-
-
Re: Au Pair w kuchni :)
martamaua > 29-05-2005, 8:50
A ja to ostatnio jadlam galaretke truskawkowa z bita smietana i truskawki w to wpakowane.Ale zaden tam plastik,bo wszystko polski sklep!!!!!!Kumpelka jak zaserwowala to cala miska deseru zniknela!I ta bita smietana to wiecie jak sie z torebki robilo i miksowalo.I wszystko takie slodkie mniami -
Re: Au Pair w kuchni :)
Emm > 29-05-2005, 19:11
wlasnie wrocilam z dzialki, gdzie zjadlam ( a raczej wchlonelam) prawie dwie lubianki truskawek. Takie w piachu pozeralam nawet, bo sie doczekac nie moglam!
A teraz ide po melona. -
Re: Au Pair w kuchni :)
agulka > 29-05-2005, 20:05
ja sie przyssalam do arbuza :lol: :lol: -
Re: Au Pair w kuchni :)
martamaua > 29-05-2005, 20:06
A ja chce arbuzaOstatnio wynalazlam fransk hot dog i jakos mi zasmakowal.Przynajmniej bedzie na jakis czas,z glodu nie umre,poki mi sie nie znudzi......A i lody pochlaniam jak wariat I owocki mi sie marza,ale takie prawdziwe z bazaru.Bede musiala podjechac do turkow czy cos...Bo w tych super marketach u nich bleee
Pamietacie taki film ''Skrzydelko czy nozka?''
Przewidzieli produkcje plastikow hihih -
Re: Au Pair w kuchni :)
Emm > 29-05-2005, 20:16
o jezusie, ale bym hot doga zjadla!!!takiego z kiszona kapucha w srodku!mniam, mniam, ale mam smaka.
smak, a pieniedzy brak!
no ale na hot doga wytrzasne -
Re: Au Pair w kuchni :)
Francesca > 29-05-2005, 20:19
To moze i ja niesmiale dorzuce swoje 3 grosze...W moim przypadku bedzie to raczej kuchnia wloska, bo w niej sie lubuje, tym bardziej, ze bede ja teraz poznawac we wloskich okolicznosciach przyrody. Na poczatak, bez szalenstw:
Pasta pomodore,
szerzej znana pod nazwa,
Spaghetti napoli (znaczy bez miesa, bo jest jeszcze bolognese i to jest z miesem. Ja miesa nie jem):
oliwa
2 cebule
zabek czosnku
duzy sloik pomidorowej pulpy (jesli w Polsce, moze to byc koncentrat pomidorowy i do tego kilka pomidorow- 2, 3, sparzone wrzatkiem, obrane ze skorki, drobno pokrojone)
szczypta cukru (to moj sekret)
oregano
tymianek
bazylia (tylko, jesli ktos lubi, to niebezpieczna przyprawa, bo lubi nie kazdy)
parmezan
pasta (Wlosi, ktorych ja znam uzywaja tu wcale nie makaronu spaghetti, ale najczesciej penne, (rurki, im wieksze, tym lepsze), bo najlepiej sie laczy z tego typu sosem. Moze byc oczywiscie makaron spaghetti, ale ciekawiej jest z penne, gdy gesty sos wplywa do dziurki, osadza sie tam i zasklepia, by objawic sie, jako mila niespodzianka przy rozgryzieniu takiego kluseczka... :oops:
Odrobina oliwy na patelnie (lyzka starczy). Podsmazamy na malym ogniu pokrojona drobniutko cebule, dorzucamy tez rozgnieciony czosnek. Gdy sie zarumienia, wrzycamy pomidorowa pulpe, mieszamy, dorzucamy szczypte cukru, trzymamy na patelni (maly ogien) jakies 10, 15 min, wrzucamy dosc predko oregano i tymianek, bo troche trwa, nim rozwina wszystkie swoje walory, bazylia natomiast pod koniec.
Gotujemy makaron: Do wrzatku wzbogaconego 2 lyzkami oliwy, nasolonego, wrzucamy makaron, mieszamy (podczas gotowania mieszamy kilka razy), gotujemy niedlugo, zeby byl twardawy. Nie czekac, az bedzie al dente, wyjac 2, 3 minuty przed czasem podanym na opakowaniu!, bo w goracym sosie on jeszcze bedzie dochodzil i jeszcze zmieknie. Makaron wybieramy taki, na ktorym jest napisane grano duro, lub durum, to rodzaj pszenicy, z ktorej robi sie najlepsze makarony. Odlewamy. Chlapiemy (nie pluczemy, nie topimy) na sitku odrobina zimnej wody, chyba, ze za pozno wylaczylismy i jest juz al dente, wtedy mocny strumien lodowatej wody moze odwrocic to nieszczescie i uratowac makaron. Ale niedobrze, zeby byl zimny, trzeba go wiec naprawde pilnowac. Odcedzamy, pozwalajac mu pozbyc sie calej wody.
Przewalamy makaron do garnka z sosem (ja robie go na duzej patelni, potem przelewam do garnka). Posypujemy obficie parmezanem, mieszajac wszystko razem.
Parmezan jest slony, jesli bedziemy go dodawac, nie trzeba uprzednio solic sosu. Jesli jednak wybieramy inny rodzaj sera, dodajemy oczywiscie sol, podczas robienia sosu.
Przygotowanie tego dania zajmuje 10, 15 min, na pewno mniej, niz zajelo mi wlkepywanie tu tego przepisu.
Buon apetito! -
Re: Au Pair w kuchni :)
Emm > 29-05-2005, 20:23
francesca!!!!Dziekuje za ten przepis!!!
Kocham wloska kuchnie i jesli masz jakies inne fajne przepisy to zapodawaj tu koniecznie!!
Juz jak sie czyta to slinka cieknie...a co dopiero jak sie je! -
Re: Au Pair w kuchni :)
Markosz > 03-06-2005, 14:02
robiłem dzis juz drugi raz sałatke Gyros zaproponowana przez Maluta18 iii musze napisac, ze jest super :!: polecam wszystkim, za pierwszym razem znikneła w kilka godzin, dzis mi kazali robic drugi raz :lol: :lol: super smakuje,
a tak poza tematem bo ja tam lubie w kuchni posiedziec i cos przyrzadzic, to znaczy jak jestem sam w domu i nic mi nie przeszkadza ani nie dyryguje, poza tym najlepszy sam efekt, i oczywiscie pochwała, ze takie pyszne
Pozdrawiam -
Re: Au Pair w kuchni :)
agulka > 03-06-2005, 14:25
ja leniuch..objadam sie galaretka z bita smietana..mniami :wink: a co do tej salatki gyros..to smaczna..mojej mamie przepis podrzucilam..
francesca - kuchnia wloska jak najbardziej..to jedyna rzecz, ktora w kuchni robie z pasja -
Re: Au Pair w kuchni :)
(-:MARZENA:-) > 04-06-2005, 13:39
wymyslilam dzis ekstra deser: bulka przekrojona na pol lekko podpieczona w piekarniku (ale tak zeby nie stwardniala ale zeby byla lekko ciepla i miekka) na to nutella, banany i bita smietana- normalnie miodzio :lol: :lol: :lol:
dzis w moim domu danie to funkcjonowalo w ramach obiadu ale kurde na kolacje cos normalnego trzeba wymyslic bo mi dziecko padnie od rana slodycze jedzac :wink: (dla wyjasnienia- dziecko=7letnia siostra
taka ladna pogoda a ja musze w domu siedziec i szorowac podlogi