-
-
Re: Marlena-historia prawdziwa
monita > 06-09-2009, 14:10
Marlena takie opowieści napawają optymizmemFajnie się czyta jak komuś się dobrze powodzi, oby tak dalej a nawet jeszcze lepiej -
Re: Marlena-historia prawdziwa
marlenao > 08-09-2009, 3:05
jestem przerazona!! dostalam instrukcje od hostki na rok szkolny dzieci. Ile one maja zajec pozalekcyjnych! moj schedule teraz wyglada tak: dzieci ida do szkoly o 8;15 , musze je odprowadzic na bus stop i ok 4pm je odbieram tez zbus stop. ten czas mam wolny dla siebie, do szkoly bede chodzic od 11 -12 20 wiec jest calkiem dobrze. Ale potem one maja tyle zajec pozalekcyjnych :O musze wozic odbierac...boje sie ze nie zapamietam tego wszystkiego ;( kazy dzien inny, kazdy tydzien inny, kazdy miesiac inny ;( skomplikowane to wszystko!!czy to normalne ?? i musze z nimi siedziec srednio do 7 pm. wiem wiem bardzo malo pracy bede miala , ale za to jaka ona bedzie skomplikowana;( musze dac rade bo nie chce stad wyjezdzac ;( -
Re: Marlena-historia prawdziwa
kamildzianka > 08-09-2009, 3:07
Swietnie wlasnie! Jezdzic tylko, zawozic, odwozic, zachwalac, itd. Boisz sie jezdzic samochodem, czy jak?
Zapisuj sobie na karteczce codziennie swoj schedule, zaklej kolo kierownicy w samochodzie, bedziesz wiedziala, gdzie jedziesz i jakiego dnia. -
Re: Marlena-historia prawdziwa
cailet > 08-09-2009, 3:26
A najpierw sobie trasy sprawdź, żebyś wiedziała ile ci to czasu zajmuje, jaką drogą najlepiej jechać, gdzie masz korki... I obcykać jak dzieciaki po kolei porozwozić, żebyś nie musiała latać z jęzorem do ziemi
Ja tam bym chciała mieć taki scheduletylko samochód i nie trzeba się niczym przejmować. Po tygodniu będziesz miała już obcykane, jak gdzie i co ... Zobaczysz
Powodzenia. -
Re: Marlena-historia prawdziwa
marlenao > 08-09-2009, 4:49
po tygodniu ? zacznie sie kolejny tydzien ktory bedzie calkiem inny od poprzedniego! nie no nie boje sie jezdzic ale boje sie ze nie zapamietam, zapomne o czyms albo cos. Tym sie najbardzije przejmuje, ale chyba zrobie tak jak poradzila kamildzianka -
Re: Marlena-historia prawdziwa
kamildzianka > 08-09-2009, 5:01
Ja z taka kartka jedzilam przez pare miesiecy do Kevina, az nauczylam sie drogi na pamiec. A bylo co spamietac: jedna autostrada, zjazd na druga (dosc krotko), potem na trzecia przez pol godziny, potem czwarta, w koncu zjazd na droge normalna miedzy miastami, chociaz wciaz 3 pasy ruchu w jedna strone, potem juz inna droga, taka dwupasmowka i w koncu miasto Kevina. Oj, bylo to skomplikowane! -
Re: Marlena-historia prawdziwa
marlenao > 08-09-2009, 5:12
mnie tez przerazilo to, ze hostka powiedziala ze bedzie bardzo zla jak zapomne odebrac dzieci ze skzoly czy z zajec dodatkowych, ale to chyba normalnie nie? nie da sie zapomniec o dziecku, co ? ogolnie jest wszytsko ok oni sa mili i sie dogadujemy, ale tak czy siak jestem troche przerazona -
Re: Marlena-historia prawdziwa
asiafrugo > 08-09-2009, 13:56
Da sie zapomniec ;-) moj host zapomnial kiedys starsza dziewczynke odebrac z autobusu szkolnego i dzieciak jezdzil po calym miescie...za kare poszedl spac na kanape ;-) -
Re: Marlena-historia prawdziwa
kamysia > 08-09-2009, 16:11
. -
Re: Marlena-historia prawdziwa
PawelAuPair > 08-09-2009, 17:20
Na pewno ze wszystkim sobie poradziszA taki schedule to każdy z nas chciałby mieć... ah marzenia!
Jesteś szoferką tych dzieci a nie ich au pair
A tutaj świetny pomysł na zabawę z dziećmi
http://www.youtube.com/watch?v=5ipJefdZ ... re=related
Ciebie się już nie tyczy, ale może inni skorzystają