• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Yoanna - dogonić marzenia...

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • Yoanna - dogonić marzenia...
       
  • Yoanna - dogonić marzenia...
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    Yoanna > 03-06-2008, 22:16

    moj dzien rozpoczal sie o godzinie 7. w sumie to o 7.08 bo bylam za leniwa zeby podniesc sie z lozka wczesniej. obudzilam toma. poszlam na dol przyprzatnac kuchnie, ktora to zawsze o tej porze wyglada jak po wojnie. spowodowane to jest tym, ze hostrodzina nie wie jak otworzyc zmywarke wiec wszystko stawia na niej. czasami tez maja problemy ze znalezieniem jej, wtedy zostawiaja kubki w zlewie tudziez w salonie. steve wyszedl z domu zaraz po 7, nawet go nie widzialam. odwiozl swoja girlfriend na metro a sam pojechal pograc w golfa, bo obecnie ma swoj golf week. tom wyszedl z domu okolo 7.30, rowniez podejrzanie wczesnie. ja zjadlam sniadanie - tosta z maslem, oj znaczy z margaryna. bo w sumie to nic innego nie ma. i wypilam herbate z mlekiem oczywiscie bo doszlo do tego ze bez mleka mi nie idzie. zbritiszowalam sie kompletnie. heheh. nastepnie poszlam sie troche doprowadzic do stanu w ktorym moge opuscic dom oraz posiedzialam na internecie bo uzaleznienie trzeba pielegnowac i dbac o nie. w miedzyczasie przyszla do mnie sam spytac czy czasem nie mam 2 parasolek. nie mam. pogoda obecnie jest sliczna, pada bez przerwy. lato jak sie patrzy. nasmarowalam sie olejkiem przeciwslonecznym co by sie za bardzo nie spiec i wyszlam. buahhaha. o 8.30 bylam u mojej drugiej rodziny, dzis pierwszy dzien. takie tam pokazanie wszystkiego co i jak, w sumie dwie godziny bylam. jedyna moja samodzielna praca to odkurzanie. poznalam ich druga opiekunke - marzene, bardzo sympatyczna osoba. o 10.30 skonczylam. wrocilam do domu. odkurzylam nasz dom. zjadlam crispy beef ale mi nie smakowalo za bardzo. oleiste jakies. znowu net. o 13 polozylam sie spac. spalam do 16. o 17 poszlam na dol poprasowac. w miedzyczasie zrobilam obiad. bo ja jestem super operka, takiej to ze swieca szukac, gotuje i prasuje w tym samym czasie skonczylam prace po 18. hosta jeszcze nie bylo. jaki luksus. z niecierpliwoscia czekam na dzien jutrzejszy. bedzie identyczny. no poza prasowaniem bo juz wszystko co mialam to uprasowalam wczoraj i dzis.

    ah jakie porywajace story buhahhahah :lol: kto doczytal do konca??

    ot, takie typowe zamulanie bo jakos tak sie sklada ze historie na forum sie zrobily jakos malo operskie :lol:



    baj de łej. jakie sa limity na kosmetyki w bagazu podrecznym? znaczy ile ml moze miec maksymalnie jedna rzecz?
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    Yoanna > 03-06-2008, 22:16

    moj dzien rozpoczal sie o godzinie 7. w sumie to o 7.08 bo bylam za leniwa zeby podniesc sie z lozka wczesniej. obudzilam toma. poszlam na dol przyprzatnac kuchnie, ktora to zawsze o tej porze wyglada jak po wojnie. spowodowane to jest tym, ze hostrodzina nie wie jak otworzyc zmywarke wiec wszystko stawia na niej. czasami tez maja problemy ze znalezieniem jej, wtedy zostawiaja kubki w zlewie tudziez w salonie. steve wyszedl z domu zaraz po 7, nawet go nie widzialam. odwiozl swoja girlfriend na metro a sam pojechal pograc w golfa, bo obecnie ma swoj golf week. tom wyszedl z domu okolo 7.30, rowniez podejrzanie wczesnie. ja zjadlam sniadanie - tosta z maslem, oj znaczy z margaryna. bo w sumie to nic innego nie ma. i wypilam herbate z mlekiem oczywiscie bo doszlo do tego ze bez mleka mi nie idzie. zbritiszowalam sie kompletnie. heheh. nastepnie poszlam sie troche doprowadzic do stanu w ktorym moge opuscic dom oraz posiedzialam na internecie bo uzaleznienie trzeba pielegnowac i dbac o nie. w miedzyczasie przyszla do mnie sam spytac czy czasem nie mam 2 parasolek. nie mam. pogoda obecnie jest sliczna, pada bez przerwy. lato jak sie patrzy. nasmarowalam sie olejkiem przeciwslonecznym co by sie za bardzo nie spiec i wyszlam. buahhaha. o 8.30 bylam u mojej drugiej rodziny, dzis pierwszy dzien. takie tam pokazanie wszystkiego co i jak, w sumie dwie godziny bylam. jedyna moja samodzielna praca to odkurzanie. poznalam ich druga opiekunke - marzene, bardzo sympatyczna osoba. o 10.30 skonczylam. wrocilam do domu. odkurzylam nasz dom. zjadlam crispy beef ale mi nie smakowalo za bardzo. oleiste jakies. znowu net. o 13 polozylam sie spac. spalam do 16. o 17 poszlam na dol poprasowac. w miedzyczasie zrobilam obiad. bo ja jestem super operka, takiej to ze swieca szukac, gotuje i prasuje w tym samym czasie skonczylam prace po 18. hosta jeszcze nie bylo. jaki luksus. z niecierpliwoscia czekam na dzien jutrzejszy. bedzie identyczny. no poza prasowaniem bo juz wszystko co mialam to uprasowalam wczoraj i dzis.

    ah jakie porywajace story buhahhahah :lol: kto doczytal do konca??

    ot, takie typowe zamulanie bo jakos tak sie sklada ze historie na forum sie zrobily jakos malo operskie :lol:



    baj de łej. jakie sa limity na kosmetyki w bagazu podrecznym? znaczy ile ml moze miec maksymalnie jedna rzecz?
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    Ninka Jones > 03-06-2008, 23:44

    baaaardzo porywajaca historia przeczytalam do konca.

    Yo, a Ty na uni to juz w ogole nie zagladasz?
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    Ninka Jones > 03-06-2008, 23:44

    baaaardzo porywajaca historia przeczytalam do konca.

    Yo, a Ty na uni to juz w ogole nie zagladasz?
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    Yoanna > 04-06-2008, 0:18

    toz mam wakacje do pazdziernika :lol:
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    Yoanna > 04-06-2008, 0:18

    toz mam wakacje do pazdziernika :lol:
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    Ninka Jones > 04-06-2008, 0:50

    juz? i ja nie wiem ze rok zaliczylas? :lol:
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    Ninka Jones > 04-06-2008, 0:50

    juz? i ja nie wiem ze rok zaliczylas? :lol:
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    Yoanna > 04-06-2008, 12:13

    nie wiem czy zaliczylam. wyniki pewnie za miesiac beda..



    dzieci sa meczace. dzisiaj bylam dwie godz u drugiej rodziny a wydawalo sie jak 4 :lol:
  • Re: Yoanna - dogonić marzenia...

    Yoanna > 04-06-2008, 12:13

    nie wiem czy zaliczylam. wyniki pewnie za miesiac beda..



    dzieci sa meczace. dzisiaj bylam dwie godz u drugiej rodziny a wydawalo sie jak 4 :lol:
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia