-
-
Re: Romanse i historie miłosne:)
Nathalie > 12-04-2011, 17:37
Kurcze, zazdroszczę wamja nie rozmawiam z Eli'm od 5 dni i nie powiem- tęsknię za rozmowa z nim^^ -
Re: Romanse i historie miłosne:)
Klarasek > 12-04-2011, 19:42
a ja to się zastanawiam czy bym chciała mieszkać razem z chłopakiem...z jednaj strony strasznie mnie do tego ciągnie. To budzenie się rano obok siebie, wspólne wieczory, świadomość że ON tam zawsze czeka ale...Może to sentymentalne, może staroświeckie ale ja bym nie chciała tracić tej magii nowości "po ślubie". A już napewno nie chciałabym zamieszkać z chłopakiem w ramach testu.
Ot, taka dygresja. -
Re: Romanse i historie miłosne:)
Kachaaa > 12-04-2011, 22:24
e tam. ja jestem za.
tyle sytuacji co sie poznalismy w zlych dobrych chwilach bywalo zle i bywalo bosko ale wiemy czego sie spodziewac :lol: :roll: -
Re: Romanse i historie miłosne:)
Yoanna > 12-04-2011, 23:08
zamieszkac razem mozna, czemu nie, ale po jakims czasie dopiero jak juz sie wie, ze to ten jeden jedyny. na pewno po paru miesiacach bym sie nie zgodzila. cos nie wyjdzie i od razu problem bo sie razem mieszka.. a budzic sie rano obok siebie to przeciez tez mozna nie mieszkajac razem, chyba normalnym jest, ze sie u kogos nocuje.. moim zdaniem dobrze miec troche niezaleznosci, nie ma co sie spieszyc do wspolnego mieszkania -
Re: Romanse i historie miłosne:)
Nathalie > 12-04-2011, 23:58
Ale schiza. Eli napisał mi ze poznał dziewczynę która kocha go w taki sposób jak on ja. Ta magiczna pani ma 18 lat i jest w ciąży. Śmiać sie, czy plakac? -
Re: Romanse i historie miłosne:)
Yoanna > 13-04-2011, 0:01
z nim jest w ciazy czy z kims innym? -
Re: Romanse i historie miłosne:)
Nathalie > 13-04-2011, 0:13
Kimś innym... Gdyby nie to, ze w tym uczesnicze, to byłabym pewna, ze to jakaś taka tania produkcja filmowa... -
Re: Romanse i historie miłosne:)
Kachaaa > 13-04-2011, 12:20
my szybko zamieszkalismy ale oboje tego chcelismy, on mial nieciekawa sytuacje w domu i chcial sie wyniesc, ja tez musialam sie wyprowadzic i razme zadecydowalismy. Zreszta my pojechalismy na wakacje po tygodniu znajoosci wiec sie nie odzywamjestesmy inni :lol: ale na zle to nam nie wyszlo :lol: -
Re: Romanse i historie miłosne:)
tosia_ > 13-04-2011, 12:41
Cytat:coz teraz sie napieprzam ze jestem prawie w wieku jego bratanicy
ja jakbym miala wujka i wiedzialabym ze sie spotyka z malolata - ( chyba by mi szczeka opadla.. )
i tak to bylo podejrzane - 33 latek jeszcze bez dzieciakow i bez rozowdu? casanova, tyle
A ja obecnie spotykam sie z 33-latkiem, rowniez bez dzieciakow i bez rozwodu. Casanova wcale nie jest, wrecz przeciwnie. Po prostu nie odczuwa potrzeby stabilizacji - przynajmniej jeszcze.
Jest miedzy nami 13 lat roznicy, na papierku oczywiscie, bo w rzeczywistosci wyglada to zupelnie inaczej. Gdybym nie wiedziala, ile ma lat, to po jego zachowaniu dalabym mu max. 25.
Jesli chodzi o 'fizycznosc' to jeszcze do niczego nie doszlo, no dobra, calujemy sie, ale na tym koniec. Ba! On nawet nie nalega, co mnie bardzo cieszy i uswiadamia w przekonaniu, ze tu chyba nie chodzi tylko o 'zaliczenie'. W kazdym razie, zobaczymy, co sie z tego 'urodzi'. -
Re: Romanse i historie miłosne:)
patrycjamarkowska > 13-04-2011, 17:05
tosia, to b ciekawa historia. czekam z niecierpliwością na rozwój sytuacji i życzę powodzenia coby szło w dobrą stronę tylko ; ))