-
-
Re: Sprawy samolotowe
oliwka911gt > 26-08-2006, 18:09
edi jestes boska :lol: -
Re: Sprawy samolotowe
Edi > 26-08-2006, 18:20
A tam zaraz boska :oops: Przeciez rozumy czy cos tam pozjadalam,to z boskoscia nic nie ma.Oliwka,ile mozna odpowiadac na glupie pytania.Ja rozumiem,ze mozna nic nie wiedziec,bac sie,ze pierwszy raz sie gdzies leci.Ale troche trzeba mozgownice wysilic.Przeciez ta laska opiekowac sie dziecmi leci.To jak dzieciak kupe zrobi,to bedzie"prosze o pomoc,to moja pierwsza kupa,prosze wytlumaczyc krok po kroku co robic".Niech leci,to po dupie dostanie szybko,a ja ide rozkoszowac sie niepowodzeniami zyciowymi,bo jakies mam podobno :lol: funny :lol: -
Re: Sprawy samolotowe
maya > 26-08-2006, 18:23
Funny na całego -
Re: Sprawy samolotowe
oliwka911gt > 26-08-2006, 18:28
poczucie humoru kobieto
iwem, skoro w PL z ojczystym jezykiem niepotrafi sie odnalesc to niechce wiedzeic co bedzie potem. -
Re: Sprawy samolotowe
maya > 26-08-2006, 19:07
Potem to bedzie Oliwka mapa w ręke z zaznaczonym rozkładem domu,żeby sie nie zgubić :lol: nie no dobra,nie będe juz żartowaćehh,to poczucie humoru -
Re: Sprawy samolotowe
disarrays > 05-09-2006, 1:47
Hehe, prawdę mówi?c jak dostałam do r?k t? 'karteczkę' to też się przez chwile zastanawiałam co ja mam z tym zrobić
Każdy ma prawo mieć jakie? obawy - fakt, ale większo?ć pytaj?cych o to chce usłyszeć odpowiedź tylko do swojej osoby (conajmniej jakby to co? zmieniało, że poczytaj? o historii lotów innej osoby) Ja też lece z Berlina a niemieckiego ni w z?b... Pani w informacji raczej ze mn? nie pogada. Szczególnie, że teraz nikt nic nie wie (je?li chodzi o loty do UK - zamachy i te inne takie.. ;-)) Pytałam się w agencjach turystycznych to też nic mi ciekawego nie powiedzieli.. Jedynie to, że mam przybyć na miejsce przynajmniej 4h przed odlotem samolotu (a pozniej co.. czekać 3h w samolocie aż sobie poleci? )), bo inaczej samolot może sobie polecieć a ja zostanę na lotnisku
Będzie co będzie - dziewczyny... nie zginiecie! Tyle osób przezywało swój 'pierwszy raz' a kiedy? nie było można zapytać 'na forum' i jako? ludzie sobie radzili, żyli i nawet się rozmnażali...
Pozdrawiam! -
Re: Sprawy samolotowe
madzieeek > 05-09-2006, 11:17
Eeee....jak dla mnie to cale latanie grubo przereklamowane jest :p
Fakt, obawialam sie torche tych formalnosci na lotniskach ale akurat Pyrzowice i Beauvais to takie dziury ze nie da sie zginac :p
Balam sie tez samego lotu....a tu ani sie zorientowalam bylismy w powietrzu, a zaraz poetm adowalismy i tez ledwo to odczulam.
Wszyscy mi mowili ze start i ladowanie to tkaie dziwne uczucia, a ja tam nic specjalnego nie odczulam.
Jedyne co mnie wkurzalo to wrzeszczace w nieboglosy bachory! Mnostwo ich bylo! Ja nie wiem, czy trafilam akurat na jakis specjalny lot, czy Paryz jest taki popularny dla maluchow czy co... Darly sie cala droge a jeden malolat kopal mi caly czas fotel z tylu.
No ale sam widok z samolotu....chmury podena...no, to faktycznie jest niesamowite, zwlaszcza za pierwszym razem...
Milych wrazen z podrozy i tyle ladowan ile startow zycze wszystkim! -
Re: Sprawy samolotowe
Edi > 07-09-2006, 13:26
Ja nie rozumiem o co to cale halo z tym lataniem.Jesli sie jest mega cipa,to wystarczy oblukac jedna osobe przy odprawie i lazic za nia.I na pewno sie czlowiek nie zgubi.A te polskie lotniska sa tak ogromne...dajcie spokoj.Tak jak w Edynburgu.Takie burole tu przylatuja i sie nie gubia i ang.ani w zab,i zyja. :wink: -
Re: Sprawy samolotowe
Lieveke > 18-09-2006, 10:48
Hehe swieta racja. Ja jak lecialam do Amsterdamu to juz w Gdansku sobie wypatrzylam jednego slodkiego chlopaczkato moglo troche dziwnie wygladac ale coz... -
Re: Sprawy samolotowe
Edi > 18-09-2006, 11:53
E tam,dziwnie.Przeciez krzywdy mu nie zrobilas,no nie? :wink: A co mu szkodzilo,ze ktos sie za nim szwedal.Trzeba sobie radzic.