• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

MONIKA. MOJA HISTORIA.

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • MONIKA. MOJA HISTORIA.
       
  • Wątek zamknięty
  • MONIKA. MOJA HISTORIA.
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    MONIKA > 20-11-2005, 6:18

    CD.



    Gosh, smiechowo jest.



    Skonczylismy z Ti ogladac jakis nudny filmik, koszmar po prostu. Dwie godziny dwadziescia minut, ale nie pozwolilam mu wylaczyc, bo wychodze z zalozenia, ze zeby krytykowac, nalezy zobaczyc calosc. :wink:



    Diogo z Morgana wrocili i... polewki mamy, jak przedszkole.



    Thiago wczoraj kupil 32 inczowy (cokolwiek mialoby to na cm oznaczac) plazmowy ekran, ktory sluzy za kino domowe, ale przede wszystkim za komputer, tzn monitor. Mamy wiec wielkie pudlo. Najpierw Morgana tam wlazla i wystraszyla Diogo, ja zrobilam filmik. :lol: Potem wymyslilismy ze wystraszymy Thiago, ale moje kochanie bardziej bylo zainteresowane tym, ze mi gacie wystaja, wiec filmik wyszed smiechowy, bo mi on gada, ze mi majty widac, a tam sie Morgana w pizamie wylania z kartona, zwalajac kwiata na noge Diogo. Tzn doniczke. :lol:



    Wlasnie Diogo wpadl na genialny pomysl, ze zadzwonimy do Mea and Pai (mamy i taty) kiedy wracaja, to ze dwie osoby sie upchna w kartonie. :lol:



    Ptasia grypa?



    Czuje sie tu strasznie domowo, wczoraj umieralam w lozku, Thiago mnie odebral z chaty, zabral tu, nakarmili, napoili i dzis zdrowa latam. Cuda. :wink:



    Poza tym pierwsza sie zaczelam napierniczac z ich gadki, oni oczy w slup, a ty to juz tak wszystko kapisz, a kapie. Namorada bonicinia. :lol:



    I sluchamy "Smak Zwyciestwa" Jedem Osiem L, bo moje portugalczykojezyczne bobki strasznie lubia. 8O Kto by pomyslal. :wink:



    Ide zrec lody.



    I nikt tu nie jest nawalony, napalony, nacokolwiek, zeby nie bylo, ja nie z tych, ktorzy w weekend bez swiadomosci/obrzygani/narabani/z urwanym filmem.



    Ps. Buziaki Cioska, moj Kurczaku, a nie, Pierniku!
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    joelle > 20-11-2005, 20:16

    i ważne, że jest wesoło! :-)
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    MONIKA > 20-11-2005, 22:01

    Joelle mam nadzieje, ze rozwialam twoje watpliwosci privem. :wink:

    Jak masz jakies pytania, wal smialo.
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    joelle > 21-11-2005, 0:30

    Rozwiała? Monia, rozwiała? a w razie jakich? spraw - będę pisała priva



    Buźka!
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    MONIKA > 21-11-2005, 3:40

    Dzis mialm trzy godzinki pracy. Anne mnie zapytala, czy chce, a chcialam, najlepiej zarabiac we wlasnym domku, gdy dzieciaki zasypiaja przed TV i przerzucic je trzeba jedynie do lozek. :lol:



    I... musze opowiedziec. Wchodze do domu piec minut przed czasem, tam cale towarzycho, lekko nabuzowane, smiechy, glosne gadanie, Anne trzyma mala, a ja do niej, "Hi Booki", jak to zwyklismy ja z Tomem zwac, a Booki rece wyciagnela i "ma-ma". Stanelam jak wryta. 8O

    Moje male Booki mnie nazwalo "ma-ma" wyciagajc rece od swojej rodzicielki w moja strone. Wow. Anne na to, "o ona gada caly weekend", ale mine miala niezla.



    Towarzycho sie zmylo, mialam zamowiona chinszczyzne, jeszcze sie smialam, bo dzwonila mnie zapytac, czy na pewno krewetki z warzywami. (mmm, tak.. :wink: )



    Siedzialm z Jull w kuchni i konwersowalysmy, "ma-ma-ba-ba", obzeralysmy sie ciastem (normalnie jak pl babka na Wielkanoc), ktora mi Thiago's mama zwana Mae (czyt. "maj) kupila. Kokana tesciowka. Najlepsze, ze ta swieza babka jest made in Brazil. Bookiemu smakowala, mnie tym bardziej. :lol:



    Mlody od razu zasnal na kanapie, nawet polowy tego Batmana nie widzial, Holls oglada nadal, Booki spi. Zyc nie umierac.



    Tylko kurcze laptopa nie moge pod wirless podlaczyc, wiec.. oj ja biedna, musze stukac z kompa w drugim moim pokoju. Bo jak gdziestam pisalam, biuro na gore przytaszczyli. tzn, urzadzenia biurowe.



    Ide, bo mam homework na jutro. Shit, trzy dni wolnego mialam. :roll:
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    monica07 > 21-11-2005, 16:44

    po fajnym weekendzie az zal do pracy wracac ja tam mam dzisiaj.

    chinszczyzne kocham tu w stanach bo jest dobra. W Polsce strach zamowic bo psa z lancuchem mozna dostac. Tutaj latam na kurczaka w ciescie z sosem slodko-kwasnym i ananasami ... yummie
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    oliwka911gt > 21-11-2005, 20:44

    chinszczyzna jest yummi pod warunkiem ze kanjpa jest dobra. w PL o taka trudno i to bardzo. w stanach najem sie chyba chinszczyzna za wszsytkie czasy. w host domu tylko takie papu serwuja host jest chineese 8)
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    martamaua > 21-11-2005, 21:20

    Mmmmmmmm ja tu tez kurczaczka z makaronem wsuwam az milo 8)
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    MONIKA > 21-11-2005, 23:46

    Ale jestem wkurwiona. Wrrrrrrr. :mad:



    Po pierwsze, od miesiaca czekam na paczke, ktora mi dom wyslal priorytetem. Mama sie wkurza, ja jak pies za mail manem biegam, paczki nie ma. Dzis dostaje list. Z poczty! W srodku mala pomaranczowa karteczka "Final Notice", ze jak paczki z poczty nie odbiore, bedzie za pare dni zwrocona do nadawycy!!! O zesz kurwa mac, ja biegam jak pies za kolesiem, ktory juz nawet wiedzial, ze ja za ta paka czekam, a tu ze niby oni probowali doreczyc, ale ja be nie otwieralam/nie raczylam papierka znalezc, ze musieli list przyslac!

    Jak ja tam jutro rano wparuje na ta pier.. poczte, to.. oj bedzie sie dzialo. (Stany nauczyly mnie szeroko pojetej asertywnosci :lol: ).



    Dwa, mialam przygody z ciuchami z katalogu, odeslalam, przyslalai mi nowe, wszystko pieknie. Juz dostali ten stuff, ktory im odeslalam, dzwonie wiec zapytac, kiedy wreszcie kase mi zwroca, bo strone banku of america sprawdzam piecdziesiat razy dziennie, a koles, uuuu, do trzech tygodni! Jak to kurwa do trzech tygodni!!?? Maja stuff, wiec jak? Przedtem mi baba powiedziala, kasa jest oddana zaraz w momencie doreczenia do nich paczki. Jasne, paczke dostali w piatek, bo wtedy tez poslali mi maila, ze juz maja. A ja sobie poczekam trzy tygodnie!



    Dajcie mi sciane, to rozwale normalnie. :mad:





    PS. Kolejny dowod na durenstwo Amerykanow, "Sender's Name POLSKA". 8O
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    bahaha20 > 22-11-2005, 13:26

    Mnie tez poczta wkurza i to bardzo! Jak wyslalam kiedys w piatek list z UK do Polski, w poniedzialek juz doszedl. Moja przyjaciolka wyslala mi odpowiedz ktora dostalam po 2 tygodniach!

    Juz nie mowiac o tym ze mi kiedys zginely pieniadze, bo bylam bardzo madra i je w liscie poleconym wyslalam. Najdziwniejsze jest to, ze wysylalam 75 funtow a doszlo... 25. Zlodziej chyba mial dobre serce...

    Innym razem wyslalam list do mojej 6-letniej siostry z naklejkami Disneya w srodku. Nawet glupie naklejki zginely. Tylko na co one komu potrzebne byly?
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia