnionych ich wszystkich informacji to nie mam jak się z nimi skontaktować (bo nie ma tam ich maila) no więc nie raz tak bywało że rodziną byłam totalnie nie zainteresowana ale trzymała mnie w profilu przez 3-4 dni i kiedy do mnie zadzwoniła to mówiłam im że przykro mi ale nie jestem nimi zainteresowana.
  • Re: Cultural Care

    kamysia > 27-04-2009, 11:58

    .
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia