-
-
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Ninka Jones > 11-06-2008, 23:42
boosko Jula :*
jak ja tesknie za tym
wiecie co, juz tak panikuje z ta matura, ze planuje sobie zycie od pazdziernika... taki plan B, w razie jakby ze studiami nie wyszlo... o Londyn tez bym pewnie zahaczyla, a i tak zahacze bo przeciez koncert... ale to jeszcze nie wiadomo kiedy :roll: -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
idril > 12-06-2008, 19:55
wszytsko tak rozowo. tylko jakis znajomych barakuje.
nie moge sie doczekac kiedy od wrzesnia zaczne jakies kursy czy zajecia dodatkowe. musze do jakis ludzi wyjsc bo chyba nie wiem czego dostane.... :? -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
idril > 12-06-2008, 19:55
wszytsko tak rozowo. tylko jakis znajomych barakuje.
nie moge sie doczekac kiedy od wrzesnia zaczne jakies kursy czy zajecia dodatkowe. musze do jakis ludzi wyjsc bo chyba nie wiem czego dostane.... :? -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Ninka Jones > 13-06-2008, 0:01
umow sie z dziewczynami na bro. -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Ninka Jones > 13-06-2008, 0:01
umow sie z dziewczynami na bro. -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Kierlajn > 16-06-2008, 11:42
rozumiem Cie bardzo dobrze... ja tu jestem krotko wiec wytrzymam bez ludzi w mym wiekuale w tamtyk roku to myslalam ze wlasnie dostane jakiegos niewiadomo czego z tego wszystkiego -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
idril > 16-06-2008, 21:19
jedno mozna powiedziec o moich hostach. nie sa skompi!
w piatek czy sobote mialam 40 minut overtime i dostalam o 10L wiecej niz zawsze.
dzisiaj byl maly bunt Mimi z jedzeniem 8O
ona jest jeden wielki odkurzacz jesli chodzi o jakiekolwiek jedzenie wiec bylam bardzo zdziwiona.
na moje pytanie dlaczego nie je odpowiedziala 'moja przyjaciolka powiedziala ze jestem gruba'
8O 8O 8O
dzieci sa okrutne. bardzo.
Miriam nie jest nawet przy kosci! na prawde jest szczuplym dzieckiem. nie jest jakas patykowata ale nie mozna nawet o niej powiedziec ze jest pulchna czy cos!
zrobilam zartobliwy wyklad o ludziach grubych i powiedzialam ze dopiero mozna powiedziec ze ktos jest gruby kiedy nie moze przez drzwi przejsc [ nie wiem czy to az takie pedagogiczne ale co tam!]
efekt: zjadla obiad i pytala o deser.
a no i pytanie dnia: 'ile to jest za chwile?'
:lol: -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Kierlajn > 27-06-2008, 13:39
Idril a Ty to tam zyjesz w ogole ;>
a za chwile...to u dzieci bywa roznieglownie oznacza nigdy -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Yoanna > 27-06-2008, 13:46
a jak moja byla hostka wychodzila i mowila i'll be back in a minute to wiedzialam ze przynajmniej godzine jej to zajmie :lol: -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
idril > 27-06-2008, 13:49
zyje ale nie ma o czym opowiadac.
hostka pojechala teraz na trzy dni do Wloch [sluzbowa sprawa jakas] wiec ja z dziecmi jestem wiece w tym tygodniu.
host mial powazna rozmowe z Mimi poniewaz dziecko przestalo mnie sie sluchac [nie wiem co sie jej stalo ale ostatnie dwa dni byly po prostu okropne]
a ze u host jest albo czarne albo biale i nie ma mowy na fochy Miriam wiec mala dzisiaj byla po prostu anielska kiedy ja odporowadzalam do szkoly - zoabczymy co bedzie po poludniu.
w ogole host dzisiaj jak dzownil do mnie rano to powiedzial ze jest bardzo zadowolony z mojej pracy, ze jest wdzieczny ze mam taki fajny kontakt z dziecmi i tam przepraszal za Mimi.
jak kazdy lubie byc doceniona to mi sie samopoczucie poprawilo [bo jak rano wstalam to doslownie myslam ze sie zagotuje ze zlosci - nie wiem co mi bylo zazwyczaj jestem opanowana]
hostka wlasnie sms mi przyslala pyta sie co slychac, mowi ze duzo pracy ma ale bedzie w domu o 21.
no to dobrze.
w zwiazku z jej tym wyjazdem moje zakladanie konta troche sie przesunelo - zaloze je po weekendzie. w koncu!
tak to wszystko ogolnnie dobrze u mnie. musze sobie wybrac jakis kurs jezyka. ciagle przegladam te ich ulotki i nie wiem ktory wybrac.
musze sie zastanowic.