-
-
Re: ***Szwajcarska przygoda Klarasa podróżnika***
Yoanna > 30-01-2008, 16:13
na dzis wieczor??????????????
jaka poje******
ale dobrze, nie bedziesz musiala na nia patrzec wiecej i znosic jej humorow... -
Re: ***Szwajcarska przygoda Klarasa podróżnika***
idril > 30-01-2008, 19:39
8O 8O 8O
ale zawsze z dwojga zlego to dobrze ze Ci bilet kupiala a nie wyleciala z tekstem: do jutra ma cie nie byc w moim domu!.
i co bedziesz dalej robic Klara?! celujesz w inny kraj?! -
Re: ***Szwajcarska przygoda Klarasa podróżnika***
Vorissa > 30-01-2008, 20:55
jest mnótwo rodzin szukaj?cych ASAP, Klara szukaj dalej i nie poddawaj się, niekoniecznie w Szwajcarii jak już nie chcesz, ale gdzie? indziej...
szczególnie, że do domu nie chcesz wracać... -
Re: ***Szwajcarska przygoda Klarasa podróżnika***
Yoanna > 30-01-2008, 22:03
pisala cos o niemczech... tam duzo rodzin to raczej powinno sie cos znalezc dosc szybko -
Re: ***Szwajcarska przygoda Klarasa podróżnika***
idril > 30-01-2008, 23:08
ale kiedys czytalam tutaj na forum ze w Niemczech podobno tak strsznie wykorzystuja operki;/
moze jakis inny kraj?! jakas egzotyka moze?!
mi np. ciagle tak strasznie smutno ze mi ta Grecja nie wyszla. -
Re: ***Szwajcarska przygoda Klarasa podróżnika***
Vorissa > 30-01-2008, 23:46
co powiecie na Austrię ?
chyba nikt tutaj nie był, a po niemiecku też tam mówi?...
przegl?dałam rodzinki i chyba ciekawie wygl?daj? ich oferty... -
Re: ***Szwajcarska przygoda Klarasa podróżnika***
Klarasek > 31-01-2008, 1:51
Pozdrawiam z Warszawy
Alez sie dzis usmialam! Poprostu mi zabukowala bilet i kazala sie pakowac. Wszystko oczywiscie z usmiechem na twarzy.
Szukam rodziny w Monachium. Mam tam znajomych wiec w razie czego...
Dobra jutro napisze szczegolwo jak mnie odeslalasmiechowo bylo -
Re: ***Szwajcarska przygoda Klarasa podróżnika***
Klarasek > 31-01-2008, 11:48
No wiec bylo tak
Wstalam jak zwykle rano i zrobilam swoja robote. Godzina 9 oni ciagle spia..no to siadlam do kompa. Po pol godzinie zwlekli sie z lozka. Laskawa pani pozwolila mi odpoczac w swoim pokoju. Gdzies kolo 10 kazala mi pojsc prasowac. Wczesniej jednak zmuszona bylam wysluchac mowy...
Mowila, ze nie pozwoli sie krytykowac przez nikogo a zwlaszcza przez osobe niedoswiadczona( dla niewtajemniczonych : osoba doswiadczona to taka, ktora ma dzieci). Ponadto nie bede krytykowac jej dzieci, bo to jest latwe. A nie powinnam sie niczego innego spodziewac jak nie wychodze im na przeciw...
Pozatym to ona jest matka i ona wychowuje nie ja. Na koniec dodala, ze dostaje co drugi weekend pelny wolny, w czwartek wstawac nie musze. Jednak mam wrocic o 20, bo ona chce w czwartki wychodzic...W przypadku gdy mam inne plany mam ja poinformowac o tym z tygodniowym wyprzedzeniem...Ponadto dostaje pol dnia wolnego we wtorek( pol dnia czyli po prostu nie pracuje od 17 bo mam wtedy kurs). Mam wtedy wolne od 14 jak mala zasnie. W ten oto kosmiczny sposob wyszlo jej z mam 5 dni wolnego.
Mimo tych kompromisow wolalam u niej nie zostawac. Bylo to ok godz. 10 i kazala mi podjac decyzje do 12. Gdy, wiec do niej poszlam i powiedzialam ze postanowilam wrocic dowiedzialam sie, ze moj bilet jet juz zabukowany i mam sie pakowac. Pociag do Zurychu mam o 13.30 8O -
Re: ***Szwajcarska przygoda Klarasa podróżnika***
Klarasek > 31-01-2008, 11:56
Aaaa wlasnie! Zeby jej nie bylo przykro powiedzialam ze do wyjazdu przekonal mnie fakt, ze tu mowi sie po szwajcarsku a ja chcialam miec kontakt z hochdeutsch. Z reszta oni tez nagminnie w tej gwarze mowili.
Jak juz sie pakowalam, zawolala mnie zeby mi powiedziec o tej godzinie odjazdu pociagu. Ja nie doslyszlam i poprosilam zeby powtorzyla. A ona na to. Teraz to bylo hochdeutsch powiennas byla zrozumiec :lol:
Kobiecina sie po prostu obrazila!
A wiecie czego sie jeszcze dowiedzialam? Ona wcale ze mna nie mailowala! Za nia wszystko zalatwiala ta sasiadka z naprzeciwka 8O
Smiechowo bylo tez na lotniskuKazali mi sie tam w automacie zacheckowac, a ta durna maszyna nie znalazla mojej rezerwacji!!!
Juz mialam wizje jak to niczym Tom Hanks w Terminalu koczuje kilka lat na lotnisku bez mozliwosci powrotu do ojczyzny... -
Re: ***Szwajcarska przygoda Klarasa podróżnika***
WAMPIREK > 31-01-2008, 14:00
Żeby jej przykro nie było ?!
No prosze Ciebie !!!!!
Ale niezłe Ty masz przeboje,ojjj niezle !!
Obys znalazla kogos w tym Monachium