-
-
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Sol > 09-04-2008, 23:17
Moja hostka na chorobowym jest od dwoch tyg i niby tez spoko, ale jakos mi to plan dnia rozbija :?
Jak normalnie pracuje to przynajmnij wiem kiedy mam wolne i luz, a jak jest w domu to ciagle cos wymysla i anwet glupiego solarium sobie nie zaplanuje :mad:
A pogoda na tej polnocy to mnie wpedza w depreche! Nienawidze :evil: -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Sol > 09-04-2008, 23:17
Moja hostka na chorobowym jest od dwoch tyg i niby tez spoko, ale jakos mi to plan dnia rozbija :?
Jak normalnie pracuje to przynajmnij wiem kiedy mam wolne i luz, a jak jest w domu to ciagle cos wymysla i anwet glupiego solarium sobie nie zaplanuje :mad:
A pogoda na tej polnocy to mnie wpedza w depreche! Nienawidze :evil: -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Ninka Jones > 10-04-2008, 0:00
chyba jeszcze bede niania w UK
mysle o studiowaniu pedagogiki specjalnej :lol:
ale jakby cos to piszcie do mnie, nie chce u Yo offtopa zaczynac -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Ninka Jones > 10-04-2008, 0:00
chyba jeszcze bede niania w UK
mysle o studiowaniu pedagogiki specjalnej :lol:
ale jakby cos to piszcie do mnie, nie chce u Yo offtopa zaczynac -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 10-04-2008, 13:56
nie ma hostaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa :lol:
ale sama nie jestem bo mlody jeszcze ma wolne ;/ -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 10-04-2008, 13:56
nie ma hostaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa :lol:
ale sama nie jestem bo mlody jeszcze ma wolne ;/ -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Ninka Jones > 10-04-2008, 14:43
lepszy mlody niz mlody+host :lol: -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Ninka Jones > 10-04-2008, 14:43
lepszy mlody niz mlody+host :lol: -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
idril > 10-04-2008, 19:42
no w koncu Yo!
ja nie znosilam jak moi hosci byli w domu. ciagle sie wtracali i robili 'zbawienne rady' do jakis glupot.
cioagle sie czulam jak na swiec?ca... -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
idril > 10-04-2008, 19:42
no w koncu Yo!
ja nie znosilam jak moi hosci byli w domu. ciagle sie wtracali i robili 'zbawienne rady' do jakis glupot.
cioagle sie czulam jak na swiec?ca...