-
-
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
asiafrugo > 02-07-2008, 20:42
Jula, powiedz mi kiedy Ty do Polszy wracasz w sierpniu? Tzn. którego? Bo ja przyjeżdżam do Anglii za 2 tygodnie i chciałam w sierpniu jaki? meeting zrobić w Londku, pare osób by sie zebrało...co Ty na to? -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
idril > 03-07-2008, 12:13
ja lece do Polski 24 lipca a wracam 22 sieprnia
tez bym chciala jakis meeting -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
asiafrugo > 03-07-2008, 17:32
No to może uda się co? zrobić w ostatni weekend sierpnia, po Twoim przyjeździe, zreszt? bedziemy w kontakcie.... -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
idril > 03-07-2008, 20:45
no mam nadzieje -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Ninka Jones > 03-07-2008, 21:13
Jula ja czekam na wiesci od Ciebie kiedy i jak mamy sie spotkac. bo w tym czasie kiedy Ty bedziesz to ja do 10 sierpnia jestem na wyciagniecie reki :lol: tylko nie biorac pod uwage weekendow bo mam wesela... :? -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
idril > 04-07-2008, 11:47
no ja od 24 lipca tez na wyciagniecie reki!
zobaczymy jeszcze -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
idril > 04-07-2008, 22:11
moj dzisiejszy bohater: kierowca autobusu.
pytanie dnia: julia czy ty jestes szczesliwa?! -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Ninka Jones > 04-07-2008, 23:41
mozesz do mnie przyjechac na kilka dnispac jest gdzie, tylko na tygodniu poprosze
kierowca autobusu?
Julka, are you? bo ja nie pamietam kiedy bylam ostatnio tak szczesliwa jak teraz! -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
idril > 05-07-2008, 13:09
no dobra wcisne jakies kilka dni w ten moj bardzo napiety plan miesiaca
:lol:
jakby czlowiek mial takie dymki nad glowa ktore okreslaja samopoczucie i nastroj to w moim byloby teraz napisane 'nie jest zle'
co wedlug mojego slownika znaczy dobrze -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Ninka Jones > 06-07-2008, 14:35
powiem szczerze ze najbardziej pasowalby mi sierpien. bo w lipcu od 25 do 30 jestem w domu najprawdopodobniej. a w sierpniu to do 6 mozesz sie pojawic (pomijajac weekend) bo Monia bedzie u mnie :lol: no i 11 wracam do pracyale 24go chcialabym Cie spotkac na lotnisku :lol: