• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Kieszonkowe w Wielkiej Brytani

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Program Au Pair w poszczególnych krajach
       
    • Wielka Brytania
       
    • Kieszonkowe w Wielkiej Brytani
       
  • Kieszonkowe w Wielkiej Brytani
  • Re: Kieszonkowe w Wielkiej Brytani

    Darti > 07-12-2012, 16:26

    Zastanawiam się czy przyjąć ofertę czy nie...

    3 dzieci, 4, 6 i 8 lat. Młodsze chodzi do przedszkola a pozostała dwójka do szkoły. Rodzina mieszana, matka Polka, z którą ciężko się dogadać. Ja pytam jakie są warunki mieszkaniowe ona nic nie odpisuje, ja się pytam jaki zakres obowiązków ona, że dużo czasu wolnego i rano dzieci wyszykować i zaprowadzić do szkoły ale jej mąż je zaprowadza....

    Pytałam się czy ewentualnie pokryją koszty przelotu, ubezpieczenia kursu. A ona się pyta skąd odlatuje, chyba ceny są podobne i na temat biletu już nic nie pisała. Mówi, że nie ma czegoś takiego jak ubezpieczenie, ale potem dodaje, że inne dziewczyny załatwiają to w Polsce, co do kursu to oczywiście zalezy od tego ile bedzie kosztował...

    Nawet nie wiem czy bym miała odzielny pokój. Babka chce moje zdjęcie i tel....

    A no i jeszcze proponują 60-70 na poczatek....mam nadzieję, że chociaż miała na myśli funty... ;D
  • Re: Kieszonkowe w Wielkiej Brytani

    ona20 > 07-12-2012, 18:20

    To jak teraz ciezko sie z nia dogadac to jak bedzie pozniej..dziwne jest to ze ci nie odp na twoje pytania..przeciez wiadomo ze w ciemno nie polecisz
  • Re: Kieszonkowe w Wielkiej Brytani

    Klaudia1993 > 13-12-2012, 22:12

    Powiem szczerze, że rodziny polskie mają o wiele za duże wymagania do Polek które do nich jadą jako au-pairki. Osobiście nie byłam, ale była kuzynka i wróciła po miesiącu. :/

    Więc się zastanów.
  • Re: Kieszonkowe w Wielkiej Brytani

    Insula > 24-12-2012, 6:50

    hey

    Powoli zaczęłam szukać rodziny na wakacje 2013 (byłam AuPair w USA) i wiecie co oficjalnie napisałam, że jeśli nie chcą przestrzegać minimalnej kwoty za godzinę (4,82 live in nannies) to mogą sobie mnie odpuścić, najwyżej pojadę na zmywak, pracowałam już w kilku rodzajach prac, mimo, że lubię opiekę nad dziećmi to czasem potrafi być ona stresująca, ta praca nie jest zbyt szanowana (stawki 70L na tydzień są śmieszne) - nawet moja Hostka z USA po odpowiedzi na moje pytanie dlaczego nie jestem w UK tylko w USA i wymieniłam stawkę z 2011 roku powiedziała, że to się ociera o niewolnictwo.



    Stąd wzięłam dane

    http://www.taxingnannies.co.uk/national_...m_wage.php
  • Re: Kieszonkowe w Wielkiej Brytani

    ona20 > 27-12-2012, 15:00

    Nie powiem,ze stawka 70 f to duzo..ale przy takiej stawce ma sie tylko 20-25 h tygodniowo..wiec nie wiem czy to takie niewolnictwoo...
  • Re: Kieszonkowe w Wielkiej Brytani

    marcysia12 > 27-12-2012, 16:09

    ja bylam w Uk i bylo ekstra!! a zarobki naprawde bardzo przyzwoite!
  • Re: Kieszonkowe w Wielkiej Brytani

    Insula > 28-12-2012, 19:09

    [quote name="ona20"]Nie powiem,ze stawka 70 f to duzo..ale przy takiej stawce ma sie tylko 20-25 h tygodniowo..wiec nie wiem czy to takie niewolnictwoo...[/quote]



    2,8-3,5 funta na godzinę, świetne warunki nie ma co, w pierwszej opcji nawet połowy najniższej krajowej nie ma w tym dojazd trzeba sobie dopłacić(nie zawsze), nie wszystkie rodziny płacą za szkolę.



    Zresztą fajnie to się mówi 20-25h a potem tu godzina tam godzina ewentualnie praca 2h rano i 2h po południu + 15 min gdzieś w połowie dnia żeby zawieźć dziecko.



    Ja może po prostu za bardzo przyzwyczaiłam się do luzu (35h/tydzień)w USA i tamtych stawek
  • Re: Kieszonkowe w Wielkiej Brytani

    mariakow12 > 10-01-2013, 16:33

    ja bylam i sie nie zgubilam hehe
  • Re: Kieszonkowe w Wielkiej Brytani

    ona20 > 15-01-2013, 22:41

    [quote name="Insula"]
    [quote name="ona20"]Nie powiem,ze stawka 70 f to duzo..ale przy takiej stawce ma sie tylko 20-25 h tygodniowo..wiec nie wiem czy to takie niewolnictwoo...[/quote]



    2,8-3,5 funta na godzinę, świetne warunki nie ma co, w pierwszej opcji nawet połowy najniższej krajowej nie ma w tym dojazd trzeba sobie dopłacić(nie zawsze), nie wszystkie rodziny płacą za szkolę.



    Zresztą fajnie to się mówi 20-25h a potem tu godzina tam godzina ewentualnie praca 2h rano i 2h po południu + 15 min gdzieś w połowie dnia żeby zawieźć dziecko.



    Ja może po prostu za bardzo przyzwyczaiłam się do luzu (35h/tydzień)w USA i tamtych stawek[/quote]





    To dobrze trafilas bo nie ktore laski w USA pracuja po 45 h tygodniowo,wiec zalezy do jakiej rodziny sie trafii...
  • Re: Kieszonkowe w Wielkiej Brytani

    olivek > 24-01-2013, 17:12

    ja trafilam w sumie spoko. zarabiam 70 tygodniowo + placa mi za bilet do Giuldford i Woking bo pomiedzy tymi miastami mieszkam (86 za miesiac)

    rano ograniam dzieciaki, sniadanie robi im ich mama, zawozi je do szkoly ja do 15.40 mam czas dla siebie, potem do 19 zajmuje sie nimi potem ida spac i mam wolne. kazdy weekend jest dla mnie

    sprzatam w poniedzialki, gore odkurzam i pokoje dzieciakow, zmiana poscieli lub recznikow i wrzucenie ich do prania, i w piatek odkurzenie dolu i wytracie blatow w kuchni.

    do tego Hosci sa bardzo mili i sympatyczni. pomagaja mi we wszystkim i ciagle tylko slysze, ze mam sie czuc jak w domu
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna