-
-
Re: Summer Adventure
idril > 27-01-2008, 20:05
Boze cale szczescie ze ja mam takich rodzicow jakich mam (jesli chodzi o sprawy mojej przyszlosci).
moi wychodza z zalozenia ze sobie i tak poradze i ze jestem rozsadna i przedsiebiorcza, ciagle mi to powtarzajai mowia tylko ze musze uwierzyc w siebie!
i to samo ja Ci mowie Ninka.
jestes rozsadna i umiejaca zadabac o swoje interesy dziewczyna. poradzisz sobie, juz to udowodnilas bedac u tych durniow w Londynie!
PORADZISZ SOBIE!
ja na prawde wierze w Ciebie!
i za cholere nie rozumiem tego pogladu ze TRZEBA isc na studia od razu po maturze!
nie wiem o co z tym chodzi!
przeciez nikt nie glupieje od tego ze np. rok czy wiecej poczeka z wyborem swojej przyszlosci. moze to i lepiej, moga przeciez zmienic sie zainteresowania czy marzenia a jak stanie to sie na np. 2 roku to co w tym robic poznije?! brnac w to co nie interesuje czy sie realizowac inaczej?!
:* -
Re: Summer Adventure
edyta_s > 27-01-2008, 21:42
przylaczam sie do apelu podbudowujacego idrilTwoje zycie, Two wybor, a do tcyh Twoich rodzicow to zupelnie nic nie dociera? niby po co mialabys zapominac o swoich marzeniach i nie robic tego, co naprawde chcesz? bo rodzice woleliby dzieki Tobie zaspokoic swoje niespelnione ambicje? nie daj sie, ja tam wiem, ze i tak zrobisz swoje -
Re: Summer Adventure
Vorissa > 27-01-2008, 21:54
niestety to prawda - rodzice przede wszystkim chc? zaspokoić własne marzenia poprzez dzieci... jakby nie docierało do nich, że one mog? mieć inne marzenia...
mam przykład w szkole - rodzice s? matematykami, i wysłali dziewczynę na mat-fiz, która jest humanistk?. z matmy i fizyki to ledwo 2 ma, a z polskiego czy angielskiego to same 5 i 6... ale nie moze się przepisać na humana, bo rodzice nie każ? ;/ to jest chore ;/ -
Re: Summer Adventure
edyta_s > 27-01-2008, 22:37
to juz przesada:/ mimo ze widza, ze dziecko zdecydowanie lepsze jest w czyms innym to maja to gdzies? boskie podejscie -
Re: Summer Adventure
idril > 28-01-2008, 0:07
tak to juz jest, i dlatego uwazam ze nie mozna tak soba kierowac.
przyjmowac rady, no czasem zrobic przjemnosc spelnieniem jakiegos pomyslu rodzica ale nie w tak waznych sprawach!
trzeba miec swoj rozum.
a taka kolezanka jak Vorissa to ja mialam w gimnazjum. rodzice lekarze no i ogolniak koniecznie musial byc bologia-chemia, a ona chciala bardzo isc na wos i historie bo socjologia czy tam co jej sie marzylo.
no i co? teraz zdaje mature z chemi, bioli i fizy i jest placz i zgrzytanie zebow bo z chemi i fizyki to noga jest jak cholera.
i najwiekszym absurdem jest to ze jej rodzice nie przyjmuja do wiadomosci ze powinna (zeby zdac mature) zmienic sobie przedmioty. oni widza w niej potencjal i ich nic nie przekona a dziewczyna wyjdzie i tak na tym najgorzej bo po pierwsze matury nie zda tak jak moglaby z innymi przedmiotami a druga sprawa to to ze i tak nie zadowoli rodzicow, bo podejzewam ze bedzie to za malo % zeby dostac sie na wymarzona dla rodzicow medycyne w Wawie. -
Re: Summer Adventure
WAMPIREK > 28-01-2008, 1:57
Ninu?,jak było w Radomiu ? -
Re: Summer Adventure
Ninka Jones > 28-01-2008, 3:26
W PIPE!
jutro pokaże wam foty -
Re: Summer Adventure
Yoanna > 28-01-2008, 4:15
[quote name="idril"]juz to udowodnilas bedac u tych durniow w Londynie!
[/quote]
mam sie obrazic??
:lol: :evil: -
Re: Summer Adventure
idril > 28-01-2008, 5:04
oj wiesz ze to nie o Tobie...
wiesz, nie? :lol: -
Re: Summer Adventure
Yoanna > 28-01-2008, 12:49
ale wiesz ze akurat w londynie to ninka byla u mnie hehehhe :lol: debili miala gdzie indziej :wink: