-
-
Re: Summer Adventure
Ninka Jones > 16-01-2008, 2:45
pomóżcie...
ta rodzinka co w NYC, to było tak że ojciec w UK jest a reszta w NYC. i ja mu odpisałam że niestety szukam kogo? w Londynie. a on mi przed chwil? odpisał "przeniosę moje dzieci do UK". przeraziłam się. co wy o tym my?licie? :? bo ja z ojcem mailuje... -
Re: Summer Adventure
idril > 16-01-2008, 4:06
Nina nie reaguj na tego faceta!
on do mnie pisze tez od jakiegos czasu i nie moge sie od niego odczepic!
czy on ma na imie Phillip L.?! (czy jakos tak nie chce mi sie na poczte zagladac?!)
mam wrazenie ze to jakies nie halo facet. bo kto dla opiekunki zmienia cale zycie dzieci?! 8O
nie wiem moze sie we wszystkim pomylilam, wybadaj sytuacje! -
Re: Summer Adventure
Grizzly > 16-01-2008, 14:43
hm.. może po prostu i tak miał zamiar przenie?ć dzieci do UK, i akurat mu sie trafiła opiekunka? .. taka naiwno- optymistyczna wersja
A może to jaki? oszust o_O wybadaj..
Choć mi sie to wcale nie podoba;/ -
Re: Summer Adventure
Vorissa > 16-01-2008, 17:04
ja tez mialam podobna oferte, niby wszystko ok, ale on sobie podruzuje, a matka z dzieciakami w usa i ja mam niby tam jechac 8O za cholere... -
Re: Summer Adventure
edyta_s > 16-01-2008, 17:32
nie zebym nie byla optymistka, ale jak dla mnie to b.podejrzana oferta -
Re: Summer Adventure
Yoanna > 16-01-2008, 17:40
slonko przestan juz myslec o tej ofercie, znajdziesz cos innego, normalnego. lepszego. jeszcze jest tak wczesnie. jak ja jechalam po liceum to znalazlam w marcu rodzinke i jak sie okazalo niewypal.. nie spieszcie sie (taaa latwo mowic) -
Re: Summer Adventure
Ninka Jones > 16-01-2008, 20:21
Jula to niejaki Garry L.
ale spławiam go.
nie poddaję się, szukam dalej. -
Re: Summer Adventure
Grizzly > 16-01-2008, 20:54
Dżoan ma racje. Ja swoj? wcze?neijsz? rodzine też znalazłam 2, 3 miesi?ce wcze?niej?? I co.. g. z tego wyszło.
I teraz wiem, że im więcej rodzina o sobie opowiada, w samych superlatywach oczywi?cie, tym więcej w tym kłamstw niż prawdy.
Im bardziej sie 'napala' na rodzine, tym większe później rozczarowanie.
I, na spontanie sie najlepsze rodziny znajduje.
Nie mówi tego pesymistka, tylko 'optymistka po przej?ciach' jak to moja mama mnie nazywa ;-) -
Re: Summer Adventure
idril > 16-01-2008, 21:49
babka z manchesteru sie przykleila do mnie w lutym. i co?! kazdy wie dalej...
poza tym jesli tak wracac do tego faceta to wiesz jak mi nie mowia na wstepie z ktorej oni strony sa czy w ogole z kad maja mojego maila to ja od samego poczatku do nich sceprtycznie podchodze. dmucham na zimne.
Nina, ale poslychaj wes tak realnie. jest dopiero styczen. ty masz doswiadczenie i to nie male.
wiec zobaczysz jak rodziny te na wakacjie beda sie pojawiac to bedziesz miala tyle ofert ze odpedzic sie nie bedziesz mogla!
jestem tego pewna! -
Re: Summer Adventure
Yoanna > 16-01-2008, 23:02
i jeszcze do tego wczesnego szukania. czlowiek patrzy na wszystko troche inaczej bo tak bardzo chce juz miec pewna rodzinke.. ja bilet mialam kupiony juz w marcu, po kilku mejlach.. a potem przychodzi kwiecien, maj i czlowiek az sie boi na wlasna poczte wchodzic zeby lepszej oferty nie zobaczyc.
(chociaz ta rodzinke wzielam tak spontanicznie, dwa miesiace prawie mejlowalam z familia z canterbury i prawie bylismy ugadani, a potem sie pojawil londyn i wiadomo :lol: )