• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

co ja tutaj robie? -historia magdy

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • co ja tutaj robie? -historia magdy
       
  • co ja tutaj robie? -historia magdy
  • Re: co ja tutaj robie? -historia magdy

    adam > 01-03-2007, 9:54

    Magda - to ciekawe, co zauwazasz w domu hostow. Ten ojciec nie kocha swego dziecka. On nawet tej dziewczynki nie lubi. Czyzbys trafila na wariata, ktory nie wie po co sie ma dzieci?
  • Re: co ja tutaj robie? -historia magdy

    edyta_s > 01-03-2007, 16:01

    Mysle, ze mozna by tego faceta takim mianem okreslic. Co sie w Nowej Zelandii dzialo?
  • Re: co ja tutaj robie? -historia magdy

    maada > 02-03-2007, 7:42

    Host ma...hehh...specyficzny stosunek do swojej corki...prawda jest taka, ze oni ja strasznie rozpuscili i ona jest 1)bardzo niegrzeczna 2)bardzo absorbujaca, ale to przeciez ciagle jego WLASNE DZIECKO, wiec nie rozumiem i nie zrozumiem. On jak tylko moze sie jej pozbyc, to podrzuca ja komu sie da..-rodzinie, sasiadom, znajomym, wczoraj przyjechala do mnie kolezanka to wlepil ja mojej kolezance!!!

    a w nowej zelandii hehh...ksiazke moglabym napisac...tak sie wkurzylam, ze chcialam wracac do polski...jak zapytalam o grafik, to uzyskalam wymowna odpowiedz "NIE WIEM !" -co oznazczalo w najmnijszym skrocie, ze pracowalam non stop, spedzalam z jego dzieckiem caly czas i nawet z nia spalam! jak host laskawie pojawial sie gdzies w okolicy (bo bylo troszke obiadow, lunchy dla calej jego rodziny -jechalismy w koncu na slub jego brata) to slyszalam tylko "MASZ JA" -co z kolei oznacza "zabierz ja i niech mi nie przeszkadza" -tylko jak odciagnac dziecko od ojca ktorego mu brakuje??????? Jego rodzina byla zbulwersowana cala sytuacja...-i dzieki temu dostalam 1 wolne popoludnie...Siostra wytlumaczyla mu, ze ja potrzebuje czas wolny i zabrala dziecko na kilka godzin. Dla niego byloby to zbyt wielkie poswiecenie zajac sie wlasnym dzieckiem :roll: Wrocilam z tych "wczasow" totalnie wykonczona...Jak jestem w VB to 'niby' (bo on 1. ciagle sie spoznia 2. potrafi wyjsc z domu na pare godzin i bez slowa zostawic mi dziecko!) mam grafik, czyli jak jestem wolna to wychodze gdziekolwiek albo zamykam sie w pokoju i mnie nie ma. Tam mialam dziecko 24/dobe...odlot...

    Wspolczuje tylko nastepnej dziewczynie (juz znalezli kolejna aupair), bo hostki nie bedzie przez pol roku, a zeby 6 mies wytrzymac z samym hostem to trzeba miec chyba anielska cierpliwosc... :roll:
  • Re: co ja tutaj robie? -historia magdy

    adam > 02-03-2007, 10:01

    Host ma...hehh...specyficzny stosunek do swojej corki...

    - Oni jej nie chcieli, przytrafila sie - to sie im urodzila... Kapota.

    oni ja strasznie rozpuscili i ona jest 1)bardzo niegrzeczna 2)bardzo absorbujaca

    - Nie znosza bachora, traktuja ja jak obce nudzace dziecko, to i ona chcac zwrocic na siebie uwage - robi to nieudolnie, nudzi jak dziecko...

    nie rozumiem i nie zrozumiem.

    - Nie probuj nawet. Zwierzeta bardziej dbaja o swe mlode.

    On jak tylko moze sie jej pozbyc, to podrzuca ja komu sie da...

    - Nie znosi tej corki, ale kretyn! Niedojrzaly palant.

    -rodzinie, sasiadom, znajomym, wczoraj przyjechala do mnie kolezanka to wlepil ja mojej kolezance!!!

    - No, tym nas tu dobilas!!!

    a w nowej zelandii hehh... pracowalam non stop... slyszalam tylko "MASZ JA" -co z kolei oznacza "zabierz ja i niech mi nie przeszkadza"...

    - Po co facet sie rozmnazal? Bo czas nadszedl i kumple tez sa dzieciaci?
  • Re: co ja tutaj robie? -historia magdy

    Ela333 > 28-04-2007, 4:25

    Mada to kiedy konczysz ten smieszny programik?? ja 28 czerwca a do polski wracam 4go lipca juz tylko 61 dni ehh juz nie moge sie doczekac tak jak pewnie i Ty..

    Pozdrawiam
  • Re: co ja tutaj robie? -historia magdy

    maada > 29-04-2007, 19:56

    ja mam teraz cyrk straszny. rok konczy mi sie 18 czerwca, samolot planowo mam 21. ale moi hosci nieodpowiedzialni nie sprawdzili terminow i nastepna dziewczyne biora od polowy lipca. w zwiazku z tym wpadli na 'genialny' pomysl ze ja POWINNAM dluzej zostac.

    jestem wsciekla jak cholera! bo codziennie draza temat na zasadzie -my mieliscy nadzieje ze chociaz tydzien dluzej z nami zostaniesz. a ja 'ale rok mi sie tak konczy' oni 'ale przeciez mozesz zostac na caly travel month!'

    wsciekam sie tak, bo jakbym miala zostac na travel month to po to zeby podrozowac i jeszcze cos zobaczyc a nie uzerac sie z nimi i pracowac calymi dniami bo w wakacje dziecko nie ma szkoly.

    prawda jest taka ze nie mam zamiaru ani dnia dluzej zostac w stanach...juz z pol roku licze dni do konca!

    pozdr. Ela, trzymaj sie juz nie duzo nam zostalo
  • Re: co ja tutaj robie? -historia magdy

    Gość > 29-04-2007, 20:59

    Ale to przeciez normalnie sie mowi, sorry, ale mam inne plany i koniec...
  • Re: co ja tutaj robie? -historia magdy

    madzieeek > 03-05-2007, 17:39

    Hehhh, widze, ze nei tylko ja odliczam do konca...

    Damy rade!

    Ja tylko do 3 lipca, to juz na prawde z gorki...tak sobie tlumacze...
  • Re: co ja tutaj robie? -historia magdy

    maada > 03-05-2007, 22:57

    hehehhe ja z tego liczenia dni juz jestem slynna w calych stanach



    Emi, no niby latwo powiedziec ze mam inne plany, ale cala sytuacja jest denerwujaca. nienawidze takiego szantazu emocjonalnego i zrzucania odpowiedzialnosci na mnie :?
  • Re: co ja tutaj robie? -historia magdy

    Gość > 03-05-2007, 23:18

    Nie, wiesz co... ja mysle, ze to my tylko sie tak czujemy wlasnie. Trzeba sie nauczyc miec to gleboko gdzies: mieli umowe podpisana z Toba na te dni? Jesli nie, to NIC im do tego. Nawet jesli mysla sobie cos nie tak, to sie nie przejmuj! Nie ty jestes nie fair, ale oni!
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia