• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Która firma: Cultural Care czy Prowork?

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Agencje Au Pair
       
    • Która firma: Cultural Care czy Prowork?
       
  • Która firma: Cultural Care czy Prowork?
  • Re: Która firma: Cultural Care czy Prowork?

    Andzia81 > 23-11-2010, 11:00

    [quote name="Coco"]Wiesz co, Andziu81... Czy jesteś pracownikiem którejś z agencji? (czysta ciekawość)



    Do tego, cholernie generalizujesz.



    Więcej czystych faktów, zamiast zjadliwości i uogólniania, byłoby świetnym rozwiązaniem.

    [/quote]



    Tak jestem pracownikiem Agencji i nie jest to tajemnicą. Ale jest to moja dodatkowa praca, którą wykonuję bo wiem, że warto i lubię ją robić. Bo wiem, że jest to program, który można polecać, który jest szansą dla młodych osób. I może dlatego, że pewnie jestem starsza od Was, mam męża, dziecko i doświadczenie zawodowe, wiem, jak ciężko jest znaleźć pracę i jak punkt w cv "byłam au pair" mi w tym pomógł.

    Czemu zarzucasz mi, że generalizuję? Wy patrzycie na to ze swojej - jednej strony, ja mam możliwość patrzenia z dwóch, a nawet z trzech: kiedyś jak Wy byłam kandydatką na au pair, potem au pair, a teraz sama zachęcam do wyjazdu. W czym tu jest generalizowanie?

    Więcej czystych faktów..... a czy coś z mojego postu nie było faktem? Ok, może trochę poleciałam po bandzie jak czytałam Wasze posty.. Za co przepraszam, umiem przyznać się do błędu i do tego, że też jestem Polką. Dumną Polką. Jak pojedziecie i wrócicie czy z CCAP czy z Prowork same zobaczycie - będziecie na takim etapie swojego życia, że będzie Was wkurzało to co tu w tej naszej Polsce się dzieje...

    i zapamiętajcie jedno: Większy szok kulturowy przeżyjecie po powrocie do Polski, niż po wyjeździe tam.... Do dobrego łatwo się przyzwyczaić.... a potem ból, bo w Polsce nie każdy ma swoje autko i może jechać nim gdzie i kiedy chce....

    mimo wszystko

    pozdrawiam serdecznie
  • Re: Która firma: Cultural Care czy Prowork?

    sikorkaxx > 24-11-2010, 1:35

    a ja powiem tak:



    TO OBOJETNE, byle nie Happy AuPair lol
  • Re: Która firma: Cultural Care czy Prowork?

    Coco > 26-11-2010, 21:24

    W sumie nie chce mi się czytać co pisałyśmy we wrześniu, ani rozpisywać i udzielać elokwentnej odpowiedzi. Na szybko i w skrócie:

    generalizowałaś choćby opisując domniemaną sytuację życiową dziewczyn - au pairek i przyszłych au pairek - pisząc, że utrzymują nas rodzice, i że to co zaoszczędzą na nas, przez rok naszego pobytu w USA, mogą przeznaczyć dla polskiego pośrednika (agencji).

    Mnie osobiście taka sytuacja nie dotyczy. Dla młodej osoby, bez wykształcenia kierunkowego, która sama się utrzymuje, jest mega różnicą, czy zapłaci 600, czy 1600 zł, jedynie za pośredniczenie (!).



    I tu pozwolę sobie na komentarz dla jeszcze mało wtajemniczonych, a poszukujących odpowiedz na forum:

    Tak, dziewczyny, te które są na etapie wyboru agencji - dopiero rozpoczynacie przygodę pt. Au pair w USA? Nie marnujcie zbyt wiele czasu na wybór agencji. Na początku może się to wydawać mega ważne. Nie jest. Agencja jest jedynie pośrednikiem. Daje wam komplet papierów do wypełnienia, potem następuje Wasz czas wykazanie się: kolekcjonując wszystkie zaświadczenia, referencje itp. Zwracacie dokumenty agencji (w międzyczasie pracownik agencji przeprowadza z Wami interview po angielsku w celu sprawdzenia poziomu języka, np.telefonicznie - i tu też już Wy się wykazujecie), płacicie (w niektórych agencjach pierwszą ratę, a drugą już po matchingu z rodziną; lub, jak w CC całość po znalezieniu rodziny) i czekacie na zatwierdzenie papierów po stronie amerykańskiej. A potem otwarcie tzw. au pair roomu, czy jakkolwiek by się nie nazywało, co oznacza tylko tyle, że od teraz Wasza aplikacja jest do wglądu dla potencjalnych rodzin goszczących. I znów zostajecie same. Wy się musicie wykazać w rozmowach z zainteresowanymi rodzinami. Po znalezieniu odpowiedniej rodziny i obopólnej zgodzie, następuje formalny matching. I tu znów pojawi się epizod polskiej agencji, która czeka na wpłatę drugiej raty (ew. całości), po czym wyślą wam papiery do załatwienia wizy. I to by było na tyle.



    Polskie agencje to tylko pośrednicy. I myślę, że to jest to, co nie powinno ujść niczyjej uwadze. Taka puenta z całego wywodu.



    Z usług jakiejś agencji skorzystać musimy, czy chcemy, czy nie (oczywiście, jeśli mowa o programie Au pair w USA). I Sikorka ma rację, to OBOJĄTNE. Myślę, że powie to każda dziewczyna (ew. chłopak - żeby nie było, że dyskryminuję :P), która JUŻ skorzystała z usług polskiego pośrednika.

    Jedyna rada jaką można dać: Nie wybieraj jedynie agencji, o których w życiu nie słyszałaś i nie znasz nikogo (nie koniecznie osobiście - forum też zda test ;-), kto korzystał z ich pośrednictwa. Jeżeli np. widzisz na forum, że dziewczyny korzystały z takiej albo takiej agencji, no to już wiadomo, że nie naciągacze. Jeżeli Cię stać - idź do CC - kilka osób twierdziło, że mają większą bazę rodzin. Nie stać Cię? Nie panikuj - wybierz znane i sprawdzone Gawo, czy tam Prowork. Oni i tak mają niewiele wspólnego z Twoim wyjazdem tak naprawdę. To Ty się musisz wykazać. To, jak się do Ciebie w agencji zwracają, czy szybko odpisują itp. - też nieważne. Przyjaciół tam nie znajdziesz i raczej nie szukaj - łączy Was biznes i nie ma co się oszukiwać. Nawet, jeżeli byli mega mili i skrupulatnie odpowiadali na każde Twoje najgłupsze pytanie na początku, może się to zmienić zaraz po tym, jak skompletujecie dokumenty i ewentualnie wyślesz im pieniądze. Potem będzie cisza - mają mnóstwo innych klientów, nie mogą się wciąż zajmować Tobą. Odezwą się jak znajdziesz rodzinę - znów biznes: pieniądze dla nich, papiery do uzyskania wizy dla Ciebie. Przez rok pobytu w USA wszystkie problemy będziesz zgłaszać LC (Area Director), który pracuje dla amerykańskiej agencji, więc na polskiego pośrednika też nie ma tu co liczyć.



    Tak więc Andziu, dla mnie o wyborze polskiego pośrednika zadecydowała różnica w kosztach, poza tym niestety różnic nie widzę, a jak już wspomniałam, nie bardzo mogłam sobie pozwolić na taki wydatek jak CC (a że już wiem, jak ciężko się samemu zarabia, to i nawet niechętnie wydałabym taką sumę z własnych oszczędności). I choćby to, było generalizowaniem. Myślę, że na forum są też inne dziewczyny, nie tylko utrzymywane i sponsorowane przez rodziców.



    Co do Twojego komentarza o szoku kulturowym, to całkiem spora prawda. Ale żeby się o tym przekonać, niekoniecznie trzeba nawet opuszczać Europę. Ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że spory szok przeżywa się już choćby w Anglii.



    Moje ostatnie zawołanie, bo przecież sama już przyznałaś, że przegięłaś:

    Jeżeli uważasz się za doświadczoną, dojrzałą kobietę, a tym bardziej, jeżeli przedstawiasz się jako pracownik agencji (i podobno lubisz swoją pracę), zachowaj trochę więcej dystansu, fachowości i dyplomacji. Na pewno łatwiej będzie pozyskać sobie szacunek klientów. Bo nimi właśnie jesteśmy i mamy prawo wyboru pośrednika, zgodnie z naszymi upodobaniami oraz możliwościami, np. finansowymi. (Wypowiedziałam się "my", jako forumowicze - przynajmniej w większości jesteśmy tu au pairkami albo au pairkami to be :-)



    Mam nadzieję, że można teraz już wywiesić białą flagę zgody :D Pozdrawiam :)*
  • Re: Która firma: Cultural Care czy Prowork?

    Coco > 26-11-2010, 21:28

    Damn it! :D Miało być szybko i w skrócie a popłynęłam z tematem hen, hen...! Co ja poradzę, same mi palce latały po klawiaturze, a że szybko i bezboleśnie słowa wymykały się spod palców, to nawet nie zdawałam sobie sprawy, że dawno temu przekroczyłam znaczenie słów "szybko" i "skrót" :D
  • Re: Która firma: Cultural Care czy Prowork?

    sikorkaxx > 26-11-2010, 22:40

    świetnie to ujełaś
  • Re: Która firma: Cultural Care czy Prowork?

    Coco > 29-11-2010, 0:42

    Hehe mam nadzieję, że pochwała tyczy się tego pierwszego postu, a nie drugiego, w którym się przyznaję, że popłynęłam z flow :D



    A tak serio, to mam nadzieję, że się może to kiedyś komuś przyda. Ja niepotrzebnie marnowałam czas nad "życiowym" pytaniem: która agencja? hehe dobrze, że to już za mną! : )
  • Re: Która firma: Cultural Care czy Prowork?

    kingulath > 05-02-2011, 21:36

    jestem w CC już od listopada. jak dotąd miałam jeden match, a jak mam pytania to odpowiedzi najczęściej pojawiają się po tygodniu. czuję się olewana. i cały czas boję się, czy w ogóle znajdą mi rodzinę, choć do lipca sporo czasu, ale jak na razie nic nie ruszyło. jakbym miała drugi raz wybierać to Prowork.
  • Re: Która firma: Cultural Care czy Prowork?

    Sake > 06-02-2011, 4:05

    Cytat:jestem w CC już od listopada. jak dotąd miałam jeden match, a jak mam pytania to odpowiedzi najczęściej pojawiają się po tygodniu. czuję się olewana. i cały czas boję się, czy w ogóle znajdą mi rodzinę, choć do lipca sporo czasu, ale jak na razie nic nie ruszyło. jakbym miała drugi raz wybierać to Prowork.

    Skoro chcesz jechać w lipcu to rodzinki zaczną się pojawiać w okolicach marca... Rzadko kiedy rodzinki szukają kogoś na ponad pół roku przed czasem kiedy je potrzebują. 3miesięczne wyprzedzenie to taki standardzik.
  • Re: Która firma: Cultural Care czy Prowork?

    Justi > 06-02-2011, 11:45

    dokładnie. ja miałam au pair room otwarty na początku grudnia, datę dostępności na luty/marzec i miałam rodzinę za rodziną w CC.
  • Re: Która firma: Cultural Care czy Prowork?

    sikorkaxx > 07-02-2011, 8:55

    [quote name="Justi"]dokładnie. ja miałam au pair room otwarty na początku grudnia, datę dostępności na luty/marzec i miałam rodzinę za rodziną w CC.[/quote]



    Justi a w jakim jestes wieku/doswiadczenie w jezdzie samochodem/ nad dziecmi itd?
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna