• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Przygody i podroze, te male i duze.

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • Przygody i podroze, te male i duze.
       
  • Przygody i podroze, te male i duze.
  • Re: Przygody i podroze, te male i duze.

    edytag > 03-05-2006, 23:26

    wspolczuje!!oni tacy sa!!moja sorke tez wystawili w uk z dnia na dzien, na szczescie juz szuakala sobie nowej rodzinki i ona ja przyjela!zeby tych popaprancow ktos tak wystawil tez za drzwi!no sory a lcc to co nie zamierza szukac rodzinki?najgoorsze to , ze jak sa zjebami to okazuje sie to na miejscu!!powodzenia w szukaniu!!
  • Re: Przygody i podroze, te male i duze.

    oliwka911gt > 07-05-2006, 3:03

    od wczoraj jestem w san frnacisco. jutro mam sie spotkac z patka czekajac na lotnisku czulam wielka ulge!!! host przepraszal mniemkilka razy za hostke, chcial bym zostala. ale on nie ma nic do gadania. hostka rzadzi chalpa. od wcxzoraj mam 4 tygodnie na znalezienie rodziny. wiem jedno, jak jej nie znajde to zostane wtedy na "nie legalu" do PL wracac nie usmiecha mi sie. nie mam po co. koordynatorka pytala sie mie kilka razy ktora opieknka do dziecka bylam. myslala ze zle uslyszala. powiedziala mi ze hostka bedzie miec problemy przez to ze nic mi nie powiedziala, malo tego zabronila kontaktowac lcc ze mna, lcc nie mogla nic mi powiedziec.agencja o wszytkim wie. moje zdanie jest takie LCC tez nie byla do konca w porzadku wobec nie. teraz mieszkam z niemra helga ktora tez czeka na rodzine i francuzka helga 2 operka. dzisaj mamy gdies na miasto isc. w kazdym razie spotkam sie z laskami ze szkoly operkowej
  • Re: Przygody i podroze, te male i duze.

    agulka > 07-05-2006, 3:13

    oli, 4 tyg do duzo na znalezienie nowej rodzinki. dasz rade

    san francisca zazdroszcze, bo ja sie w tym miescie zakochalam normalnie!!

    ja sie w koncu na stowe zdecydowalam zostac i lece do silver spring. poklocilam sie z zaba i mysle, ze na dobre mi to wyjdzie.



    a patka, to ta przyjaciolka twoja z polski???



    buziaczki i powodzenia
  • Re: Przygody i podroze, te male i duze.

    oliwka911gt > 08-05-2006, 6:41

    nie z patka forumowa!!!



    juz z agencji do mnie dzwonili. jest rodzina zainteresowana mna. sa z CA, 20 minut od SF. wiem tylko tyle ze maja treojke dzieci 1, 4, 5. jutro wiecej szczegolow.



    wracajac z downtown of SF mialam pelno przygod. najpierw by trafic. bo szlam california street ale nie w tym kierunku co trzbea. przy okazji zobaczylam budynek starej szkoly. i strazy pozarnej ktorej zamkneli. potem by odstac sie pod ferry building msuailam autobusem jechac. jak juz doartlam i spotkalam sie z iza i patka. super czas mialysmu, smiechu co nie miara. w koncu poczulam ze zyje. skonczyly sie 'super' czasy seattle. zle sie czulam w tym miescie, z reka na sercu mowie. potem powrot. wrocilam metrem-bartewm, potem autobus oastni uciekl mi, tzn byl 2h temu, a ze niedizela wiec byl ostanim, wiec musaialm taxa - cabem jechac. wszytkie mozliwe srodki komunikacji miejskiej zaliczone. zakupy w rossie zrobione. ile kasy wydalam, o matko. ale usmiech na twarzy jest!!!



    thx laski za SUPER czas :!:

  • Re: Przygody i podroze, te male i duze.

    Gość > 09-05-2006, 7:26

    hehehe ciesze sie ! ja tez sie swietnie bawilam !!!

    chyba powinnas zmienic nazwe swojej histrii hmm?
  • Re: Przygody i podroze, te male i duze.

    jojo2525 > 09-05-2006, 7:45

    Ciesz sie, ze nareszcie masz usmiech na twarzy, roznie sie ukalad, ale najwazniejsze, ze masz to za soba, trzymam kciuki za ta rodzinke.

    20 minut od sf?

    moze gdzies w naszym kierynku, ale byloby fajnie.

    Szkoda,ze nie moglam wczoraj byc z Wami,mam nadzieje, ze sie jeszcze spatkamy w czworke, i to nie raz-pozdrawiam, bedzie dobrze.
  • Re: Przygody i podroze, te male i duze.

    kate-nasti > 10-05-2006, 20:29

    O jaa! Nie bylo mnie troszke i tyle newsow!

    Rodzinka postapila strasznie! Mam nadzieje, ze uda Ci sie znalezc super nowa familie!



    Pozdroowka ;* <tuli>
  • Re: Przygody i podroze, te male i duze.

    oliwka911gt > 12-05-2006, 3:25

    wlasnie gadalam z koordynatorka i mam dostac rodzine z jednym dzieciaczkiem. rodzina amerykansko niemiecka, problem w tym ze poprzednie operki - nanki nieumialy zmobilizowac dziecka do nauki. ludzie co kasy maja w cholere, zalatani. z tego jak rozmawialam z poprzednia ich oiekunka - niemra helga, to laska nie dawala sobie rady z dzieciakiem, bo maly zaczal ja bic, wrzeszczec na nia, niesluchac, time outy mial gdzies i tp. teraz ja mam niby ta rodzine dostac. fakt, do tej pory jak dzieci mi podskaiwaly ze swoimi pyskowkami to zaraz pokazywalam im gdzie ich miejsce. niemra sama pryznala mi ze malemu na poczatku za duzo pozwalal a potem respektu dzieciak nie mial dla nich. jak z matka gadalam to kobieta konkretna, sama przynala ze czasu na nic nie ma. dostalam od niej plik paireow czego weymaga i i wytlumaczyla jka krowie na rowie o co jej chodzi. dla mnie jasne wszytko. tylko czasami zastanawiam sie nad motywacja dziecka czy z motyka na slonce sie nie porywam. laski co sadzice o tym?? rodzin jak na lekarstwo, z www nie mozna korzystac bo z agencji wywalaja. na i tak dostalam ostrzezenie bo moje ex hostka doniosla do agencji ze ja na boku zarabialam. fakt kasa byla bo 50$ za h, ale bylam tylko 4x na dodatkowej robocie. niby mam 3 tyg jeszcze na znalezienie ordziny. sama niewiem.



    HELP ME!!!
  • Re: Przygody i podroze, te male i duze.

    Gość > 12-05-2006, 4:01

    A skad ta rodzinka jest i ile mloda ma lat ??

    dziecko z charakterkiem ...hmm sama nie wiem ,mozesz liczyc na to ze poprzednie opiekunki mialy 'miekkie serca ' i nie radzily sobie z mala ,z drugiej strony to moze byc diabel wcielony a wtedy juz troche gorzej .

    sama nie wiem ,napisz ile ma lat i skad sa



    a co do poprzedniej hostki ...doniosla ze dorabialas na boku ?? co za bitch !!!!!!
  • Re: Przygody i podroze, te male i duze.

    oliwka911gt > 12-05-2006, 4:18

    los gatos, dziecko ma 6.5 roku jest w szkole prywatnej. dziennie w szkole po 8h, ale nie sadze by przez 8h siedzieli z nosem w kasiazkach. to fakt, ta niemka sama powiedziala ze nieradzila sobie i bym na dizen dobry powiedziala mu kto jest bossem. z tego co ja zrozumiaalam to dziecko trzeba utemperowac. miekkie serce to ma. ta przyszla potemcjalna hostka chce by ktos znal plynie niemicki, z tym problem jest, ja mam podstawy (ktore systematycznie zapominam, przez nieuzywanie tego ow jezyka)





    ex hostka, gada do biura jeszcze jaka to ona upset z mojego powodu itp, wiec ja do kordyantorki, ma nowa operke to niech sie cieszy i kto jest bardzo upset ona czy ja, gdzie ja bylam notorycznie oklamywana przez nia! ta poodbno jeszcze dodala ze od dziecka za duoz wymagala i traktowalam go za powaznie tzn dzekco 4-letnie zaczelam uczyc ubierania sie, rozbierania, sprzatania itp oraz tego ze jego nogi sa do chodzenia a nie moje rece do noszenia go.
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia