• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
       
  • Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    Ninka Jones > 02-07-2007, 22:44

    ja mialam anty nastawienie przed wyjazdem do Belgii i teraz wiem ze nic lepszego w ciagu ostatniego roku (poza odkryciem McFlyow) mnie nie spotkalo :lol:
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    WAMPIREK > 03-07-2007, 16:55

    Hej Kamilko...jak tam przygotowania do wyjazdu ?

    Za ile to juz lecisz ?



    Ja poki co zyje praktykami....a pracy na nich mam TYYYYYYLE,ze jak po 6 godzinach przychodze do domu to padam na twarz :/

    Ale jakos to bedzie
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    black_rose1706 > 03-07-2007, 20:27

    hejka, hej



    Nie mam na nic sily! Jak wracam do domu to ide spac, nic mi sie nie chce robic, normalnie nie wiem co sie ze mna dzieje. Przyjemnosc odnajduje w ramionach mojego SKARBA.

    Dzisiaj na praktykach mialam zapierdziel, ze hohoho...Oprocz czynnosci ktore wykonuje zawsze doszlo np. karmienie malenstw (5 i 6 miesiecznych bobasow) i bawienie sie z nimi. A no i tez robilam alergeny. No to bylo troche ciekawiej bo cos nowego. Z dziecmi to trzeba sie obchodzic jak z jajkiem. Mamy tam takiego Jasia, mowie Wam jaki rozpieszczony dzieciak, ciagle marudzi i nic mu nie pasuje. Je tylko wyznaczone rzeczy np. nie ruszy innej wedliny niz drobiowej i np. dzis zrobilam mu 2 wymienniki weglowodanowe pieczywa mieszanego z wedlina a dwa z serem zoltym. No i przyszedl na kuchnie i marudzil ze on chce z samym serem. I wez mu czlowieku wyczaruj ten ser jak i tak nam za malo dali i sera i wedliny i musialysmy niezle kombinowac. No to poszlam do jakiegos starszego dzieciaka zeby jesli moze, oddal Jaskowi swoj ser. Zgodzil sie bo inaczej by bylo tyle placzu co nie miara. Tak samo dzis na obiad dzieciak narobil rabanu bo kilka osob dostalo ziemniaki a reszta makaron. Zwyczajnie za malo dali makaronu na 2 oddzialy i trzeba bylo cos wykombinowac wiec reszta dostala ziemniaki. I trafilo na dziecko ktore przychodzi i pyta:Czemu ja nie mam makaranu tylko ziemniaki jak wszyscy?Wiec muu tlumacze ze niestety za malo nam dali i jutro jak bedzie chcial to wszyscy beda mieli ziemniaki a on makaron. A gdzie tam! Placzu co nie miara, nagle ziemniaki nie sa smaczne i nie chce jesc a przeciez musi bo to najwazniejsza czesc posilku dla cukrzyka. Matka cos mu potlumaczyla i sila zjadl troche.



    Monia pytalas jak przygotowania...Jutro jade juz na bank wybrac oprawki i na badanie wzroku bo ostatnio bylam sie rozejrzec. W czartek pewnie pojade zalatwiac ISIC. I w sumie nie wiem co jeszcze...normalnie jestem dzisiaj jakas niepelnosprytna i w zwiazku z tym nie wiem co jest priorytetem w zalatwianiu a co nie
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    Ninka Jones > 03-07-2007, 22:47

    ajj Kamilko tez nie wiedzialam w co rece wsadzic przed wyjazdem. Jeszcze mialam zakonczenie roku, FCE, wyjazd do Brukseli, ale jakos dalam rade i jestem happy xD tylko jednego mi brak...
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    black_rose1706 > 03-07-2007, 23:07

    Ninka az weszlam na youtube zeby zobaczyc tych Twoich McFly'ow i Danniego Calkiem przyjemne maja te piosenki. Rozwalila mnie ta You've got a friend. Super teledysk
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    WAMPIREK > 03-07-2007, 23:30

    Ojj widze,ze tez czasami nie masz lekko na praktykach...

    Ja jak z nich przychodze to padam na twarz...jestem taka zmeczona,ze najchetniej poszlabym spac...oczywiscie jakos nigdy sie nie klade bo zawsze cos...ale jak przychodzi godzina taka jak teraz (kolo 22-23)...oczy mi sie same zamykaja...a normalnie to moglam do 1-2 siedziec i nic...



    Tez musze sie wziac za przygotowania do wyjazdu...ale w sumie jeszcze o tym nie mysle....mam czas Tylko ja lubie miec wszystko przygotowane



    P.S Kamilko,nie sadzisz,ze Danny nie wyglada na tyle lat ile ma,tylko na duzo mlodszego ?
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    black_rose1706 > 03-07-2007, 23:37

    Danny ma chyba 21 a wyglada rzeczywiscie na mlodszego. Taki chlopaczek
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    WAMPIREK > 03-07-2007, 23:40

    Chociaz przyznam sie...ze rok temu dwie osoby wziely mnie za 14-15latke 8O



    1.Jak moja mama lezala w szpitalu.Przyjechalam ja odwiedzic,a pani ktora z nia lezala sie pyta mojej mamy "To jest ta pani córka co ma 19 lat ? Ja bym jej dala 14...góra 15 lat "



    2.Na rozpoczeciu roku szkolnego(zaczynał 1 klase gim)u mojego brata.Po zakonczeniu podchodzi do mnie jakas jego kolezanka z klasy i do mnie z tekstem "Czesc! Bedziesz z nami chodzila do klasy ?" A ja oczy 8O



    Fajnie,ze uwazaja za mlodsza niz jestem...ale qrcze BEZ PRZESADY :lol: :lol:
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    black_rose1706 > 03-07-2007, 23:52

    A ja zawsze bylam uznawana za starsza i mialam uklady ze starszymi co wiazalo sie np. z kupowaniem browarkow, wodki itd. Zawsze to bylo na mojej glowie. Matko jaka ja bylam glupia. Teraz to sobie cos od swieta wypije a kiedys to byly czasy imprez co najmniej 2 razy w miesiacu (OSTRO!!!). No na wiecej nie bylo kasy ;(
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    WAMPIREK > 04-07-2007, 0:05

    Ja bardzo rzadko pije...

    Kiedys,jak nie mialam 18 lat to piłam wiecej ...a teraz

    Czasami dopadna mnie chwile slabosci to obalam butelke wine (raz na 10 lat) :oops: Ale zdarzyło mi się tak w grudniu...
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia