-
-
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 24-11-2005, 21:17
Laski, girl to smieszna osoba, ja ja ignoruje, co ja strasznie boli. :roll:
Wyobrazcie sobie, zazdrosc zzera, trzeba dokopac, a ja mam to zupelnie gdzies, zamiast sie pienic. Jak widac girl jest bardzo zainteresowana moja osoba, moim zyciem, forum przeglada i fotologi, juz takie byly, co mnie na forum GW "Wielkopolanie w USA" wysledzili, takze girl nie pierwsze, co nie? :lol: Nie ma, jak budzic emocje. :lol:
-------------------------------------------------------------------------------------
Leze sobie z buczacym laptopikiem (moim, juz calkiem zaplaconym :twisted: ), moj kochany Amor gra mi na gitarze, rozplywam sie w zachwytach, jestem off od dwoch dni i jeszcze przez pare kolejnych, za dwa dni mamy nasze swieto, rok razem, cudnie jest.
Takze luz, wioskowe laseczki mam gdzies. :twisted:
A studia, wlasnie po to jestem tu, zeby sie uczyc, mam czas. :lol:
Buziaki dla Was.
PS. Jak ktos sie pisze na filmik mojego dziecka "mamama" :wink: prosze o priva. Anka moze potwierdzic, ze cudna jest.Jull mialam na mysli. -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 28-11-2005, 23:57
Gosh, jak sie rozleniwilam przez ten tydzien "nic-nie-robienia".
Poza tym chodzenie spac okolo 2, 3 am i wstawanie kolo poludnia tez mi wyjdzie bokiem jutro, bo prace zaczynam o osmej rano, czyli w srodku nocy. Nio i skedzul mam napiety, bo do szkoly multum, a i zobowiazalam sie extra popracowac, wiadomo, extra money zawsze sie przyda.
--------------------------------------------------------------------------------
Wczoraj z okazji roku z moim Kochaniem swietowalismy zapamietale. :lol:
Fancy dinner, fancy money ( :lol: ) i ogolnie bardzo przyjemnie bylo.
Dziekuje za mile slowa. :wink: -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
pati_california > 29-11-2005, 21:29
gratuluje tego roku i zycze kolejnych..)
ja chce filmik slodkiego bobaska..) -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
monica07 > 30-11-2005, 8:46
ja dzis w dobrym nastroju to z przyjemnoscia poczytalam o tych twoich fajnych chwilach z tadzina
girl to chyba jakas obsesje ma .. 8O
Oliiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii... -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
oliwka911gt > 30-11-2005, 11:04
gdzies pisalam na temat girl - who's that? a czasem niewiem czy to nie bylo w tym watku w czasie klotni monika kontra emm & sunny. admina nie ma wiec nie moge dac bana :evil:
najlepszy sposb by to co zwane girl przestalo pisac to toalna olewka i ignor tak jak monika pisala :wink: da se siana potem :wink: -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 30-11-2005, 16:50
Tadzinia jest ogolnie i nieogolnie "debesciak". Nawet nie wiem, jak mam to opisac, takich uczuc chyba sie nie da. Jakichkolwiek slow bym uzyla, zawsze wydaja sie banalne, przeslodzone, niewlasciwe.
Niemniej jednak, Tadzinia sprawia, ze jestem cudownie szczesliwa. Gruchamy sobie, jak dwa golabki i nie potrzeba mi nic wiecej.
Myslalam sobie w czasie wakacji, ze nasze pierwsze zauroczenie, wielkie, przeslodzone uczucie minie za jakis czas, ale oto minal rok, a my nie tylko nie przestalismy slodzic, zblizylismy sie do siebie, znamy sie bardziej i milosc rosnie.
W koncu nie bez powodu zdecydowalam sie tu zostac. Sama bym sie na to nie rzucala, bo mi na Stanach nie zalezy jakos szczegolnie, w polskim domu mialabym o niebo lepiej, ale nie wyobrazam sobie w tej sytuacji, ze mialabym porzucic serce gdzies na oceanie.
Ostatnio zauwazylam, ze wieczorami, kiedy rozmawiamy "na dobranoc" przez telefon, zawsze trwa to siedem minut, zawsze. Nie wiem czy to jakas magiczna prawidlowosc, ale siedem minut zdarza sie kazdego dnia, kiedy rozmawiac zmuszeni jestesmy przez telefon. :wink:
I tym optymistycznym akcentem zakoncze. -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
agulka > 30-11-2005, 16:56
szczesliwa siodemka -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
martamaua > 01-12-2005, 23:51
Dostalam filmik jakie babeeeee slodkie
A glos jaki dziwny.
Tak to jest jak sie tyle rozmawia na necie a potem slyszysz kogos.Tak jakbys sobie inaczej sobie to wyobrazala -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 02-12-2005, 18:25
W tym tygodniu pracuje 5 godzin extra. Wczoraj wieczorem gadalysmy z Anne o rzyganiu i kuknelam, ze czek mam wypisany na 185$. Wkurzylam sie, poszlam na gore, zadzwonilam do moejgo poor chlopa, nagadalam mu na Anne, ze co to w gole za pomysl, ze na poczatku bylo inaczej, a teraz co ona sobie wymyslila. Czasem ot tak dawala mi 200$, a teraz za sobote noc i 185$! :?
Az zasnac nie moglam. Taka zla byla.
Dzis schodze na dol, a tu czeki dwa leza, jeden za Willa szkole 185 ( :oops: ), a drugi dla mnie na 260$.
Ups, ups, ups... :oops: -
Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.
MONIKA > 07-12-2005, 17:48
Trzy dni bez jedzenia i omal bez picia i cztery kg w plecy.
Spodnie mi wisza i czuje sie dziwnie.
Ale zyje. :lol:
Normalnie out of reality. Koszmar.