• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Viser la Lune - ca me fait pas peur..! <madzieeek en Fran

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • Viser la Lune - ca me fait pas peur..! <madzieeek en Fran
       
  • Viser la Lune - ca me fait pas peur..! <madzieeek en Fran
  • Re: Viser la Lune - ca me fait pas peur..! <madzieeek en Fran

    anna.kliwijska@yahoo.de > 08-11-2006, 19:10

    [quote name="madzieeek"]Poki co n akoncie mam wczorajszego zakalca zamiast keksa i dzisiejszy spalony garnek do gotowania na parze...

    Jestem genialna, nie ma co... :d

    Buziaki!![/quote]



    :lol: :lol:
  • Re: Viser la Lune - ca me fait pas peur..! <madzieeek en Fran

    Sol > 09-11-2006, 11:14

    A ja madziek trzymam za ciebie kciuki i zycze powodzenia!!!!!!!!

    Paryz jest piekny , a ja czytam teraz ksiazke z paryzem w tle i leski ocieram...wszystko trzeba w zyciu przezyc...
  • Re: Viser la Lune - ca me fait pas peur..! <madzieeek en Fran

    madzieeek > 11-11-2006, 22:13

    Taaaaaa... Paryz jest piekny, ale szczerze.... Jakos mnie cholera nie cieszy....

    I troche rozczarowuje - sama nei wierze, ze to pisze, ale tak jest....

    Faktycznie brudno. No co jak co, ale my takiego syfu na Rynku Glownym nie mamy jak oni na tych Polach Elizejskich :twisted:



    Tak poza tym to jakos leci.... Leniwie poki co...

    dzis leniwa sobota, w dresie, bez makijazu, przed kompem i TV.

    Cala francuska rodzina pojechala rano gdzies tam do jakiejs swojej innej rodziny. I mam spokoj.

    Do jutra wieczora - boooosko....! :twisted:

    Tak mi dobrze i blogo ze nawet nie mam ochoty zapraszac dizewczyn na jakas nasiadowe ;p

    Wole sobie sama ze soba. I ze skypem ;p

    I jakis filmik sobie do tego zapodam...

    Moze mojego ulubionego "Leona Zawodowca"...?

    Caly dzien prezentowaam postawe patriotyczna - TV Polonia, viva polska, patriotyczne wzniosle refleksje na flogu... to wieczorem do filmu sobie zapodam drinka z najk najbardzije polskim "Panem Tadeuszem" z hostowej lodowki, co go to jeszcze poprzednia operka przywiozla. Jak im z tym nie pomoge, to sie beda z ta biedna butelczynka meczyc sto lat :twisted:



    A propos moich szalonych kolezanek....

    Oto wlasnie dzis w nocy dostaje smsa - z francuskiego nr, w jezyku PL jak najbardziej:

    "Hej Magda, wpadnij na impreze, mamy wodke i...wodke "

    -oto okazuje sie, ze moje kolezanki operki zapoznaly mojego rodaka w towarzystwie ktrego poimprezowaly i nie omieszkaly mu zapodac moj nr telefonu!

    Grzecznei odpisalam, ale dopiero dzis. Troche tez z ciekawosci

    No ale pewnie jak to rodak, impreze wczorajsza dzis odchorowuje bo zadnego odezwu poki co ;p

    Jesli chodzi o imprezowanie...to tez siebie tu nie poznaje....

    No ale na tej wsi to na prawde nie jest latwe....

    Ja chce do Krakowa, na Rynek, albo jeszcze lepiej na Kazimierz.

    Moze gdybym nie mieszkala "prawie" w Paryzu, tylko normalnie W Paryzu to bylo by inaczej pod tym wzgledem. Bylyby mozliwosci (choc z operskim kieszonkowym tez jakos nei moge sobie tego wyobrazic....).

    No ale jak wiadomo "prawie" robi roznice... ;p



    Wracajac do hostowej rodzinki - moje postepy w dziedzinie gospodarstwa domowego sa imponujace!

    Do zakalca, spalonego garnka dodaje jeszcze wywalone korki wczoraj. Tak zawziecie prasowalam, ze elektrycznosc nie wytrzymala

    A moze nie wytrzymala zapodanej na maksa "Jednej na milion"...??

    Co ja poradze, ze to taka sentymentalna piosenka dla mnie jest, i tak mi sie dobrze przy niej prasuje...?

    Poza tym z Francuzami uklada mi sie nawet niezle... Nie jest to morze szczyt marzen, ale nie jest zle.

    Pomijajac straszliwy charakter dzieciakow.

    Kiedys moze o nich wiecej napisze, bo to bardzo cciekawa i zabawna rodzinka.

    Wogole ci Francuzi to smieszny narod ;p

    Generalnie najlepszy kontat mam z Xavierem - hostem.

    Jest najbardziej wyluzowany i ma fajne poczucie humoru.

    co u Agnes nie jest juz takie oczywiste.

    Jakas taka przewrazliwiona ona mi sie wydaje i wiecznie znerwicowana...

    Choc...wiem juz jak to jest byc nauczycielka, dodac do tego trojke diablat w domu...moge ja zrozumiec... ;p

    Dzieciaki...dluuuga i rozlegla historia...



    Natomiast ja... odliczam dni do swiat!

    Planuje sylwestra... choc jeszcze nie mam nawet biletow do domu ;p

    Wszystko przez cholerna kase :evil:

    Samolot odpada. Na dzien dzisiejszy ( a nawet na dzien o wiele wczesniejszy) koszt lotu to prawie cale moje miesieczne kieszonkowe.

    Zostaje autokar.

    Jakos te 25 godzin mnie nie przeraza - przejechalam juz troche godzin busem pwnej kapeli rockowej, wiec i to przetrzymam.

    A i cena o polowe mniejsza.

    Ale kurde awet tego nie mam!

    Fuck. Merdre.

    Bez zmian. Kasa sie mnie nigdy nie trzymala.... :?

    Pomijajac ze wlasnie wybulilam 390e na szkole. Oddalam to z ciezkim sercem. Ale czego sie nei robi dla nauki... :twisted:

    Xavier obiecal dac mi kase z wyrzedzeniem, zebym mogla kupic ten bilet.

    Potem nawet obiecal sam sie tym zajac, bo jest na codzien w Paryzu.

    Nawet mu juz wszystkei ane zapisalam na kartce.

    No ale oczywiscie caly tydzien zlecil i biletu nie mam.

    Fuck. Merdre.

    Jak tak dalej pojdzie to na piechote bede popierdalac do Kraka ;p

    Na pewno nie zrobie tak jak moj cudowny angielski brat, ktory olal sprawe i choc zarabia o wiele wiele wiecej kasy niz ja, to na Swieta sie nie wybiera do domu.

    Ja sobie nie wyobrazam.

    I wkurzam sie na niego, bo dobrze wie, ze te swieta beda dlanaszej rodziny zajebiscie ciezkie.... :evil:



    Jezzzzuuuuuu...ja jak juz zaczne nawijac to skonczyc nie moge.... :twisted:

    Zreszta cos jeszcze mialam napisac, ale juz nie wiem co :d

    wiec spadam przed TV.

    Upije sie patriotycznie :d:d:d

    Bisous.
  • Re: Viser la Lune - ca me fait pas peur..! <madzieeek en Fran

    madzieeek > 12-11-2006, 15:35

    Wiecie co...

    Tak przy niedzieli sobie pomyslalam...

    W PL ludzie maja rozny stosunek do kosciola...

    Ja zawsze bylam bardziej na TAK, tak mnie po prostu nauczono, tak wychowano.

    Moze tez dlatego, ze trafilam na fajne franciszkanskie towarzystwo a w "moim" kosciele nigdy nie bylo za duzo polityki, finansow itd.

    Nawet osmiele sie przyznac, ze troche sie zaprzyjaznilam z kilkoma "duchownymi", ktory sa zupelnie normlnymi ludzmi.

    No i moze dlatego drazni mnie tuaj jakas taka "bylejakosc" kosciola...?

    Bylam kilka razy w tutejszym, francuskim kosciele.

    Jedna msza w tygodniu.

    I jak pomysle, ze u nas wszystko to sie tak celebruje, wszytko jest uroczyste... Ktos moze powiedziec, ze przestarzale, konserwatywne.

    ale kurcze wychodzi na to, ze ja tradycjonalistka jestem i przywiazana do tego, w czym mnie wychowano....

    Tutaj w kosciele jakos tak... no wlasnie "byle jak"...

    nie odpowiada mi to za bardzo...





    Poza tym wlasnie czuje, ze nadciaga kolejny kryzys teskniacy...

    I ze znowu zmiecie mnie z powierzchni ziemi...

    Fuck.

    Denerwuje sie tez tym, ze nie mam biletu na swieta.

    Kolezanka juz kupila i mowi ze malo miejsc jest w autokarach. Grrrr....

    A ja "chce do jednego miejsca na ziemi..." - do Krakowa...do domu...

    Szczerze...nie sadzilam, ze bede AZ tak tesknic.

    Liczylam sie z tym, ze moze cos takiego wystapic.

    Ale nie ze AZ na TAKA skale...





    Wczoraj z okazji dnia Niepodleglosci zapodalam sobie drinola z jak najbardziej polskim Panem Tadeuszem znalezionym w hostowej lodowce. Przywieziony przez poprzednia operke.

    Nice.



    Nowy znajomy smsowy okazal sie Bulgarem, zajebiscie mowiacym po PL!

    I sobie pisujemy teraz.

    Sympatycznie.





    ...ale i tak chce do domu...
  • Re: Viser la Lune - ca me fait pas peur..! <madzieeek en Fran

    Yoanna > 13-11-2006, 2:08

    ja teraz tez mam jakis kryzys, tesknota dopada czy co... z tym ze ja na swieta nie jade...
  • Re: Viser la Lune - ca me fait pas peur..! <madzieeek en Fran

    madzieeek > 14-11-2006, 16:18

    Kurde no cholera wie....

    Moze to jakas jesienna depresja?? Moze to faktycznie istnieje?? ;p



    Ja na swieta sie WYBIERAM....

    Ale poki co nawet biletu nie mam i zaczynam se obawiac ze jak tak dalej sie bede wybierac to sie nie wybiore...

    Fuck.



    Awanture wczoraj mialam z mlodymi.

    Z 2/3 mlodych dokladnie.

    Nie pozwole gowniarzom podskakiwac, nei ma bata!

    Poobrazalismy sie wszyscy i nie odzywalismy caly wieczor.

    Potem przeprosilam sie z Maryska i juz jest orajt i znowu jest moja "petite soeur".

    Ale Wiktora nie trawie i nie zamierzam przetrawic.

    Pedagog ze mnie, nie ma co.....



    Wiecej....

    http://www.fotolog.com/madzieeek/





    Pozdrawiam!
  • Re: Viser la Lune - ca me fait pas peur..! <madzieeek en Fran

    madzieeek > 23-11-2006, 17:02

    I UWAGA.....: oto mijaja TRZY miesiace!

    Niedowiary, jak ten czas leci!

    Ale to dobrze...to dobrze...

    Niech leci!

    Za miesiac o tej porze bede w domu (mam bilet - za jedyne 104euro!!!)

    Za siedem miesiecy wracam calkowicie. Szykowac mi fajne koncerty na sezon!

    Doly pojawiaja sie i znikaja.

    Z zaskakujaca regularnoscia.

    Czasami zmiataja z powierzchni ziemi.

    Czas umilam sobie nowym nalogiem - fotologowym

    Codziennie obowiazkowa lektura moich ulubionych zabiera mi sporo czasu

    U siebie mam bardziej bloga niz FOTO ;p

    Sami zobaczcie:

    http://www.fotolog.com/madzieeek/

    Ale tak juz mam, ze zawsze musze robic na przekor

    Napisalam list (a raczej maila) do Sw. Mikolaja.

    Mam nadzieje ze Mama mu przekaze

    Bisous!
  • Re: Viser la Lune - ca me fait pas peur..! <madzieeek en Fran

    madzieeek > 24-11-2006, 17:37

    Przyjechali dziadkowie w odwiedziny.

    Ale tym razem mieszkaja u swoich przyjaciol, a nie w moim pokoju ;p

    I bardzo dobrze.

    Babcia od praogu rzucila sie do kuchni.

    Po tygodniu bede wazyc 10 kg wiecej jak nic

    Ale bardzo sympatyczni sa.

    Wiecej z nimi sie nagadam niz z hostami

    Dziadek zaskakuje mnie swoja wiedza na temat Polski i Polakow. Chcial nawet dyskutowac na temat slynnych braci blizniakow, ale okazalo sie, ze on wie o nich wiecej niz ja :twisted:

    Zaskakuje mnie tez tym, mimo ze ledwo sie na nogach trzyma, to nowiutkim scenic'kiem w trzy godziny z Lyonu do Paris smignal

    A babcia....z jednej strony normalan "babciowa", z konfiturami wlasnej roboty, z drugiej ubrana w ciuchy od Zara czy Promod, z subtelnym make up'em....

    Rozni sie ta francuska emerytura od polskiej...oj rozni....
  • Re: Viser la Lune - ca me fait pas peur..! <madzieeek en Fran

    madzieeek > 28-11-2006, 15:21

    Dzis rano obudzilam sie z mysla: "po swietach nie wracam....!"



    W szkole rozkleilam sie na maksa przy pierwszym glupim pytaniu Sonii: "ça va les filles...?"



    Slucham Laury Pausini i wyje...



    Fuck.
  • Re: Viser la Lune - ca me fait pas peur..! <madzieeek en Fran

    niuniusiek > 28-11-2006, 16:09

    ostatnio mam identyczne mysli, pojechac na swieta i nie wrocic...

    ale to nie takie proste, zawzielam sie i bede dalej realizowac swoje marzenia o norwegii, bede z ta rodzinka (oni sa ok, tylko tesknota mnie zabija...), bede sie dalej uczyc jezyka...

    jeszcze tylko do czerwca, pozniej juz ide na swoje... tzn na 'nasze' bo nie bede tu juz sama.



    Madziu, przeczytalam cala Twoja historie i zycze Ci powodzenia, cokolwiek nie postanowisz trzymaj sie mocno.We Francji, w Polsce czy gdziekolwiek indziej bedziesz - trzymam kciuki.
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia