-
-
Re: Obowiązki
agnieszka89 > 25-10-2012, 21:49
[quote name="dusia67"](najdluzej zajmowac mi bedzie zmywanie wszystkich okien dwa razy w tygodniu i prasowanie ubran dzieci, z czym w poniedzialek zeszlo mi jakies 2,5h) i mimo ze w kontrakcie mam troche zajec, to np odkurzac dywanik w salonie mam tylko raz w miesiacu...[quot]
Przeprasza, czy tylko mnie się wydaje dziwne, że okna myją 2 razy w tygodniu, a dywan odkurzają raz na miesiąc? -
Re: Obowiązki
dusia67 > 25-10-2012, 22:08
[quote name="agnieszka89"]
Przeprasza, czy tylko mnie się wydaje dziwne, że okna myją 2 razy w tygodniu, a dywan odkurzają raz na miesiąc?[/quote]
No, nie tylko tobieGeneralnie, w salonie nie siedza duzo, duzo chodza raczej wyzej to tam sie odkurza wiecej, ale prawda, tez nie rozumiem po co tak czesto myc wnetrze okien... Chocby raz-dwa razy na miesiac i by starczylo... -
Re: Obowiązki
maddalena_italia > 26-10-2012, 17:56
Naprawdę jestem przerażona, jak czytam niektóre wasze historie. Ja w takim razie trafiłam super, bo jest to mój pierwszy raz kiedy wyjechałam i o mnóstwo rzeczy nie zapytałam (jakoś tak wydawało mi się, że skoro rodzinka wydaje się sympatyczna, to na pewno będzie wszystko w porządku), a po przyjeździe nie okazało się, że mam jakieś dodatkowe obowiązki czy coś. Generalnie mam "elastyczny plan" tzn. 20h tygodniowo, ale często wychodzi ok. 15h, reszta godzin zostaje na ich wieczorne wyjścia (odkąd tu jestem były dwa) czy ewentualne choroby dziewczynek. Zajmuję się tylko dziewczynkami tj.: raz w tygodniu zaprowadzam je do szkoły, w 4 dni odbieram ze szkoły, jak jest ładna pogoda idziemy na plac zabaw, a wieczorami bawimy się razem w domu, poza tym odrabiam lekcję ze środkową, najmłodszą uczę pisać imię i cyferki, a najstarszej sprawdzam czasem zadanie z angielskiego, czasem jeżdżę z nimi do logopedy, podaję kolację. A z obowiązków domowych mam tylko za zadanie posprzątać po wspólnym (tj. moim i dziewczynek) posiłku oraz rozwiesić pranie. O swój pokój i pranie oczywiście dbam sama. -
Re: Obowiązki
harc > 26-10-2012, 18:59
to ja dokończę moje obowiązki bo mam ich 4 kartki a podałąm wam 2!!!|
Drugie 2 kartki to dotyczące dziecka które się nim opiekuje:
Morning:
Bath Time:
- X wakes up for about 6.30 am ( nie prawda bo często puka do mnie o 5.42 że mam brać małego bo nie śpi - obudziła go przyadkiem, albo dziś słusze pukanie głośnie i myśle że już czas wstać bo mały znowu się obudził i mi go wciśnie, ale otwieram a tam X stoi! nie chciał iść spać do mamy, w sumie się nie dziwie, oprócz dawania jeść i oglądania tv to nic wiecej z nim nie robi).
- Give him a bath using the bleu sponge and the baby bath time soap.
- Use the simple shampoo to wash his hair - twice a week.
- use the hydromol on his body and his face
- use kids toothbrush and his toothbrush to clean his teeth and sing "this is the way we brush our teeth".
- use Dax cream on his head and brush it.
- wear him his house cloths and sandals or socks.
Breakfast
- He sholud be fed in his high chair
- alternate his breakfast ( tu wymienia same proszkowane rzeczy plus mleko)
- give him water in his cup with his breakfast.
Play Time
-encourage him to play with his toys and not watch TV all the time...
- if he needs to watch TV start with cbeeie on channel...
Home school
-make the 123 wooden puzzle
-make the ABC - he will pich the alphabet, you call out the names of the animal and let him figure out where to put in, correct him if he gets it wrong.
- count 123 on the abacus as many times as he can.
Lunch
- his lunch is around 1 pm
- he should be fed on his highchair
suggestions ( tu wymienia dania z puszki...)
-encourage him to eat vegetables (nie nawidzi warzyw wiec go tym nie karmie bo wypluwa)
-always check the food cupboard and inform either me if i am home ot grandma. Give them enough notice.
- gibe him caprison juice with his lunch.
Snaking
-before his dinner he might want to eat or drink something
-he doesn't need to be put in his chair...you can let him play on his messy mat with a biscuit
- try giving him yogurts
-or some biscuits
-or some carrots
- he colud drink milk as well but ensure it's from a cup or his straw bottle rather than his feedng bottle.
Dinner
-give X his dinner around 7 pm
-his food choices should be similar to his Lunch
-if he doesn't eat his dinner well, make milk, baby rice and fruit puree in a feeding bottle with the cut teeth and give him after bath time.
Bath Time
-his bath time routine starts at 8.00
-give him a bath
-give him 5ml of Abidec
-put him in his pajamas
-clean his teeth
-draw the curtains
-read him a book, he can pick which book he wants
-give him his bottle if he didin't eat his dinner weel.
-he should be asleep by 8.30 pm
-once you go upstairs at 8.00 do not take him downstairs again.
dostaje 90 funtów za tydz. -
Re: Obowiązki
harc > 26-10-2012, 19:14
Ogółem zaczęło się tak...poznałam w UK na urlopie mojego chłopaka, brytyjczyka. Postanowiłam, że jak zakończe szkołe to wyjadę do Anglii do moich przyjaciółek, chłopaka i mam tu rodzinkę, w tym i chrześniaka. Jako, że mature zdawałąm z niemieckiego a mój angielski nie jest na dobrym poziomie to postanowiłam, że zaczne jako au pair, tak jak jedna z moich przyjaciółek, które są w UK. Szukałam rodzinki z pół roku na wszystkich portalach, uwierzcie mi - wszystkich!!!
I jak wróciłam do domu w pewną niedziele to odezwała się do mnie oto ta pani Y, która potrzebowała mnie na poniedziałek za tydzień, ja na to że za 3 tygodnie musze być w pl na weselu i czy nie mogę zaczać zaraz po weselu, no cóż, powiedziała że da mi wolne na wesele. Ogółem następnego dnia napisała do mnie inna rodzinka że chcą mnie jako swoją au pair. Tylko że płacili mniej i pracowałam bym w niedziele, ale przesympatyczni bardzozgodziłam się na obie. Postawnowiłam się asekurować, że jak jedna nie wypali to do drugiej, a druga chciała mnie miesiąc później.
Tak oto zaczeła się moja rozmowa z panią Y, u której oto jestem...napisała mi ładnie a jak przyjechałam to wręczyłą mi 4 kartki obowiązków!!
Y: so we agreed that it would be £90 a week
Y: i forgot to mention that you will have sunday off
harc: i working from monday to friday? some babysitting?
Y: monday to friday
Y: you take the him to nursery and collect him from nursery
Y: you will also do housework
Y: hoovering
Y: dusting
Y: washing the dishes
Y: cleaning
Y: house work in general
Y: my house is very clean
Y: so i would like you to ensure its always clean
Y: sunday you get your off
Y: and you can go anywhere you want
Y: but i am flxible if you want to go out saturday its fine
Y: but you just have to let me know in advance
Y: is that ok?
harc: can i go for all weekend or u need my help then?
Y: saturday i need your help as we do food shopping
Y: but you can go all weekend say every other weekend
Y: maybe like twice a month or so
harc: do you know about local english courses
could you finde one/enroll
Y: there is a college not too far
Y: but i dont know if they do english class
Y you can find out
Yo: i can see the confusion
Y: my last email said you can help me with baby sitting
Y: at that time my mum was helping me drop and pick up my son
Y: but her work can no longer let her do the hrs
Y: so right now i need someone full time
Y: but my son will still go to nursery full time
Yo: do you understand?
harc: yes, i start morning, preapir him to nursery. then i take him to nursery, how long he is in nursery?
Y: 8am to 5.30
harc: then i back home, making housework
Y: yes
harc: and collect him from nursery
Y: yes
harc: give food, play, go for a walk, read books
Y: yes
Y: and books
harc: i like too
harc: and when i finish my job i can study or meet friends and back at 10.
Y: yes
Y: you can also study when he is in nursery
Y: if you can find a class during the day
harc: great
Y: its give and take
Y: if you and i work together then it would be beneficial for both of us in the long run
dalej były pytania o pokój i internet, miejsce zamieszkania.
Chciałam się dokładnie wypytać i prosiłam ją aby mi napisała co powiedziała, abym miała na przyszłość i tylko wyszczególniła a jak przyjechałam to mnie zszokowałą listą! -
Re: Obowiązki
margerich > 26-10-2012, 21:38
a co sądzicie o moich obowiązkach. Już wcześniej pisałam, ale teraz mnie to zastanawia, bo rozmawiam z laskami z kursu językowego i większość wyjechała z agencji, ma 15 do 18 godzin tygodniowo, nie gotują, nie piorą i mają 90 funtów za tydz.
Ja mam 120 funtów.
W tygodniu pracuje około 30 godzin, czyli powinnam mieć 180 funtów, sugerując się zarobkami dziewczyn z mojego kursu.
Nie jest tak, że jestem wykorzystywana czy coś. Mam na myśli to, że zajmuje się tylko i wylącznie dziećmi, nikt nie mówi mi żebym prasowala ubrania hostów itd, ale...
jestem odpowiedzialna za zawiezienie i odebranie dzieci, przygotowywanie tea, pranie ich wszystkich ubrań, zmienianie poscieli, kąpiel, czasami też położenie ich spać, odrabianie lekcji, pilnowanie czy robią dodatkowe obowiązki typu granie na instrumentach, sport itd
Powiem szczerze, że są dni kiedy jestem wypoczęta, ale w większość chodzę zmęczona. Wstaje przed siódmą, pilnuje dzieci żeby się ubierały, myły zęby itd, jadę z nimi do szkoly, jak wracam, to zazwyczaj robię pranie lub prasowanie ich mundurków. Tea zazwyczaj robie po ich powrocie, mnóstwo zmywania itd
Nie jestem wykorzystywana jak niektóre dziewczyny, nie zmywam podłogi ani okien, ale dało mi to do myślenia. Mianowicie, że są dziewczyny, które zarabiają 90 funtów czyli 600 złotych mniej ode mnie miesięcznie, ale też niespecjalnie mają obowiązki, wstają kiedy chcą, nie piorą, nie zmieniają pościeli, nie gotują. Ja nie mam czasu sobie gotowac w ciągu dnia, jemto co dzieci, ale dla mnie to jest za mało, czesto jem w pospiechu bo musze zmywac i biegac zeby wszystko dac im na czas, a wieczorami jak hości wracają to też nie czuje się na tyle jak u siebie, żeby schodzić do kuchni i gotować sobie późnym wieczorem. Zresztą jedzenie tak późno tez jest dla mnie średnie, bo wtedy w ogóle byłabym glodna, w sensie, nie jadła od powrotu dzieci aż do powrotu rodziców. Jest jedzenie u hostów, nie narzekam, zawsze lodówka pełna, ale czesto brak mi czasu żeby coś zrobić -
Re: Obowiązki
margerich > 26-10-2012, 21:43
aaa, no i czasem czuje się jak służąca. Wprawdzie mam teraz lepszy kontakt z dziecmi, przyzwyczaiły się do mnie, ale mimo wszystko ja biegam i sprzątam po nich wszystko, bo one mają gdzieś, rozlewają ciagle coś, na chwilę się obrócę, już zupa rozlana na podlodze. Biegają, rozrabiają, czasem trudno zapanować nad nimi, mnóstwo energii i ok. Ale wkurza mnie kiedy chlopcy nie chcą nieść nawet jednej swojej rzeczy, wciskają mi do rąk kilka plecaczków, butelek i wiem, że nie powinnam tego brac, ale jak mam się z nimi kłócić przez pół godziny, to już wole sama pewne rzeczy zrobic szybciej. Zresztą, nawet nie zawsze jestem w stanie się kłócić, bo brakuje mi słów albo powiem coś z moim wspaniałym, polskim akcentem, a oni udają albo serio nie wiedzą o co chodzi, po czym mówią I do not understand i mają gdzieś o co ich proszę. -
Re: Obowiązki
margerich > 26-10-2012, 21:49
[quote name="maddalena_italia"]Naprawdę jestem przerażona, jak czytam niektóre wasze historie. Ja w takim razie trafiłam super, bo jest to mój pierwszy raz kiedy wyjechałam i o mnóstwo rzeczy nie zapytałam (jakoś tak wydawało mi się, że skoro rodzinka wydaje się sympatyczna, to na pewno będzie wszystko w porządku), a po przyjeździe nie okazało się, że mam jakieś dodatkowe obowiązki czy coś. Generalnie mam "elastyczny plan" tzn. 20h tygodniowo, ale często wychodzi ok. 15h, reszta godzin zostaje na ich wieczorne wyjścia (odkąd tu jestem były dwa) czy ewentualne choroby dziewczynek. Zajmuję się tylko dziewczynkami tj.: raz w tygodniu zaprowadzam je do szkoły, w 4 dni odbieram ze szkoły, jak jest ładna pogoda idziemy na plac zabaw, a wieczorami bawimy się razem w domu, poza tym odrabiam lekcję ze środkową, najmłodszą uczę pisać imię i cyferki, a najstarszej sprawdzam czasem zadanie z angielskiego, czasem jeżdżę z nimi do logopedy, podaję kolację. A z obowiązków domowych mam tylko za zadanie posprzątać po wspólnym (tj. moim i dziewczynek) posiłku oraz rozwiesić pranie. O swój pokój i pranie oczywiście dbam sama.[/quote]
A ile Ci płacą ? -
Re: Obowiązki
dusia67 > 27-10-2012, 0:10
[quote name="margerich"]aaa, no i czasem czuje się jak służąca. Wprawdzie mam teraz lepszy kontakt z dziecmi, przyzwyczaiły się do mnie, ale mimo wszystko ja biegam i sprzątam po nich wszystko, bo one mają gdzieś, rozlewają ciagle coś, na chwilę się obrócę, już zupa rozlana na podlodze. Biegają, rozrabiają, czasem trudno zapanować nad nimi, mnóstwo energii i ok. Ale wkurza mnie kiedy chlopcy nie chcą nieść nawet jednej swojej rzeczy, wciskają mi do rąk kilka plecaczków, butelek i wiem, że nie powinnam tego brac, ale jak mam się z nimi kłócić przez pół godziny, to już wole sama pewne rzeczy zrobic szybciej. Zresztą, nawet nie zawsze jestem w stanie się kłócić, bo brakuje mi słów albo powiem coś z moim wspaniałym, polskim akcentem, a oni udają albo serio nie wiedzą o co chodzi, po czym mówią I do not understand i mają gdzieś o co ich proszę.[/quote]
Wlasciwie to trudno mi sie wypowiedziec, bo moj problem polegal na czyms zupelnie innym. Ale no tak, jesli pracy duzo... Niekoniecznie musi chodzic o to czy sie robi porzadki czy zajmuje dziecmi. Myslisz ze rozmowa z hostami cos by dala?
Ja akurat wole chyba mnie pracowac i mniej zarabiac, w dodatku ja mam £70 tygodniowo, ani razu chyba nie mialam oferty za 80(chyba ze raz ze specjalna dieta IG?) a co dopiero 90 albo 120... Zalezy tez czy wolisz troche wiecej sie napracowac i miec wiecej kasy, czy wlasnie wiecej wolnego czasu, ale czasem jak w moim przypadku z marnymi zarobkamiGdzie jestes? W miescie?
A tak poza tym to mozna by jeszcze nawet doliczyc jakies stale koszty utrzymania, zawsze sie z lodowki hostow cos podjada i wtedy porownujac zarobki/h innych au-pair tak jak pisalas z tych kursow i twoich wygladaloby jeszcze gorzej :/ Musisz okreslic na czym ci zalezy. Ja ze swoimi dziecmi generalnie mam np. okolo 2 godziny czytania dziennie plus ewentualnie pare minut na testy tabelek mnozenia, spellingu itp. plus godzina jakas rano na kremowanie(no sa nago wtedy, ale dla rodziny to nie problem, no mi to tez nie przeszkadza do tego stopnia zeby nie pomagac przy tym wcale) i zaprowadzenie do szkoly. Srednio jakies pol godziny dziennie, moze nawet mniej na obowiazki w domu, i pol godziny na odebranie ich po poludniu. W sumie to daje jakies 20 godzin, cos okolo tego, jeszcze w sumie mi sie nie zdarzalo obiadow gotowac, bo jestem tu tylko tydzien i hostka to robila, nie wiem czy czasem moze pozniej wraca ze nie zdazy czy jak... Znowu nastepny tydzien wolny, to bede musiala troche sie z nimi pobawic i pobyc razem. A jak spytalam dzis o kosiarke, bo mam wpisana w tabelce obowiazkow na kontrakcie, to powiedziala ze jeszcze kosiarki nie maI w ogole jesli cos trzeba zrobic to ma mi powiedziec, a tak to tylko odkurzanie, mycie okien, podlogi i zamiatanie. I czasem prasowanie ubran dzieci, ale to chyba jakos raz w tygodniu czy cos... No ale ja jestem w malym miasteczku, to moze i tez dlatego takie male kieszonkowe -
Re: Obowiązki
margerich > 28-10-2012, 23:58
[quote name="dusia67"]
[quote name="margerich"]aaa, no i czasem czuje się jak służąca. Wprawdzie mam teraz lepszy kontakt z dziecmi, przyzwyczaiły się do mnie, ale mimo wszystko ja biegam i sprzątam po nich wszystko, bo one mają gdzieś, rozlewają ciagle coś, na chwilę się obrócę, już zupa rozlana na podlodze. Biegają, rozrabiają, czasem trudno zapanować nad nimi, mnóstwo energii i ok. Ale wkurza mnie kiedy chlopcy nie chcą nieść nawet jednej swojej rzeczy, wciskają mi do rąk kilka plecaczków, butelek i wiem, że nie powinnam tego brac, ale jak mam się z nimi kłócić przez pół godziny, to już wole sama pewne rzeczy zrobic szybciej. Zresztą, nawet nie zawsze jestem w stanie się kłócić, bo brakuje mi słów albo powiem coś z moim wspaniałym, polskim akcentem, a oni udają albo serio nie wiedzą o co chodzi, po czym mówią I do not understand i mają gdzieś o co ich proszę.[/quote]
Wlasciwie to trudno mi sie wypowiedziec, bo moj problem polegal na czyms zupelnie innym. Ale no tak, jesli pracy duzo... Niekoniecznie musi chodzic o to czy sie robi porzadki czy zajmuje dziecmi. Myslisz ze rozmowa z hostami cos by dala?
Ja akurat wole chyba mnie pracowac i mniej zarabiac, w dodatku ja mam £70 tygodniowo, ani razu chyba nie mialam oferty za 80(chyba ze raz ze specjalna dieta IG?) a co dopiero 90 albo 120... Zalezy tez czy wolisz troche wiecej sie napracowac i miec wiecej kasy, czy wlasnie wiecej wolnego czasu, ale czasem jak w moim przypadku z marnymi zarobkamiGdzie jestes? W miescie?
A tak poza tym to mozna by jeszcze nawet doliczyc jakies stale koszty utrzymania, zawsze sie z lodowki hostow cos podjada i wtedy porownujac zarobki/h innych au-pair tak jak pisalas z tych kursow i twoich wygladaloby jeszcze gorzej :/ Musisz okreslic na czym ci zalezy. Ja ze swoimi dziecmi generalnie mam np. okolo 2 godziny czytania dziennie plus ewentualnie pare minut na testy tabelek mnozenia, spellingu itp. plus godzina jakas rano na kremowanie(no sa nago wtedy, ale dla rodziny to nie problem, no mi to tez nie przeszkadza do tego stopnia zeby nie pomagac przy tym wcale) i zaprowadzenie do szkoly. Srednio jakies pol godziny dziennie, moze nawet mniej na obowiazki w domu, i pol godziny na odebranie ich po poludniu. W sumie to daje jakies 20 godzin, cos okolo tego, jeszcze w sumie mi sie nie zdarzalo obiadow gotowac, bo jestem tu tylko tydzien i hostka to robila, nie wiem czy czasem moze pozniej wraca ze nie zdazy czy jak... Znowu nastepny tydzien wolny, to bede musiala troche sie z nimi pobawic i pobyc razem. A jak spytalam dzis o kosiarke, bo mam wpisana w tabelce obowiazkow na kontrakcie, to powiedziala ze jeszcze kosiarki nie maI w ogole jesli cos trzeba zrobic to ma mi powiedziec, a tak to tylko odkurzanie, mycie okien, podlogi i zamiatanie. I czasem prasowanie ubran dzieci, ale to chyba jakos raz w tygodniu czy cos... No ale ja jestem w malym miasteczku, to moze i tez dlatego takie male kieszonkowe [/quote]
odkurzanie, mycie okien???? za 70 funtów?
odkurzanie tylko pokoju dzieci czy całego domu?
A jak sie ma mycie okien do bycia au pair, że tak się zapytam? Czy mycie podłogi?