• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
       
  • zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    idril > 26-08-2007, 21:56

    ta twoja hostka jest po prostu bezczelna

    jakas chamka niewychowana!

    zero empatii!



    mi dzisiaj zadziwiajaco dzien minal szybko. chlopcy, moje male robaczki kochani byli! a z katja nie mialam dzisiaj za bardzo do czynienia, tlyko jej przygotowalam kolacje i nakarmilam ja.

    teraz w koncu robie pranie i juz moge sie relaksowac!



    jutro pracuje rano od 9:15 do 11:45 i dalej nie wiem bo jescze planu tygodnia nie dostalam. wlasnie host siedzi na gorze i tworzy ten moj plan

    a hosta dzisiaj juz jak zwykle wyjechala i wraca we wtorek w nocy.

    spok, cisza - zyc nie umierac!
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Ninka Jones > 26-08-2007, 22:15

    drugie imie mojej hostki to BEZCZELNA

    ajjj whatever.

    wali mnie to juz
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Gość > 27-08-2007, 11:05

    Ninka, to jak hostka mojej siostry normalnie...
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Ninka Jones > 27-08-2007, 20:53

    ja wogole musze powiedziec ze aupairki rocznik 89 (wykluczajac idril) maja pecha do hostek...
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    idril > 27-08-2007, 22:19

    moja hostke to rowno, wszytsko, po calosci je'bie

    inaczej tego nie mozna powiedziec.

    nie obchodza ja jej dzieci, czy w domu czysto, czy ciuchy sa czyste, czy zarcie w lodowce.

    zamyka sie tlyko na cale dnie w swoim 'gabinecie' i gada przez telefon.

    robie to na zmiane z wyjezdzaniem do niedzieli wieczorem (pozniejszego po poludnia) do czwartku rana do pracy.

    wiec nawet jak jest w czwartek i piatek w domu kiedy ja pilnuje dzieci to i tak sie nie wytaca co ja wyprawiam z dziecmi bo ja to nie interesuje

    od czasu do czasu kiedy ktores z nich mocno (ale tak juz na prawde) beczy (zazwyczaj przez Katje ktorys z chlopcow daje popis) pod jeje oknem to wygladnie przez te okno i daje szlaban dla malej (zakniecie w nieumeblowanym- gole, biale sciany- pokoju az do 8 wieczor, dodam ze obojetnie czy kara jest wykonana o 7 rano czy o 7 wieczorem do malej nie ma prawa nikt wejsc ani ona nie moze wyjsc)



    i taka to polityka u mojej hostki.

    w dodatku to ona rzadzi w domu i host nawet przy glupich sparach zawsze mowi ze musi sie najpierw zapytac hostki.
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    WAMPIREK > 27-08-2007, 22:46

    O matko



    U mnie hosci jakos razem rzadza w domu..panuje demokracja



    Zreszta po co im panowac...jak oni zawsze wiedza co maja kupic COLE i CZEKOLADE...
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Grizzly > 29-08-2007, 14:47

    Ta Katja ma nierowno pod sufitem.. ale w sumie czego sie dziwic, z takimi rodzicami, ktorzyh zamykaja na pol dnia w izolatce to kazdy by zwariowal;/ Ja widze ze ona zachowuje sie okropnie, i nalezy sie jej kara, ale nie taka 8O a szczegolnie ze ta kara jej nic nie daje, i ciagle robi to samo, moze powinni wymyslec cos innego;/

    Myslal ktos zeby isc z nia do psychologa?
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    idril > 30-08-2007, 22:21

    Grizzly moi hosci oboje SA PSYCHOLOGAMI.

    jesli takie tez maja metody dla swoich pacjentow to ja dziekuje.



    a w ogole to ja zla jestem dzisiaj.

    dowiedzialam sie ze hotka jedzie na jakies sympozjum 12 wrzesnia i ja musze sama dojechac na lotnisko!

    no a to jednak nie jest w moim przypadku takie proste

    bo:

    no najpierw autobusem (55minut) do Norrkoping. pozniej wsiasc w dobra kolejke do Stockholmu (godzina i 35 minut) nastepnie w dobra kolejke ze stockholmu na lotnisko (jakies 30minut) znalezc terminal i wsiasc do samolotu.

    no i glupia sprawa.

    zmeczona tez jestem.

    padam na twarz (pracowlam od 7:25 do 18:30)

    juto mam od 7:15 do 17:15



    i dzisiaj mija dzien w ktorym pracuje juz miesiac!
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Gość > 31-08-2007, 17:07

    Szkoda ze nie lecisz ze Skavsty, mialabyc o niebo blizej.

    Ale Idril, mysle ze odnalezc sie to wcale nie problem, wszystko dobrze oznaczone, a zawsze mozna spytac sie ludzi, wszyscy mowia po angielsku.
  • Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...

    Gość > 31-08-2007, 17:08

    o ktorej masz ten lot? moze ja bym zdazyla ci dobra kolejke pomoc znalezc na centrali
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia