-
-
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Yoanna > 05-06-2008, 21:09
to ja mlodzik :lol: moge spac i spac -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Ninka Jones > 05-06-2008, 21:28
Paulina to juz znalazlas? :lol:
Jula, Ty Ty brzydalu! -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Ninka Jones > 05-06-2008, 21:28
Paulina to juz znalazlas? :lol:
Jula, Ty Ty brzydalu! -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
idril > 06-06-2008, 11:50
wydaje mi sie ze mala nie ma do mnie kopletnie zaufania!
idziemy do szkoly dzis rano.
1. ciagle mnie poucza w takich logicznych rzeczach o ktorych wiem jak np. ze trzeba ta karte do metra przystawic do czytnik, lub ze ten pociag to nie do jej szkoly [mowi to takim znerwicowanym, panicznym glosem jakbym ja o tym nie wiedziala i gotowa byla ja ciagnac na sile do tego pociagu!]
2. ciagle pyta mnie o godzina. na odcinku no nie wiem kilometra [?] zapytala mnie 9 razy [liczylam!]
ja sie jej pytam dlaczego ona ciagle sie o to pyta, to ona mi odpowiada ze mysli ze nie zdarzy do szkoly jak ze mna idzie!
[wychodzimy na tyle wczesnie ze nawet w bardzo wolnym tepie bysmy zdarzyly!]
3. zadrapala sie. ale nie mocno. w zasadzie byla tylko taka biala lekka skorka na rece - zero jakis czerwonych zadrapan czy krwi! - zwykle otarcie
ja jej mowie [pokazalam nawet na swoim przkladzie] zeby naslinila palec i wytarla to [nie byloby sladu wedy po tym] a ona mi zrobila wyklad o bakteriach. dziewczyny wyklad! mowila o tym caly czas jak jechalysmy metrem! dwie stacje!
na koniec nie wytrzymalam i powiedzialam jej zeby nie byla taka przemadrzala, bo to nie ladnie tak ciagle pouczac starszych. to sie obrazila [ :lol: ]
teraz sobie mysle ze nie powinnam tak do niej mowic ale kurcze wkurzyla mnie!
ciekawe co bedzie po poludniu. -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
idril > 06-06-2008, 11:50
wydaje mi sie ze mala nie ma do mnie kopletnie zaufania!
idziemy do szkoly dzis rano.
1. ciagle mnie poucza w takich logicznych rzeczach o ktorych wiem jak np. ze trzeba ta karte do metra przystawic do czytnik, lub ze ten pociag to nie do jej szkoly [mowi to takim znerwicowanym, panicznym glosem jakbym ja o tym nie wiedziala i gotowa byla ja ciagnac na sile do tego pociagu!]
2. ciagle pyta mnie o godzina. na odcinku no nie wiem kilometra [?] zapytala mnie 9 razy [liczylam!]
ja sie jej pytam dlaczego ona ciagle sie o to pyta, to ona mi odpowiada ze mysli ze nie zdarzy do szkoly jak ze mna idzie!
[wychodzimy na tyle wczesnie ze nawet w bardzo wolnym tepie bysmy zdarzyly!]
3. zadrapala sie. ale nie mocno. w zasadzie byla tylko taka biala lekka skorka na rece - zero jakis czerwonych zadrapan czy krwi! - zwykle otarcie
ja jej mowie [pokazalam nawet na swoim przkladzie] zeby naslinila palec i wytarla to [nie byloby sladu wedy po tym] a ona mi zrobila wyklad o bakteriach. dziewczyny wyklad! mowila o tym caly czas jak jechalysmy metrem! dwie stacje!
na koniec nie wytrzymalam i powiedzialam jej zeby nie byla taka przemadrzala, bo to nie ladnie tak ciagle pouczac starszych. to sie obrazila [ :lol: ]
teraz sobie mysle ze nie powinnam tak do niej mowic ale kurcze wkurzyla mnie!
ciekawe co bedzie po poludniu. -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Ninka Jones > 06-06-2008, 17:22
no ciekawe co hosta powie :lol: bo mloda pewnie nakabluje
Jula sorry ze Ci jeszcze du.pe zawracam, ale z tymi McFly'ami dalo by rade razy dwa?bo jak powiedzialam mojej kolezance ze bede miala plyte to mnie wrecz BLAGALA zebym Cie poprosila o druga -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Ninka Jones > 06-06-2008, 17:22
no ciekawe co hosta powie :lol: bo mloda pewnie nakabluje
Jula sorry ze Ci jeszcze du.pe zawracam, ale z tymi McFly'ami dalo by rade razy dwa?bo jak powiedzialam mojej kolezance ze bede miala plyte to mnie wrecz BLAGALA zebym Cie poprosila o druga -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
idril > 06-06-2008, 22:03
Nina no nie wiem. wiesz ciezko tak nosic w torbie AZ dwie plyty na raz. kurde nie wiem na prawde... :lol:
ale mam niusa []
dzisiaj bylam od pierwszej po poludniu do 19:30 z dziecmi i wyobrazcie sobie ze Mimi byla taka grzeczniutka jak nigdy!
nie buntowala sie nawet z praca domowa [wypracowanie z 15 zdan napisac] i pozniej nie dokuczala bratu!
tylko byl jeden maly epizod z jej atakiem placzu [pierwszy raz sie wydarzl] i ja bylam zszokowana!
pierwszy raz w calej mojej nianczej karierze dziecko w taki sposob plakalo.
najpierw krzy [nie pisk czy jakies inne skrzeczenie co dzieci maj czasem w zwyczaju] tylko krzyk a pozniej taki prawdziwy, zarliwy szloch jak ksiezniczki w bajkach maja. z ogromnymi lzami.
8O
dam reke sobie uciac ze nigdy czegos takiego nie widzialyscie.
ja sie sama w pierwszym momencie wystarszylam!
ale ogolnie bylo bardzo dobrze!
hostka tez mnie pochwalila powiedziala ze wlasie chyba docieram do dzieci i ze sie bardzo cieszy.
pochwalila tez Miriam
i Zak zrobil kupe.
kurtyna! -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
idril > 06-06-2008, 22:03
Nina no nie wiem. wiesz ciezko tak nosic w torbie AZ dwie plyty na raz. kurde nie wiem na prawde... :lol:
ale mam niusa []
dzisiaj bylam od pierwszej po poludniu do 19:30 z dziecmi i wyobrazcie sobie ze Mimi byla taka grzeczniutka jak nigdy!
nie buntowala sie nawet z praca domowa [wypracowanie z 15 zdan napisac] i pozniej nie dokuczala bratu!
tylko byl jeden maly epizod z jej atakiem placzu [pierwszy raz sie wydarzl] i ja bylam zszokowana!
pierwszy raz w calej mojej nianczej karierze dziecko w taki sposob plakalo.
najpierw krzy [nie pisk czy jakies inne skrzeczenie co dzieci maj czasem w zwyczaju] tylko krzyk a pozniej taki prawdziwy, zarliwy szloch jak ksiezniczki w bajkach maja. z ogromnymi lzami.
8O
dam reke sobie uciac ze nigdy czegos takiego nie widzialyscie.
ja sie sama w pierwszym momencie wystarszylam!
ale ogolnie bylo bardzo dobrze!
hostka tez mnie pochwalila powiedziala ze wlasie chyba docieram do dzieci i ze sie bardzo cieszy.
pochwalila tez Miriam
i Zak zrobil kupe.
kurtyna! -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Ninka Jones > 07-06-2008, 0:49
buahahaha koniec mnie zrzucil z krzesla :lol: