-
-
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
PawelAuPair > 25-08-2009, 23:33
Wiesz chodzi o to, że nie chcę tracić czasu. W swojej historii opisałem jaki mam stosunek do Stanów i po co tak naprawdę chcę wyjechać. Cały czas wierzę, że mój wyjazd dojdzie do skutku i staram się być dobrej myśli. -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
PawelAuPair > 25-08-2009, 23:34
Gawo / Prowork nie wiem co lepsze. Mogę się do nich przejść i niech mi powiedzą jak u nich wygląda czas oczekiwania... -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
aaleeksaandraa > 25-08-2009, 23:37
Paweł nikt Ci nie powie ile będziesz czekał. Bo nikt tego nie wie.
Ale przecież wiesz, że mając papiery w 2 agencjach zwiększasz swoje szanse.
Jeśli chcesz to jutro zadzwonię do Kingi z gawo i dopytam jak to jest z chłopakami u nich w agencji.
ja mam au pair room od 7 dni aktywny a 4 rodzinki były zainteresowane. - także nie ma standardu. -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
PawelAuPair > 25-08-2009, 23:43
No zawsze można spróbować
W ogóle to forum jest niesamowite - tyle osób (dziewczyn ;p) mnie wspiera, każdy jest pomocny... Strasznie się zżyłem ze społecznością z forum, jesteśmy jak taka au pairowa rodzinka
Standardu nie ma, niestety. Wszystko przez to, że agencje nie umożliwiają własnoręcznego szukania rodzin. -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
aaleeksaandraa > 25-08-2009, 23:47
Kasa Pawełku! To nie my płacimy 6 000 $
Ale społeczność - masz rację - fenomenalne! moja mama nie skumała komu ja leciałam opisać rozmowę telefoniczna z hostami jak skończyąłm gadaćdopiero potem wytłumaczyłam, że należę do "Tego" forum
ale to jest bardzo fajne -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
shante > 26-08-2009, 1:34
Honey, cieszę się niesamowicie, że jednak się układa i nie będziesz zmuszona zmieniać rodziny! Moje modlitwy zostały wysłuchane, widzisz!!!Mam nadzieję, że Justyna też dobrze z tego wyjdzie, obie musicie tam być i koniec! Dobra, idę się modlić dalej
PS. również kocham to forum, rodzinko :wink: -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
karolinka > 26-08-2009, 10:51
to dobrze Dzona, ze sie uklada i postanowilas zostacja tez niedlugo postaram sie dolaczyc do operowej rodziny w Anglii i fakt, nasze forum ma taki fajny klimat i sa tu osoby, ktore daja zajebiscie dobre rady ! ;] -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
Agata89 > 26-08-2009, 18:50
Jeszcze nie znałam przypadku, gdzie au pair zrezygnowała przez dzieciJak już to przez rodziców. Ale widać, że rodzice wspierają ciebie, ty wspierasz rodziców, wspieracie się nawzajem i to jest najważniejsze :mrgreen: -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
89dzoana89 > 26-08-2009, 22:24
Ojjj powiem wam ze naprawde wazne jest miec dobry kontakt z hostami i czuc ze wpieraja
Moi daja mi niesamowitego powera ze tak powiem
Pochwala za mala rzecz, podziekuja i to na dodatek po polsku hehe
a dzieciaki...mam nadzieje ze bedzie lepiej a nie gorzej :mrgreen:
Ktos ich musi kultury nauczyc...czy to bede ja??? :lol: -
Re: Bo to historia...bo to marzenia...;) Bo Dzoana chce do USA=]
Agata89 > 03-09-2009, 23:36
Naprawdę, stosunki z hostami to 70% udanej i satysfakcjonującej pracy au pair. Takie małe rzeczy jak podziękowanie za posprzątanie czegoś, czy zabawę z dziećmi po godzinach pracy a nawet w godzinach pracyznaczą dla nas au pair naprawdę dużo. Bo wtedy chce się rano wstawać i sprostać całemu dniu pracy :mrgreen:
To naprawdę super, że hości cię wspierają i są ci wdzięczni za to co dla nich robisz!