• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Summer Adventure

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • Summer Adventure
       
  • Summer Adventure
  • Re: Summer Adventure

    Ninka Jones > 05-07-2007, 12:36

    i jest 100tny post mojego watku



    beznadziejny dzien dzisiaj, zle sie czuje, zoladek mnie boli i jestem nie wyspana. Nie zgadniecie co dzisiaj zrobil mlody.

    Spie sobie spokojnie, nagle slysze krzyki. Otwieram oczy, patrze na zegarek... 4.47. Po chwili mlody wparowuje do pokoju i pyta:

    "Where's daddy?"

    a ja mu mowie ze pewnie w sypialni. Poszedl i stal przez 20 minut pod drzwiami sypialni hostow i plakal:

    "Daddy, open the door!"

    Nikt sie kur*a nie pofatygowal zeby mu drzwi otworzyc. Nie wiem ile jeszcze tam siedzial, czy po 20 minutach mu sie znudzilo czy ja zasnelam, ale jak go nie lubie tak w tym momencie zrobilo mi sie go szkoda...

    Jak go rano obudzilam to strasznie niewyraznie wygladal. Odprowadzilam go do przedszkola, dostalam kissa na goodbye i wrocilam do domu. Odkurzylam wykladzine, takiego syfu jaki byl dzisiaj to w zyciu nie widzialam. Salon odkurzalam chyba z 15 minut :? Pozmywalam, umylam kuchenke i siedze na necie z malym na kolanach. Hostka dzisiaj w domu, nie wiem nawet do ktorej, wlasnie spiewa pod prysznicem :lol: a host przed chwila wyszedl do pracy. Teraz spokoj do 14, potem trzeba isc po mlodego. Znow glupia pogoda a mnie boli brzuszek

    Jutro mam wolne, wiec trzeba pranie zrobic, w sobote nie wiem co mi zaplanowala, a w niedziele znow mam wolne i trzeba sie z Paula do centrum na jakies zakupy wybrac moja hostka zamawia katalogi wysylkowe i juz sie zakochalam w jednych bucikach z Lacoste



    ps. maly wlasnie obslinil mi caly rekaw :?
  • Re: Summer Adventure

    idril > 05-07-2007, 14:07

    wiecie co jak sobie tak mysle ze w niektorych rodzinach to dzieci sa na drugi albo i trzeci plan zepchnięte.

    mowie tak szczegolnie po moich obserwacjach po weekendzie w Manchesterze

    sytuacja nr.1:



    siedze sobie na lotnisku

    idzie babka z wozkiem takim na bagaz, na nim trzy ogromne walizy

    obok idzie dziecko, placze jej sie [doslownie!] ciagle pod nogami

    ona bierze je i wsadza na jedna z walizek zeby tam siedzialo

    jedzie z tym wozkiem i dziecko spada nagle ona przejezdza mu wozkiem po nozce i stuka rogiem walizki w glowke

    dzieko zaczyna plakac a ona bardzo zniecierpliwionym glosem mowi 'I'm sorry!' i idzie dalej nie patrzac na dziecko....



    normalna rekacja mamy ktora malo co nie przejechala ciezkim wozkiem swojego 4-letniego dziecka?

    nie s?dze



    sytuacja nr.2.:

    stoje w kolejce w supermarkecie

    na podlodze stoi dziecko z zasparkane, z f?flem 'do pasa' i placze.

    nie, nie placze ono wydaje z siebie dzwiek jakby mu sie cos dzialo

    mama wybiera jakas fasole w puszce czy cos i tylko nawoluje monotonnym glosem, wcale nie ogladajac sie gdzie dziecko jest 'annie... annie...'



    ja to nie wiem co z tymi rodzicami

    wcale mnie nie dziwi ze nie chcieli dziecka do sypialnie wpuscic

    tzn. dziwi mnie to ale nie dziwi mnie ze tak potrafili sie zachowac;/



    a podobno male dzieci sa po to aby je kochac...
  • Re: Summer Adventure

    Ninka Jones > 05-07-2007, 14:13

    idril ale sie rozpisujesz ostatnio nie to zebym miala cos przeciwko :p



    no czuje sie taki niesmak widzac takie sytuacje, ja nie wiem wogole jak z dzieckiem tak mozna postepowac... nie wazne czy male czy duze. Ja sobie wogole nie wyobrazam jak mozna na dziecko reke podniesc...
  • Re: Summer Adventure

    idril > 05-07-2007, 15:09

    za te rozpisywanie sie to przepraszam :oops:

    na swoje usprawiedliwienie mam tylko i wylacznie to ze ja jestem po mamie straszna gadula

    jak we dwie zaczynamy rozmawiac przekrzykujac siebie nawazjem to moj tata zawsze wychodzi z domu - mowi ze nie moze z nami wytrzymac :roll:
  • Re: Summer Adventure

    Ninka Jones > 05-07-2007, 15:39

    alez nie przepraszaj!

    ze mna jest podobnie :lol: i nie lubie osob ktore sa skryte i niesmiale :twisted:
  • Re: Summer Adventure

    black_rose1706 > 06-07-2007, 0:12

    Co do gadulstwa to ja tez cos o tym wiem Gadam jak najeta Buzia mi sie nie zamyka Ale ludzie mnie za to lubia
  • Re: Summer Adventure

    WAMPIREK > 06-07-2007, 0:24

    Ja jestem w zasadzie tolerancyjna...bo nie mam preferencji co do osob smialych lub tez niesmialych...

    Wiadomo ze smialymi sprawa jest duzo łatwiejsza...jednakze wiem,ze jesli mialabym byc z kims...to nie moglaby byc to osoba niesmiala (juz to raz przerabialam..) To tylko taki wymog



    Ja sama jestem trzepnieta na maksa i ...kiedys bylam niesmiala,skrepowana i cicha...a teraz....gadula ze mnie i dusza towarzystwa,ze nie wiem co :lol:
  • Re: Summer Adventure

    idril > 06-07-2007, 1:12

    no to jakbysmy sie wszystkie spotkaly to byloby....



    ....GLOSNO
  • Re: Summer Adventure

    black_rose1706 > 06-07-2007, 12:15

    I tematów byloby DUŻO
  • Re: Summer Adventure

    Ninka Jones > 06-07-2007, 13:25

    to na co czekamy? :lol:

    tylko jak juz zdazylyscie zauwazyc to ja monotematyczna jestem 8)
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia