-
-
Re: Historia Migotki,ktora zamiast w Finlandii znalazla sie w UK
WAMPIREK > 06-07-2007, 17:45
A moze jest niesmialy ? Nie oswoil sie jeszcze ... -
Re: Historia Migotki,ktora zamiast w Finlandii znalazla sie w UK
Ninka Jones > 06-07-2007, 23:28
ale Louhans ja mowie o 9latku, a to juz chyba niekoniecznie problemy tego typu... -
Re: Historia Migotki,ktora zamiast w Finlandii znalazla sie w UK
Louhans > 07-07-2007, 11:48
Ninka,
Ja podalam przyklad mojego, a ty beda w rodzince nie wiem maksymalnie kilka tygodni nawet nie probujesz dowiedziec sie czemu dziecko zachowuje sie tak a nie inaczej, tylko od razu oceniasz ze niedorozwiniety.
A nie pomyslalas ze ma jakies problemy? Ze trzeba przyjrzec sie pogadac?
Co z ciebie za opiekunka, ktora idzie na latwizne i ocenia dziecko po pozorach.
A jak myslisz, jak dzieci sie zachowuje jak matka na nie krzyczy???
Bo mi sie wydaje ze duza czesc zamyka sie w sobie i moze warto pomyslec dlaczego tak sie dzieje?? -
Re: Historia Migotki,ktora zamiast w Finlandii znalazla sie w UK
Grizzly > 10-07-2007, 12:24
Medal dla Louhans!
A tak btw. to nawet jesli jesli jesli to dziecko faktycznie byloby troszke opoznione w rozwoju, to jest jedynie powod zeby mu wspolczuc i sie nim lepiej opiekowac, a nie traktowac jak jakiegos gorszego, bo 'niedorozwinietegp' o_O -
Re: Historia Migotki,ktora zamiast w Finlandii znalazla sie w UK
Ninka Jones > 10-07-2007, 16:29
ale ja go tak nie traktuje, tylko jestem troche zla ze nikt mi nie powiedzial. -
Re: Historia Migotki,ktora zamiast w Finlandii znalazla sie w UK
black_rose1706 > 10-07-2007, 16:31
A oni sie nim jakos szczegolnie zajmuja czy maja to gleboko gdzies ? -
Re: Historia Migotki,ktora zamiast w Finlandii znalazla sie w UK
Ninka Jones > 10-07-2007, 16:34
ojciec jest zupelnym przeciwienstwem matki.
jej oczkiem w glowie jest najmlodszy a na dwoch pozostalych krzyczy. A ojciec przytula itp. nie slyszalam jeszcze zeby krzyczal na ktoregos. Ale podwarza autorytet matki bo jak ona dajmy na to da klapsa mlodemu to on wtedy wola i tuli 8O -
Re: Historia Migotki,ktora zamiast w Finlandii znalazla sie w UK
black_rose1706 > 10-07-2007, 16:36
Kurde jakis tyran ta matka! Jak mozna tak faworyzowac jedno z dzieci w ogole ja nie wiem! A ojciec powinien tez wymierzac kare. A nie jest tak ze ojciec jest pantoflarzem? -
Re: Historia Migotki,ktora zamiast w Finlandii znalazla sie w UK
Ninka Jones > 29-07-2007, 19:00
Migotka jutro bede wiedziec czy bede w Reading w listopadzie albo grudniu ;D -
Re: Historia Migotki,ktora zamiast w Finlandii znalazla sie w UK
Migotka > 20-09-2007, 23:43
Ninka, to ja czekam na CiebieGrizzly z pewnoscia tez.
No dobra, nie pisalam.. ale ja mam tak czasami, ze wiecie.. pisze pisze.. a potem mi cos mija.. ale po pewnym czasie zaczynam tesknic za pisaniem.. no bo jak to tak mozna.. No i ponownie zaczynam pisac, hihihi.
Tak wiec wracam..lol.
Co sie zmienilo..
Zacznijmy od rodzinki..
Moje stosunki z mlodym obrocily sie o 300 stopni, gdyz on nabral do mnie respectu, a ja przestalam sie nim przejmowac.. Udalo mi sie wpoic w niego kilka waznych zasad.. mycie rak kiedy wychodzi z toalety.. stalam zawsze za drzwiami i czekalam az wyjdzie.. wiele razy sie wystraszyl, az w koncu przestalam.. a on zaczal bez upominania myc rece..
Poza tym.. wie, ze nie moze mi podskoczyc.. czasem probuje, ale juz go tak temperuje, ze nie ma zmiluj sie
Poza tym.. wiele smiesznych akcji z moim hostem.. on jest tak wygiety.. czasem w ta pozytywna strone, czasem w negatywna, a czasem po prostu uwazam go za dziwolaga..
..ale co by nie bylo traktuje wszystko z przymrozeniem oka, gdyz wiem, ze to inna kultura.. zwyczaje.. a ja jestem tylko au pair..
AH, co bardzo wazne jest! Mam internet w pokoju
Jednak majac do wyboru super szybki internet w jadalni lub wolny w pokoju.. wole ten super szybki.. choc czasem korzystam tez w pokoju.. wiadomo mozna lepiej sie skupic itd.
Host mi kiedys powiedzial, ze on woli bym korzystala z neta w jadalni, bo to sprzyja stosunkom rodzinnym.. ze wiecie.. nie ma tak.. koncze prace i zmywam sie do swojego pokoju.. tak zawsze mozna przejsc.. ktos zagada.. mnie juz nie przeszkadza ze tu jestem.. moze czasami.. ale ogolnie mam wiekszosc czasu cisze i spokoj..
Poza tym czuje sie wyczerpana.. 10 godzin zasuwania.. po prostu masakra! Mam takie dni kiedy od 8 rano do 16 jestem na nogach.. bez siadania.. bo to trzeba wyprasowac.. to posprzatac(dobrze, ze zauwazaja) .. to jeszcze maly ma ostatnio dni kiedy jest marudny miedzy 15 a 18, to go trzeba przytulic, ponosic.. i nie wiadomo co.
Pod koniec dnia mam ochote zamknac sie w swoim pokoju. Otulic ciepla kolderka i po prostu spac, ale i tak tego nie robie. Robie to o 22.. a tak mi sie dobrze spi, ze po prostu rewelka.. gorzej, ze rano trzeba wstac.. nie raz mysle, ze moglby ktos dac mi te godzinke wiecej snu..
..ale.. ale.. juz sobota niedlugo
Zwiedzilam juz Londyn( z dziolchami, bylo gucio... o czym mozna wyczytac u Grizzly w historii).. Windsor i Legoland.
Legoland jest zaj.bisty!!! To nawet w KOrnwalii nie bylo takich eXtra zjazdow. Czy to do wody.. czy Rollercoaster?!
Najlepsze, ze siedzialam obok hosta i wrzeszczalam mu do ucha, haha..
a on potem do mnie: slyszalem, ze krzyczalas?!
buhahaha...
Ah, no i mysle by zalozyc floga, a co... W polowie pazdziernika bede miala juz aparat, wiec luzik.
No i teraz odliczam juz dni do..
13/14 pazdziernika -moj brat i kumpela wpadaja do Londynu
19 -28 pazdziernika -jestesmy we Francji..
no, a 14 grudnia -come back to Poland.
No to na tyle, poki co.
Kiss :*