• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Czekam i czekam i... nic :(

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • O wszystkim związanym z programem Au Pair
       
    • Czekam i czekam i... nic :(
       
  • Czekam i czekam i... nic :(
  • Re: Czekam i czekam i... nic :(

    kate-nasti > 14-09-2005, 14:41

    indiawoman ja tez czekam, czekam i nic...zreszta wiesz :?

    Szukam sama, bo tak jak tu czytalam, wiekszsc dziewczyn pisala, ze dlugo beda mi szukac w agencji rodzinki. Jak znajde, to zglosze sie do agencji.

    Tez mysle wymagan nie mam duzych, bo dla mnie wazne jest tylko, zeby opiekowac sie bejbikiem do 1 roku zycia. Na poczatku chcialam New York, ale teraz to juz mi wszystko jedno.

    Zawsze jak ktos odrzuca moj profil, to zastanawiam sie co jest ze mna nie tak :? 8O



    Chcialam wyjechac tez najpozniej pod koniec pazdziernika, ale wydaje mi sie, ze jest juz to niemozliwe. Bede musiala chyba zaczac studia i dopiero po I semestrze (czyli w polowie lutego) moze uda mi sie gdzies wybyc



    chlip&smarkk
  • Re: Czekam i czekam i... nic :(

    Gość > 14-09-2005, 14:58

    no niestety nie mam szans uelastycznic sie z terminem, bo w pierwszej polowie pazdiernika mam obrone, bez tego nie wyjade. od poczatku wszytsko spierniczylam trzeba bylo sie bronic w czerwcu :mad: ale ja glupia jestemmmm
  • Re: Czekam i czekam i... nic :(

    MONIKA > 14-09-2005, 15:14

    To nie tak, ze nie masz szans, bo tak to nie ma, ale prawda jest taka, ze od wrzesnia rodziny chca laske, bo szkola sie zaczyna, bo zajecia dodatkowe dla dzieci i takie sa realnia. Sama nie wiedzialam, ze tak sie bedzie w tym czasie dzialo.
  • Re: Czekam i czekam i... nic :(

    mOnA G > 17-09-2005, 13:31

    ja też sobie czekam i czekam...

    dostaje propozycje rodzinki... zgadzam sie na ni?... czekam na telefon... i czekam... aż znów dostaję inn? rodzink?... mówię, że dobra może być... i teraz znów czekam... ciekawe czy zadzwoni? w ogóle... :roll: i tak w koło...

    Nikt mnie nie kCe czy jak...?
  • Re: Czekam i czekam i... nic :(

    kate-nasti > 17-09-2005, 13:45

    Ja mam tak samo mOnA G





    Mialam rodzinke z Los Angeles, napisali mi maila, odpisalam, znow napisali, odpisalam i cisza... A mieli juz dzwonic! Zapowiadalo sie tak milo

    Potem rodzinka kolo Chicago...napisala, odpisalam i cisza...



    A reszta rodzinek, ktore mam w swojej Host List siedzi cicho. Nawet nie racza mnie odrzucic, jak nie sa zainteresowani!



    Jak mi zle, jak niedobrze!
  • Re: Czekam i czekam i... nic :(

    Gość > 17-09-2005, 13:54

    a moze wy macie maile na polskich portalach typu wp.pl (ostatnio sa problemy z o2.pl tez) i po prostu od nich maile nie dochodza, dwa razy nie doszlo to sobie spokoj dali i tyle
  • Re: Czekam i czekam i... nic :(

    kate-nasti > 17-09-2005, 15:01

    Ale wiesz, gdyby to byla wina poczty, to wydaje mi sie, ze inne maile by nie dochodzily. A dochodza :?

    Nie wiem.
  • Re: Czekam i czekam i... nic :(

    oliwka911gt > 17-09-2005, 15:21

    tez dolaczylam do grona oczekujacych. nie ma nic gorszego niz czekanie :evil:
  • Re: Czekam i czekam i... nic :(

    mOnA G > 20-09-2005, 19:26

    No wła?nie... chociaż by powiedzieli, że nie i kit. :evil:

    Kate... mi to nawet nikt maila nie napisał... Ja chciałasm wyjechac od wrze?nia... a do końca roku chyba nie wyjade :? Aż mi się odechciewa...
  • Re: Czekam i czekam i... nic :(

    agarete > 10-01-2006, 18:22

    Hey:-) Ja też czekam na wyjazd do Wloch ale do Rzymu...pod koniec listopada zlozylam papiery i czekam i czekam i jeszcze nic.

    Wlasciwie to nie do konca wiem jak to wyglada:

    - czy jak sie podpisze umowe biuro NA PEWNO znajdzie mi rodzine tyle ze to moze nastapic wczesniej lub pozniej? A moze istnieje tez taka mozliwosc ze nie znajda mi rodziny...w ogole?? :roll:

    - jak to jest z tym czekaniem? Z tego co wyczytalam z Waszych mejli niektorzy z Was nie od razu zaakceptowali jakas rodzinke ale czekali na nastepne propozycje...widzialam ze ktos dostawal propozycje co 2 tygodnie...no ale np jesli ktos juz dlugo czeka to przeciez pierwsza rodzinka ktora sie zglosi jest juz niejako dla niego wybawieniem...i jak tu czekac na nastepna, ktorej moze sie nawet mozna nie doczekac nigdy? to troche ryzyko takie czekanie...

    - czy biura (polskie, ja w w Polsce zlozylam papiery-w Krakowie) ZAWSZE przesylaja kilka propozycji rodzin, a moze tez tylko 1 (lub wcale )

    Jesli odrzuce pierwsza oferte-czy musze sie z tego tlumaczyc przed biurem? I czy mam wtedy prosic o kolejne oferty? Jak to jest??



    Przepraszam ze tak zarzucilam pytaniami ale to z lekkich nerwow...mam nadzieje ze sie za bardzo nie powtarzam...wielokrotnie przegladalam to forum ale w dosc sporych odstepach czasowych i moglam przeoczyc cos...



    Grazie per tutte le risposte
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna