• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

MONIKA. MOJA HISTORIA.

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • MONIKA. MOJA HISTORIA.
       
  • Wątek zamknięty
  • MONIKA. MOJA HISTORIA.
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    martamaua > 16-10-2005, 18:14

    ['] ['] ['] ['] ['] [']



    Wspolczuje.
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    MaGa > 16-10-2005, 18:59

    Trzymaj sie Moniko, domyslam sie jak Ci teraz ciezko wiedzac,ze nie ma na swiecie juz kogos kogo b. kochalas.

    Gdy Twoja jedna lza spada na ''obca ziemie"- policzek to jest tak smutno, jakby zegar upuscil na podloge jedna sekunde....
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    monica07 > 16-10-2005, 19:18

    [*]



    Monia trzymaj sie tam
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    joelle > 16-10-2005, 21:17

    Trzymaj sie Monia, trzymaj się...
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    Gość > 17-10-2005, 7:54

    Zdjecie z forum i podpis mowia same za siebie ...

    Szczerze wspolczuje

    [']

    trzymaj sie
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    agulka > 17-10-2005, 19:27

    przykro mi z powodu Babci [*]...
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    MONIKA > 26-10-2005, 17:45

    Wszystkim dziekuje za maile i priyw.

    Mam nadzieje, ze na kazdego juz odpowiedzialam.





    Cioska, widze ze jestes, i jak, ktory weekend, wiesz juz?
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    MONIKA > 27-10-2005, 19:19

    Babcia zmarla 16 pazdziernika. Bylo mi koszmarnie tutaj, bo chcialam mimo wszystko byc z Rodzina w tym czasie. Oczywiscie nie moglam.

    Moja hostka zachowala sie swietnie, host zreszta tez.



    Wrocilam w niedziele wieczorem i ... po drodze myslalam, czy mam powiedziec i jak, a potem po prostu ona, ktora oko ma dobre, zapytala, co sie stalo. Potem sie ze mna podudlala.



    W ogole bylam w marnej formie, bo bardzo sie przeziebilam, dostalam wiec wolne, dostalam karty telefoniczne i laptopa do wyra, bo wymyslilam, ze wysle do domu kwiaty. Bez problemu znalazlam kwiaciarnie w Poznaniu. Przy jedzonku, ktore przygotowala i mnie na nie zawolala, powiedzialam jej o moim pomysle, a ona uparla sie, ze zaplaci za te kwiaty. Pokazalam jej kilka opcji, bo sama nie wiedzialam na co sie zdecydowac, "nie no te odpadaja, za 60$, wybierz cos lepszego, tak zebys byla z tego dumna". 8O



    Ostatecznie zamowilam wiazanke 30 czerwonych roz. Bagatela 105$.

    We wtorek rano przylaciala do mnie ze stacjonarnym, ze moja rodzina dzwoni. Okazalo sie jednak, ze to koles z kwiaciarni. Bylam w ciezkim, pozytywnym szoku. Ustatlilismy drobne szczegoly i wiedzialam, ze kwiaty zostana doreczone w srode rano przed pogrzebem.



    W domu nikt o moim pomysle nie wiedzial, co wiecej mama uparla sie, ze

    sama kupi kwiaty ode mnie. Ona i ciotki dudlaly, jak szalone, kiedy zoboaczyly moje kwiatki, babciowate ciotki nawet pytaly, jak to mozliwe, ze ze stanow wyslalam i sie nie rozwalily. :lol: Widzialam na fotkach te wiazanke, byla bardzo okazala i sliczna. Naprawde moglam byc dumna.



    Przez caly tydzien trwaly telefoniczne konsultacje z domem. Rozmawialam z ciotkami, wujkami, znajomymi.

    Strasznie chcialam sie teleportowac na ten jeden dzien do PL.



    Ludzie ktorych mam wokol, byli bardzo pomocni, jestem im strasznie wdzieczna.
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    monica07 > 27-10-2005, 20:13

    fajnie sie twoja hostka zachowala. rowna babka.

    nie moglas byc na pogrzebie babci ale kwiaty od ciebie zostaly zlozone na jej grobie.w ten symboliczny sposob bylas czastka siebie w Polsce, z rodzina i to sie liczy.
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    kasik > 28-10-2005, 4:40

    Rozumiem co czulas Monika.

    Dzisiaj byl pogrzeb mojego Dziadka
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia