• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
       
  • Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
  • Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]

    89dzoana89 > 03-09-2009, 23:45

    Oj dziewczyny i chlopcy tez znowu wam namieszam w glowach ale znow jest beznadziejnie;/

    Hostka mi kazdego dnia doklada obowiazkow na ktore i tak nie mam juz czasu!!!

    Ku*** ja mam tylko 2 rece do jasnej cholery!!!

    Na dodatek z nkazdym dniem dzieciaki sa gorsze!!!!

    Wczoraj zoststalam obrzygana, potem osikana a d tego ten sredni ciagle mnie kopie, bije, rzuca czym popadnie, placze i wpada w histerie!! takiego dziecka to ja jeszcze nie widzialam...

    A rodzice na to wszystko mowia: "Max to Max"

    No szlag mnie trafi normalnie;/

    Nie wiem czy dobrze robie czy nie ale...odchodze....;/

    Nie dam sie traktowac jak tania sile robocza;/

    No ale mam nadzieje ze jakos to bedzie

    Wogole to szukam noclegu haha

    Moze ktos cos zna w okolicach Londka?

    Najlepiej za darmo
  • Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]

    kamysia > 04-09-2009, 5:46

    .
  • Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]

    Agata89 > 05-09-2009, 23:27

    No rzeczywiście lekko namieszałaś, a raczej nie ty tylko twoja rodzina. Ja miałam podobną sytuację. Bo w mojej rodzinie niby wszystko było ok, ale jednak ciągle czułam napięcie pomiędzy hostką a mną.

    Gryzłam się z decyzją o odejściu dosyć długo, aż oni zrobili to pierwsi. Z ciebie raczej nie zrezygnują, bo kto będzie chciał opiekować się ich rozwydrzonymi dziećmi. Nie ma sensu się męczyć. Jeżeli czujesz, że sytuacja nie ulegnie poprawie to odejdź. Jestem z tobą całą sobą !!! :wink:
  • Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]

    Yoanna > 06-09-2009, 1:57

    dzoana i jak nowa rodzina? bo doszly mnie sluchy ze masz juz nowa?
  • Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]

    julita883 > 06-09-2009, 12:30

    Yoannna jasne ze ma nowa rodzinke I to baaaadzo blisko mnie bo w Bromley!!!!!
  • Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]

    shante > 06-09-2009, 13:02

    Oooo to świetnie!!! Bardzo się cieszę, mam nadzieję, że tym razem będzie lepiej <3 xxx
  • Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]

    Yoanna > 06-09-2009, 16:38

    bromley, bromley..

    a taka bylam szczesliwa ze chociaz jedna w essex byla

    hahaha
  • Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]

    89dzoana89 > 06-09-2009, 20:04

    No to moze ja sie wypowiem na moj temat

    Tak to prawda ze mam rodzinke w Bromley, doslownie 3minutki do centrum hehe

    Samotna matka z 8-letnia corka

    Jestem u nich od wczoraj ale zaczynam dopiero w przyszly poniedzialek

    Hostka jest mloda i wyluzowana

    Lubi sluchac glosno muzyki, tanczyc, pic i bawic sie

    Jestem ich pierwsza au pair wiec ona jeszcze do konca nie wie na czym to ma polegac ale stara sie

    Z tego co zrozumialam to w przyszly weekend jedziemy gdzies przyczepa kempingowa hehe

    Dziewczynka tez mila i wogole

    Bede zdawala relacje jak sie sytuacja rozwija

    No to teg....3mac kciuki;D!!

    WSZYSCY!!!!!!!!!!
  • Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]

    karolinka > 06-09-2009, 20:18

    to powdzenia i udanej wyprawy

    i owszem, bedziemy trzymac kciuki
  • Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]

    89dzoana89 > 30-09-2009, 15:55

    A wiec czas troszke odswiezyc moj watek...

    Ale najpierw przepraszam ze tak dlugo mnie nie bylo i nie moge teraz nadrobic zaleglosci na forum jednak to nie moja wina...po prostu obecna rodzinka nie pozwala mi korzystac z neta;/

    Nooo to od poczatku

    Moj ostatni post byl pelen optymizmu i radosci ze w koncu trafilam na TA rodzinke...;/

    Jednak teraz po spedzonym miesiacu u nich nie moge napisac zbyt wiele milych rzeczy...;(

    Hostka moze i jest wyluzowana i lubi imprezowac ale nie bardzo akceptuje to ze ja tez mam ochote isc na imprezke czy spotkac sie ze znajomymi i wrocic poznym wieczorem!! Wogole to czekalam ponad tydzien zeby mi klucze do domu dala!!!!

    Spie ciagle na kanapie (miala kupic lozko!!), moje rzeczy leza w walizce bo nawet mi zadnej szafki nie dala, budzac sie widze na scianach zdjecia jej i mlodej....;(

    Nooo a ze hrabina uwielbia spac dluzej to rano nie moge wstawac zbyt wczesniej a korzystac z toalety moge dopiero od 7:45 bo nawet zamykanie drzwi jej przeszkadza!!! Jesli chodzi o weekendy to musimy z Mloda siedziec cicho do conajmniej 11, wiec zero tv czy chociazby sniadania haha Wesolo co?

    Z Mloda mam naprawde swietny kontakt i strasznie bedzie mi jej brakowac ale....wracam do PL!!!!

    Bardzo podoba mi sie Anglia ale jednak ciagle mi w glowie USA...to moje marzenie i niestety UK mi tego nie zastapi!! Tutaj au pair sa potrzebne raczej jako tania sila robocza i sprzataczki niz opiekunki do dzieci...z opowiadan dziewczyn widze ze i w USA nie jest tak kolorowo ale jednak chce sprobowac!!! MUSZE!!!

    Kiedy to zrobie jesli nie teraz?

    Poki co nic ani nikt mnie nie trzyma w UK ani w Polsce!!

    Jestem mloda i zdeterminowana na spedzenia mojego roku badz dwoch w USA i ponownie biore sie do dziela i walcze o spelnienie marzen!!!

    Pobyt w Anglii dal mi wiele, po pierwsze podszkolilam jezyk, juz nie mam takiej blokady jak na poczatku, nie wstydze sie odezwac na ulicy mimo bledow wymowy i braku slowek hehe

    Wiem tez ze nie bedzie potrafie zamieszkac z obca rodzinka, zgrac sie z dziecmi, znalezc znajomych

    Nie iwem co zrobie po powrocie do PL...pewnie znajde prace i bede odkladala pieniadze na ukochane i wymarzone Stany
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia