• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

MONIKA. MOJA HISTORIA.

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • MONIKA. MOJA HISTORIA.
       
  • Wątek zamknięty
  • MONIKA. MOJA HISTORIA.
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    oliwka911gt > 15-10-2005, 10:08

    lenka daruj sobie, wyszczekana zawsze bylam, nawet jak nie mialiam statusu half admin. tylko wiesz w maju czerwcu i w wakacje mialam wazniejsze rzeczy na glowie niz siedzenie na forum.



    co do twojej szkoly w LV, niech bedzie ona jaka chce i tak nie przebije harvardu. harvard ma ogromny prestiz, tak jak agh czy polibuda warszawska w PL. wiecznie ze soba konkuruja w rankingach szkol technicznych. nie powiem sa to najlepsze uczelnie techniczne w PL. w tej kwesti nie przkonasz mnie.



    edzia ten komentarz jest rownie bezczelny jak fotka ktora zamiescila lenka. wlasnie tym zachowaniem wydalyscie swiadectwo o sobie :wink:
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    Gość > 15-10-2005, 10:10

    Emi Ty jeszcze pamietasz

    ja zapomnialam o tym :wink: ,glupio wyszlo
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    Gość > 15-10-2005, 10:11

    przede wszystkim przestance wyrzucac sobie kto ile dyplomow ma i do jakiej szkoly chodzi - to jest to, czego w Polakach nie tylko nie lubie ale i NIENAWIDZE!

    bo nie szkola swiadczy o czlowieku, nie ilosc dyplomow! bo mozna byc bez szkoly a byc osoba lubiana i inteligentna i oczytana, a mozna skonczyc najlepsze studia w kraju a byc dennym jak pusta butelka po whisky
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    oliwka911gt > 15-10-2005, 10:14

    wiem emi, umiescilam to chyba na stronie wczesniej.
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    Gość > 15-10-2005, 10:23

    hehehe zmieniam posta a tutaj dwa koljen za mna !

    ale numer !
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    MaGa > 15-10-2005, 15:51

    Do tych- ktorych jeszcze nie opuscily emocje i nerwy w MONIKI watku: ....ludzie maja jezyki po to by gadac a ty masz po to tylek aby miec to gdzies.... Pozdrawiam wszystkie mile panie Pamietajmy,ze jestesmy otoczeni ludzmi i to jak nie staniemy zawsze bedziemy stali do kogos tylem i zawsze nam tylek obrobia
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    Aimee > 15-10-2005, 16:04

    az sobie zapamietam te amdre slowa 8)
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    Gość > 15-10-2005, 17:36

    [quote name="ib_iza85"]Emi Ty jeszcze pamietasz

    ja zapomnialam o tym :wink: ,glupio wyszlo[/quote]

    ja pamietam zawsze :twisted: tylko po prostu uwagi nie zwracam czasami, miedzy nami jest juz ok i to jest najwazniejsze, jak miedzy mna a Lenka

    8)

    peace
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    edzia > 15-10-2005, 18:07

    howk
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    Ilona > 15-10-2005, 18:33

    Przeczytalam ostatnio wasze klotnie i obrazanie sie wzajemne.Czekalam od dosc dawna kiedy wreszcie wybuchnie.Napisalam kiedys,ze Monika jest przewrazliwiona na swoim punkcie i ... .Moglabym duzo wiecej ,ale nie chce.

    Dziwie sie tylko Wam wszystkim,ze wczesnie kazda wchodzila sobie wzajemnie w t....k.Wiekszosc Was myslala wczesniej o Monice to co teraz piszecie.Dlaczego zabraklo Wam odwagi powiedziec co myslicie na poczatku.Musialo sie cos wydarzyc,zeby ruszyla lawina.Teraz kazda czuje sie odwazna i pewna,ze nikomu sie nie narazi i,ze wreszcie moze Monice dokopac.Jest to nieuczciwe.Teraz to zrobilo sie jak wsrod stada wron.Mysle,ze kazda to zna.

    To,ze Monika ma problem bo chce byc zawsze chwalona,musi miec wszystko co najlepsze i tylko dla siebie to nie jej wina.To juz zaczela zapewne sie tak dziac jak byla mala dziewczynka.A teraz jest duza dziewczynka i potrzebuje tego do zycia jak tlenu.Kto skonczyl psychologie to wie o co chodzi.

    Tak wiec dziewczyny nie "kopcie lezacego".Psychoterapi to musimy sie poddac wszyscy.Przykre,ale prawdziwe.

    Pozdrawiam
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia