-
-
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
agulka > 12-01-2006, 3:08
no marta..ale dalas plameno wyleciala.. i zeby bylo bardziej dramatycznie..jeszcze jej urodziny przegapilismy.. :oops:
monika.. a jak tam nauka?? -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 12-01-2006, 17:29
Nauka? Jaka nauka? :lol:
Juz po wszystkim, teraz tylko odespac. :lol:
Wczoraj z Oliwka rozmawialam, jest w SF, zyje, zadowolona, ale zmeczona. -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
Gość > 13-01-2006, 2:50
Ja tez nic nie wiedzialam ze wylatuje ,nie pochwalila sie
nawet nie mialabym sie jak z nia spotkac ,chyba ze malego na plecy ,rower i jazda na high way -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 17-01-2006, 17:02
Dzwinie jakos tak bylo bez forum.
Nie zebym umierala z tesknoty, mam przeciez fotologa, na ktorym pojawiaja sie rozniez ludzie stad, ale jakos tak, o jedna strone mniej. :lol:
Zaczelam sie obawiac, ze zawieszono dzialalnosc calego forum. Obawiac, bo chcialabym przedtem skopiowac/sciagnac do mojego kompika moja historie. :wink: Dla wnukow. :twisted:
U mnie wsio dobrze. Znow wymigalam sie od operskiego spotkania. Ostatni raz bylam w sierpniu, nawet nie wiem, jak nasza lcc wyglada, nie wiem, kogo mam w grupie. Nie ubolewam jednak, bo spotkan operskich szczerze nie znosze. Nudne to takie, same baby, jak jeszcze Thaiago zabieralam, to pol biedy, ale to do kiedy mielismy stara llc, a teraz nawet nie wiem, co to za jedna. Dostalam ostatnio liste telefonow w mailu i okazalo sie ze jeden chlopak i dwie dziewczyny z PL sa! :lol:
Zblizaja sie moje urodziny, to juz za tydzien, nawet nie wiedzialam!
Pozniej w piatek lecimy na Floryde, a zaraz potem zaczynam nastepny kurs na Harvardzie. Kreci sie wszystko.
W zeszlym tygodniu bylam u dentysty. Bagatela 250$, ale tym razem nie byl to jakis idiota, jak poprzednio i wiem, ze naprawil mi tego zeba. Tego samego, ktorego poprzedni niby naprawil w listopadzie. :?
Tyle...
PS. Cioska, juz podjelam decyzje. :twisted: Odrzucilam propozycje. :lol: Pogadamy, to Ci opowiem jakie jaja byly. Zreszta nadal sa. :roll: -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
monica07 > 17-01-2006, 17:55
No wlasnie do cholery co bylo z tym forum? Wczoraj odzyskalam kompa a tu za nic wejsc nie mozna bylo :evil:
Monka kiedy ta Fl? Ten pt?? -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
agulka > 18-01-2006, 3:48
super... ja przyznaje bez bicia..uzalezniona jestem od forum .. ;(
gdzie to sie powinno leczycnormalnie mi pusto bylo jak nie wiem co.. grrrrrr psychol sie robie
ps. monka dryndne jakos w koncu tygodnia
ps.2 co to za propozycja. ktora odrzucilas..??? -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
cioska > 18-01-2006, 4:32
Monka, co sie dzieje? musiemy sie zdzwonic !! -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
oliwka911gt > 18-01-2006, 23:41
do ciebie dodzwonic sie to graniczy z cudem. i na komore i domowy i zero odzywu. do agulki to samo :evil:
STRAJK :twisted: -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
agulka > 18-01-2006, 23:55
oli..komorczak moj na wymarciu bo zmieniam siec.. pisalam na pw. domowy nr to 440 2685459 - mozesz dzwonicpodaj swoj nr
monka, a co do Ciebie.. w piatek jak pracujesz? ja mam wolne, wiec jak wstane bede okupowac tel..napisz czy ci pasuje, to dryndne.. -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 19-01-2006, 0:12
W piatek niestety znow pracuje. :twisted: 12-6
Ale wolalabym po 9, no chyba ze dasz dzwonka na domowy.
A tak poza tym to jutro jest perfect day na dzwonienie. Od rana do 2.