-
-
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
idril > 06-05-2008, 20:20
no juz farbuje od dobrych 4 lat....
ale raz na 4-5 miesiecy wiec nie mam w zasadzie w ogole suchych i zniszczonych
a ja jestem umowiona na 16 maja na 8:10 -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
idril > 06-05-2008, 20:20
no juz farbuje od dobrych 4 lat....
ale raz na 4-5 miesiecy wiec nie mam w zasadzie w ogole suchych i zniszczonych
a ja jestem umowiona na 16 maja na 8:10 -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 06-05-2008, 21:13
wiecie jaka u mnie bieda? host powiedzial ze za ten tydzien zaplaci mi w polowie nastepnego bo nie ma pieniedzy i czeka az wplyna... strach sie bac... wedlug mnie wiecej pracy, mniej podrozy!!! -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 06-05-2008, 21:13
wiecie jaka u mnie bieda? host powiedzial ze za ten tydzien zaplaci mi w polowie nastepnego bo nie ma pieniedzy i czeka az wplyna... strach sie bac... wedlug mnie wiecej pracy, mniej podrozy!!! -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Grizzly > 06-05-2008, 23:04
On jest w ogóle jaki? niepoważny :? to na pocz?tku wydawało sie zabawne, ale teraz troche chyba przestaje.. z reszt? rozmawialysmy wczoraj o tym to wiesz.
A co do włosów, pamiętam jak raz poszłam z włosami do pasa prawie do jakiejs &^%#@ i jej powiedzialam ze chce DO RAMION, a ?cięła mi dosłownie do brody. Tak, taka mała różnica, ktoby zauwazył..:| teraz też chodze tylko do znajomej fryzjerki, sama jej mówie jak ma mi ?ci?ć, ostatnio nawet dawałam jej pasma włosów i mówiłam jak któro ?ci?ć, biedna.. ;]
Dżo nie martw się, ładnemu we wszystkim ładnie;p a włosy maj? to do siebie, że szybko odrastaj? -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Grizzly > 06-05-2008, 23:04
On jest w ogóle jaki? niepoważny :? to na pocz?tku wydawało sie zabawne, ale teraz troche chyba przestaje.. z reszt? rozmawialysmy wczoraj o tym to wiesz.
A co do włosów, pamiętam jak raz poszłam z włosami do pasa prawie do jakiejs &^%#@ i jej powiedzialam ze chce DO RAMION, a ?cięła mi dosłownie do brody. Tak, taka mała różnica, ktoby zauwazył..:| teraz też chodze tylko do znajomej fryzjerki, sama jej mówie jak ma mi ?ci?ć, ostatnio nawet dawałam jej pasma włosów i mówiłam jak któro ?ci?ć, biedna.. ;]
Dżo nie martw się, ładnemu we wszystkim ładnie;p a włosy maj? to do siebie, że szybko odrastaj? -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 08-05-2008, 23:41
wlasnie dzwonila do mnie kuzynka... gadka szmatka o wszystkim i o niczym az nagle sie mnie spytala czy moglabym byc matka chrzestna dla jej dziecka 8O w sumie sie spodziewalam troche... no to mowie ze spoko, ze w niedziele zazwyczaj jestem wolna. i tu niespodzianka: ale nie tutaj, w polsce. ehhhhhhh troche mi nie pasi... chyba 13 lipiec. moglabym sie wyrwac nie na wiecej niz 4 dni w tym terminie... i to jezeli steve nigdzie nie pojedzie.. chociaz na lipiec jeszcze planow nie ma, jego wyjazdy koncza sie na koncu czerwca.. hmm w sumie i tak chcialam do pl poleciec na troche na wakacjach.. no ale na troche dluzej jednak bo z bialymstokiem to jest tak ze jak lecisz na 4 dni to w sumie jestes tam tylko dwa... eh plus hostrodzinka pewnie bedzie jechac na wakacje na poczatku sierpnia.. a ja w lipcu urlop, potem pod koniec sierpnia tez na tydzien wyjezdzam :roll: jakos nieciekawie ehhh no i w klubie bede musiala znowu znalezc zastepstwo a nie tak latwo ;/ a jak nie znajde to wylece ;/ shit.... no ale pewnie zostane ta matka chrzestna dawidka. nigdy jeszcze nie pelnilam tej funkcji heheh. o jaaaaaaaaaa po 22 takie emocje mi fundowac, kuzynka to ma pomysly ;P -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 08-05-2008, 23:41
wlasnie dzwonila do mnie kuzynka... gadka szmatka o wszystkim i o niczym az nagle sie mnie spytala czy moglabym byc matka chrzestna dla jej dziecka 8O w sumie sie spodziewalam troche... no to mowie ze spoko, ze w niedziele zazwyczaj jestem wolna. i tu niespodzianka: ale nie tutaj, w polsce. ehhhhhhh troche mi nie pasi... chyba 13 lipiec. moglabym sie wyrwac nie na wiecej niz 4 dni w tym terminie... i to jezeli steve nigdzie nie pojedzie.. chociaz na lipiec jeszcze planow nie ma, jego wyjazdy koncza sie na koncu czerwca.. hmm w sumie i tak chcialam do pl poleciec na troche na wakacjach.. no ale na troche dluzej jednak bo z bialymstokiem to jest tak ze jak lecisz na 4 dni to w sumie jestes tam tylko dwa... eh plus hostrodzinka pewnie bedzie jechac na wakacje na poczatku sierpnia.. a ja w lipcu urlop, potem pod koniec sierpnia tez na tydzien wyjezdzam :roll: jakos nieciekawie ehhh no i w klubie bede musiala znowu znalezc zastepstwo a nie tak latwo ;/ a jak nie znajde to wylece ;/ shit.... no ale pewnie zostane ta matka chrzestna dawidka. nigdy jeszcze nie pelnilam tej funkcji heheh. o jaaaaaaaaaa po 22 takie emocje mi fundowac, kuzynka to ma pomysly ;P -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 09-05-2008, 9:06
mam pytanie.
mama mi wlasnie napisala ze jak sie ma byc chrzestnym to trzeba pojsc do spowiedzi z jakas tam kartka i odbyc jakies szkolenie. o spowiedzi wiem ale szkolenie? prawda to? nie da sie jakos wykrecic? bo czasu nie bedzie na takie cos.... -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 09-05-2008, 9:06
mam pytanie.
mama mi wlasnie napisala ze jak sie ma byc chrzestnym to trzeba pojsc do spowiedzi z jakas tam kartka i odbyc jakies szkolenie. o spowiedzi wiem ale szkolenie? prawda to? nie da sie jakos wykrecic? bo czasu nie bedzie na takie cos....