-
-
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
idril > 10-07-2008, 12:51
zapomnialam napisac!
chodze na n-k
i jakis czas temu odezwal sie do mnie kolega z gim.
zapytal co teraz robie czy sie ucze czy gdzie na studia chce isc
to mu pisze ze operka ja i ze w UK.
i co dostaje w zamian
?
zdanie ktorego nie znosze! :evil:
'ale ci sie poszczescilo!'
no cholera. zadne po pierwsze poszczescilo bo sama sobie na wszystko zapracowalam. tylko przez wlasna determinacje tyle wyjezdzalam i tyle osiagnelam [az tak duzo?! :? nie!]
poza tym jak ci sie czlowieku tez chce gdzies wyjezdzac to to juz nie taka trudna sprawa. jedz!
wiem czepiam sie i wszystko wyolbrzymiam ale to przez dzisiajeszy poranek taki humor u mnie na 'nie' sie zrobil!
sory za narzekanie i zle humory! :? -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
asiafrugo > 10-07-2008, 13:31
Hmmmm...dziwna sprawa, generalnie moi ex hosci tez sie czesto pytali 'Are u happy with us?', ale to tak grzecznosciowo chyba, moze Twoi tez tak grzecznosciowo...nie wiem dziwne to
Poczekaj moze na rozwoj wydarzen...
A skad oni wiedza, ze inne au pairs witaja hostow z usmiechami na twarzy??!! -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
idril > 10-07-2008, 16:20
nie grzecznosciowe to inaczej wyglada. co rano przy kawie jest zapytanie
a z kad wiedza?
podobno maja znojmych ktorzy maja operki i im mowia.
a moze kto wie z jakiegos forum dla hostow
zapomnialam dodac!
wracam sobie nie dawno ze spaceru a hostka 'to powiesz mi w koncu co Cie gnebi?!'
na moja odp ze nic nie wierzy.
zreszta jak sobie chce to niech nie wierzy!
pozniej tylko mi mowi ze ona to jest taka nie przejmujaca sie i do niej to moge sie nie usmiechac ale ona by prosila zeby jak host jest to zebym miala usmiech bo on juz dzisiaj trzy raz do niej dzwonil i sie pytal jak sie czuje.
chore to
ja sie zle z tym czuje
hostka na pewno
i host?
taka atmosfera dziwna w powietrzu wisi -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Grizzly > 10-07-2008, 16:56
o_O
Z grzeczno?ci i troski można zapytać raz czy dwa, zaoferować pomoc, pogadanie, a to tutaj wygl?da mi na normalny atak, ale nie wiem jak to wygl?dało w rzeczywisto?ci, wiecie, ton, atmosfera itd. czasem mowi? więcej niż slowa ...
A to, że hostka powiedziala że do niej możesz sie nie u?miechac ale żebys to robila do hosta, co to kuźwa jaki? teatr jest czy co?? Je?li u?miech to chyba szczery, raczej z własnej inicjatywy, a nie dlatego że kto? go od Ciebie oczekuje ;|
Z reszta o czym my mówimy, Anglia.. u nich brak u?miechu jak grzech conajmniej.. chore to i fałszywe.
Nie wydaje mi sie że powinna? sie już rozgl?dac za nowym lokum, po prostu jak sie Ciebie zapyta to powiedz ze masz problemy osobiste ale nie chcesz o tym mówić, je?li jest rozgarnięta to nie będzie nahalna i nie będzie wypytywac tylko da Ci odetchn?ć.
Je?li nie? To chyba faktycznie z ni?/nimi cos nie tak...
Może to host jest ten fajny który sie o Ciebie troszczy, a hostka chce żeby on byl szczę?liwy, i tu nie ważne czy Ty też będziesz, ale ważne żeby on my?lał że jeste? i wtedy tez będzie?
A tekst że inne operki witaj? hostów z usmiechem na twarzy, wygl?da jakby operka to bylo takie zwierz?tko, taki piesek ktory tylko usłyszy otwierane drzwi to leci merdaj?c ogonkiem, skacze i sie ?lini ze szcze?cia na widok pana. Aj dajcie spokój.
Całe życie z wariatami!! -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Ninka Jones > 10-07-2008, 23:25
no bez kitu O_O
Jula wspolczuje szczerze, ja teraz bedac niania i robiac co chce mieszkajac z kolezankami odzylam. wiec teraz JESLI wyjade, to na pewno na live out, umarlabym na live in jesli by mi ktos zabral te niezaleznosc! poczekaj jeszcze tydzien, moze Twoja hostka tez ma okres?jak jeszcze raz spyta to zapytaj jej czy jej zycie jest takie bezproblemowe?! w koncu operka tez czlowiek -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
idril > 11-07-2008, 12:27
8O
no wlasnie. kurde jak nawet nad tym myslalam to juz mi sie zaczelo cos roic w glowie ze to moze ona ma racje i ze ja jakas w ogole nie mila jestem.
dobrze ze umiecie mnie na ziemie przywrocic
poczekam na razie spoko jest.
zobaczymy dalej. -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Ninka Jones > 11-07-2008, 23:13
[quote name="idril"]dobrze ze umiecie mnie na ziemie przywrocic[/quote]
przeciez po to tu jestesmy -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
idril > 12-07-2008, 21:07
no wiem
<przytul> -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Vorissa > 13-07-2008, 20:28
Może faktycznie kobita okres miała :lol: Była blada ? Niewyraźna ? :lol:
Ogólnie to chore podej?cie. Człowiek po całym dniu pracy nie bardzo jak ma tryskać humorem i szczerzyć żeby na prawo i lewo, co nie znaczy że nie jest zadowolony itd... -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Yoanna > 14-07-2008, 19:33
hmm nie po raz pierwszy piszesz o tym...
ale to jest tak ze w ogole u ciebie zero usmiechu czy jak?? cos ona za czesto sie pyta czy ci u nich dobrze i w ogole.. mnie zadna rodzina nigdy nie pytala czy sa dla mnie dobrzy bo jakies dziwne to pytanie.. o usmiech tez nikt nie prosil.. moze sobie wlasnie wykreowali troche inny obraz au pair i chca ciebie troche do niego dostosowac? :lol: a ze inne au pairki sie usmiechaja jak hosci wracaja to sie nie dziwie - kazdy jest szczesliwy jak konczy prace
moj obecny host caly dzien chodzi po domu i sie usmiecha to ja tez :lol: zreszta steve jest chodzacy ideal, nigdy mi zlego slowa nie powiedzial hehe (aczkolwiek dzis podszedl i bez slowa mi odkurzacz wyciszyl hahaha co to ma byc?!)
problemy kazdy ma to oczywiste, ale czasami mozna je odstawic chocby na moment.. jak np bawisz sie z dziecmi to smiejesz sie i w ogole? bo jakbym miala miec au pair to wolalabym radosna osobe.
w sumie ciezko wyczuc o co twoim hostom chodzi.. przemysl sobie czy chcesz do nich wrocic po wakacjach, czy wolisz tak jak nina pisze niezaleznosc.. albo jakas inna rodzine.
a co do konta to dlaczego na polski? moze wpisalas tam w adresie do korespondencji? albo oni cos przekrecili ehhh
i wiadomo ze angole sa dziwni, mi student finance wysyla formularze do kredytow tez na polski ahhah a przeciez wiedza ze studiuje tutaj. chory kraj w ogole ;P
kolega twoj jakis dziwny z tym ze ci sie poszczescilo. czlowiek ma to na co zapracowal. plus hmm dlaczego postrzega wyjazd do uk jako takie wielkie szczescie?