-
-
Re: :) Aimee :)
Gość > 02-12-2005, 18:38
Yoanna, juz mowilam nieraz (oprocz tego ze od dziecka zalezy) - co innego na summer au pair, co innego na caly rok. Moja tez niewiele mnie denerwowala przez pierwsze pol roku, dopiero potem zaczelam jej miec dosc.
A takie 9-letnie to tez niby nie na twojej glowie, ale jak przyjdzie i ci bedzie marudzic, ze jej/jemu sie nudzi, to co? Powiesz to samo co wczesniej, ze nie jest w zakresie twoich obowiazkow?
tak jak mowi kasik, roznie sie zdarza, moze akurat ta rodzina bedzie ok
Cytat:Wiadomo, ze mity o "nowej rodzinie", "nowych rodzicach" sa stworzone na potrzeby reklamowe i niech nikt nie oczekuje jadac jako au pair, ze go hosci beda traktowac jak swoje dziecko, bo to nie na tym polega.
zgadzam sie, ale trafiaja sie rodziny co traktuja cie na pograniczu wlasnego dziecka a hostowej siostry - tak jak ja sie tu z moimi czuje -
Re: :) Aimee :)
Aimee > 03-12-2005, 18:23
czesc dziewczynyno wiec odpowiadam na kilka pytan: zmienilam rodzine, bo po pierwsze czulam sie ejdynie jak pracownik, ktoremu w bardzo mily sposob zawsze mowiono,ze 'try to do your best' i dzieci maja byc chowane w dyscyplinie - przez co zupelnie nie moglam pokazac swojej prawdziwej twarzy, ja jestem bardziej lagodna osoba niz ostra.. a ciagle cos bylo nie tak... poza tym, starszy chlopwiec mial adhd, byl bardzo inteligentny, ale tez bardzo uszczypliwy (nie moglismy znalezc wspolnego jezyka)- dopiero pod koniec ( paranoja) znalezlismy...za pozno.. gdyby moi hosci mniej pracowali, bylaby sielanka. Mlodszego chlopczyka uwielbiam i jego mi bedzie brakowac najbardziej A poza tym nie odnalzlam sie w ich stylu bycia- brak kawy w domu, sok pomaranczowy okazjonalnie, same shrimpy ktorych nie lubie... generalnie nic tam nie jadlam-a i tak przytylam ( ale to nie o tym mowa).
Hostka mnie wczoraj odwiozla na stacje na jakies 1.5h przed odjazdem pociagu. Mialam 3 walizy, ciezkie jak nei wiem... ledwo weszlam do pociagu..zanim jednak wyjechalam zaskoczyl mnie moj poprzedni host, gdyz, zadzwonil do mnie, powiedzial,ze nie mial okazji sie ze mna widzie rano bo wzial wczesniejszy pociag i chcial mi powiedziec, ze zyczy mi wszystkiego najlepszego, ze bedzie dobrze, bo mam silna osobowosc, jestem determined i jesli tego bede sie trzymac to wszystko bedzie w porzadkubardzo milo sie ze mna pozegnal i good luck mi zyczyl ( z hostem moim roznie bywalo-dziwny czlowiek). A hostka mi powiedziala w samochodzie,ze biora nowa au pair!! a wczesniej mwoili ze nie...... :|
ok a nowa ordzina jak an razie bardzo mila! tortsa z napisem welcome emily mi przygotowali! i dziewczynki pomocne, bardzzo mile, irzeczywiscie niezalezne generalniea maly 3 latek slodki,a 7latek neutralny,ale przemily takze. Rodzina ciepla, norlmalny obiad:p Rozmowni hosci i cieply dom napsize wiecej potem mam swojego lap topa wiec bede mogla sie wiicej udzielac
jestem w Winchester, jak Monika wczesniej pisalapozdrawiam!
aha i wiem,ze wielu moaj decyzja wydaje sie dziwna,ale ja na prawde dziwnie sie czulam w CT..oby tu bylo lepiej -
Re: :) Aimee :)
Gość > 03-12-2005, 19:54
powodzenia -
Re: :) Aimee :)
milena_p > 03-12-2005, 21:31
Hej!
Zastanawiam się, czy wyjechać. Tyle naczytałam się o wykorzystywaniu operek, że się trochę boję... Ale chyba nie musi być tak źle, co? -
Re: :) Aimee :)
MONIKA > 03-12-2005, 21:32
Gdzie dokladne w Winchester jestes? -
Re: :) Aimee :)
agulka > 03-12-2005, 22:41
podziwiam, gratuluje odwagi i zycze POWODZENIA!
nie zdecydowalabym sie na rodzine z 4 dzieci i hostka w domu/ mimo, ze masz male do opieki..to duze tez beda chcialy troche Ciebie/..ale...to Twoja decyzja i Tobie ma byc dobrze, wiec zycze jak najlepiej GOOD LUCK -
Re: :) Aimee :)
Aimee > 04-12-2005, 3:14
dziekuje za wszystkie zyczenia powodzenia!!! jak na razie rodzina wyglada super, dzieci przesympatycznedziewczynki 13 i 10 sa pomocne, do pogadania takie spokojne i kulturalne chlopczyk 7 spokojny tez,usmiechniety tez a ten 3 latek energiczny,ale fajny, no zobacze jak z nim bedzie
bede na biezaco informowac.. -
Re: :) Aimee :)
agulka > 04-12-2005, 3:15
a my tu z niecierpliwoscia bedziemy czekac na wiesci od Ciebie -
Re: :) Aimee :)
kasik > 04-12-2005, 18:39
Oczywiscie Emilka, ze zycze powodzenia. Oby wszystko tym razem bylo ok
A na pocieszenie powiem Ci, ze ja tez jem niewiele a przyttylam i to znacznie... skora mi sie pogorszyla i wlosy wypadaja... :? -
Re: :) Aimee :)
Yoanna > 04-12-2005, 20:01
powodzenia Aimee, bedzie dobrze