• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

agulka w krainie simsow..

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • agulka w krainie simsow..
       
  • agulka w krainie simsow..
  • Re: agulka w krainie simsow..

    joelle > 28-01-2006, 22:50

    ja się bardzo cieszę, bo znam Amerykanów, którzy nie maj? "nasrane w głowach" na punkcie swojej wyższo?ci czy czego? tam podobnego. Rzeczywi?cie, jest stereotyp, musz? być i wyj?tki :-)
  • Re: agulka w krainie simsow..

    agulka > 30-01-2006, 21:36

    wiadomo..zawsze sie znajda jakies wyjatki.. ja ogolnie pisze. na przyklad na temat swojej rodziny nie moge zle mowic, bo duzo wiedza o swiecie, nie sa leniwi, zdrowo jedza.. jedyne co sprawia, ze wierze w ich amerykanska nature..to balaganiarstwo i niezbyt czeste mycie..dzieci zwlaszcza :twisted:



    zdarza sie to wszedzie, ale tutaj jest to powszechne i to nie tak, ze tak mowie, bo usa nie lubie. zauwazcie, ze kazdy kto tu przyjedza ma bardzo podobne odczucia wiec cos w tym musi byc



    ktos wczesniej wspomnial o otylosci.. tak..to zauwazylam bedac w nyc ale np w ohio, gdzie jestem..jakos sie to nie rzuca w oczy mimo, ze fast food na kazdym rogu.. wiec nie mozna uogolniac, ze otylosc to problem tylko w usa
  • Re: agulka w krainie simsow..

    agulka > 31-01-2006, 18:26

    co za poranek.. mam dzis, jak co wtorek, cala trojce w domu... mala na dzien dobry zapaskudzila cale lozeczko - pokoj sie wietrzy od kilku godzin. srednia eksperymentowala z pluciem i zarzygala cala kuchnie "niechcacy"...teraz nic, tylko czekam co mlody wymysli :lol:



    chwala , ze host poza miastem do jutrzejszego wieczora, to przynajmniej mam spokoj i moge sie maluchami lekko mowiac "nie zajmowac" a jedynie je pilnowac



    tak sie wzielam za planowane wydatkow i wstyd sie przyznac ale po pol roku to ja absolutnie nic nie zaoszczedzilam wszystko wydaje na biezaco..koszmar! czy wy tez tak macie?! na dodatek wydaje na glupoty ; w ten weekend na sama kawe i kino poszlo 65$



    zdecydowalam sie juz na wycieczke ..ale procz 500$ hostow musze doplacic drugie tyle.. choc z drugiej strony duzo zwiedze, wiec moze warto zaoszczedzic
  • Re: agulka w krainie simsow..

    kasik > 31-01-2006, 18:38

    No wlasnie bo ja tez sie zastanawiam czy jestem jakas nie tego czy jak bo ja po weekendzie nie mam w ogole kasy o oszczednosciach nie wspominajac..

    A mialam oszczedzac od nowego roku.. :?
  • Re: agulka w krainie simsow..

    oliwka911gt > 31-01-2006, 18:59

    aga, ja nigdzie nie chodze. bo jeszcze drogi nie znam by gdzies jechac. i mi w weekend potrafi wyjsc 100$. teraz niby tez nic nie kupilam a polowy kasy juz nie mam.



    dzisaj znowu do walmartu bo kupilam nie ta prostownice co trzeba tzn kupilam podkrecajaca wlosy a nie prostujaca :lol: blondynka :twisted:
  • Re: agulka w krainie simsow..

    agulka > 31-01-2006, 19:26

    kasa leci i leci... ja zaczynam oszczedzac do tej wyplaty i nie ma zmiluj sie. nazbieram nazabieram a potem wydam na wycieczce wiec oby do 23 kwietnia..i welcome california



    z prostownica to niezle.. nie bylo rysunkow dla blondynek heheh ale spoko to ameryka..tu wszystko mozna oddac, wymienic itd
  • Re: agulka w krainie simsow..

    oliwka911gt > 31-01-2006, 19:34

    aga, zeby bylo smieszniej to na opakowaniu jest rysunek ze podkreca wlosy i kobieta mi mowila :lol: :lol: :lol: ale ze ja wczoraj otepiala bylam do granic mozliwosci (az hostka sie spytala czy wszytko ze mna wporzadku) to mam efekty. przynajmniej kolejny preteks by w auto wsiasc i jesdzic samemu :twisted:
  • Re: agulka w krainie simsow..

    agulka > 31-01-2006, 22:30

    heheh brawo oli, brawo :lol:



    a ja do parszywego poranka dodaje wyjacego psa.. aaa no i mlody na kazde uslyszane "nie" wyl jak syrena strazacka. w koncu sie wkurzylam i wyslalam go na gore.. chwala bogu usnal.. :lol: :lol:



    dzieciowstret.. czy ktos ma na to lekarstwo? :lol:
  • Re: agulka w krainie simsow..

    cioska > 01-02-2006, 6:14

    na dzieciowstret to chyba najlepsze wakacje- z dala od nich i jak najdluzej sie da! Ja jak nie moglam z nimi na poczatku wytrzymac to tylko na weekendy sie zmywalam z domu. pomoglo. a teraz to juz takie grzeczne sie zrobily i coraz mniej mnie wqrzaja.
  • Re: agulka w krainie simsow..

    agulka > 01-02-2006, 16:53

    odliczam dni do wycieczek w ogole to nie moge sie doczekac wiosny. w ohio zima jest po prostu nudno... latem, owszem, sa wesole miasteczka, plaze itd..ale zima jedyna atrakcja to kino i toobagging..



    tak jak kiedys myslalam , ze liczy sie rodzina..a nie miejsce..po tej zimie zmienilam zdanie.. :roll:
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia