-
-
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Gość > 25-10-2005, 15:07
dzieki laski za mile slowa, gratulacje i slowa wiary ze bedzie dobrze. to dla mnie duzo znaczy, choc sama i tak jestem tez dobrej mysli. mam do was prosbe. zrobilam sobie liste co jeszcze trzeba zrobic/kupic przed wyjazdem. pewnie o wielu rzeczach jeszcze zapomnialam. moze macie jakies sugestie? dodam ze lekarzy, sprzatanie,zakup walizki, kosmetykow, zrobienie ksera paszportu, miedzynar prawko mam juz na liscie albo jest juz zrobione. co jeszcze???? :roll: -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Emm > 25-10-2005, 16:26
ja nie bralam ze soba dyplomu, bo myslalam, ze wroce na swieta i wtedy wezme. Ale jesli planujesz, ze kiedykolwiek pojdziesz na studia tutaj czy cos-wez dyplom.ja mialam od razu z karta ocen, wiec tylko bede tlumaczyc tutaj. Ale jesli Tobie nie dadza karty-popros o nia, to duzo ulatwia.
co jeszcze?ja robilam tez pod katem studiowania tutaj, czyli zalatwilam od razu szczepienia- te najwazniejsze, podstawowe, ktore sa wszedzie wymagane. Jak juz bede wiedziala, gdzie chce studiowac, zrobie tez te szczepienia, ktore wymaga potencjalna przyszla uczelnia.
a przez ostatnie 4 dni w PL jadlam non stop moje ulubione potrawy. -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Caroline > 25-10-2005, 16:39
No India, najedz sie ile wlezie bo pozniej to juz dupa blada... Chyba ze ci sie uda szybko polski sklep znalezc ale to i tak nie to samo -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
pati_california > 25-10-2005, 21:14
jedzenie w stanach,... zmienialam juz 4 razy domy czyli 4 rozne lodowki.. potwierdzam.. najedz sie poki mozesz.. -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
MONIKA > 25-10-2005, 21:46
Jedzenie jest ble, ale przeciez sa PL sklepy!!!
W ostatni weekend polski chleb z pasztetem wpierdzielalam, zagryzajac parowka! Wiec wiem co mowie! Fakt nie na co dzien, ale da sie przezyc. :wink: -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Emm > 25-10-2005, 22:01
w mojej rodzinie sniadania nie sa typowo amerykanskie-czyli jakies tam tosty z maslem orzechowym. jedza dobrze, naprawde dobrze. Lubia dobrze zjesc i nie skapia na to kasy. Ale najbardziej tesknie za typowo polskimi obiadami typu ziemniaczki mlode z koperkiem i kotlecikiem schabowym czy jakas dobra zupka, zurek czy barszcz czerwony. ostatnio robilam potrawe, gdzie baza jest fasola biala"jas".W PL namacza sie ja cala noc, a na drugi dzien gotuje najpierw, zeby byla miekka przez jakies 2 h-tu gotowala sie 15 minut!Dobrze, ze cos mnie tknelo i sprawdzilam co i jak.
i na szczescie moja rodzina je dobry chleb, wiec ogolnie z jedzeniem jest ok. No i babcia czasem podrzuca zarcie, a gotuje rewelacyjnie, normalnie kulinarny szacunek dla niej.
ale tesknie za bigosikiem, za schaboszczakiem. Polskie zarcie to polskie zarcie-pychota. -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
monica07 > 26-10-2005, 0:51
ja jestem przed dinnerem, w brzuchu mi burczy jak cholera a tu czytam o ziemniaczkach mlodych z kopierkiem ...........do tego filet z piersi kurczaka......suroweczka jakas fajna...
-
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
kasik > 26-10-2005, 1:09
A ja bylam w weekend u kolezanki, ktora ugoscila mnie takim oto obiadem: ziemniaczki gotowane, schabowy (!!!) i surowka z marchewki i jablka. Ale smakowalo..., az zdjecia pelnego talerza zrobilam -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
Mlody > 26-10-2005, 2:10
[quote name="monica07"]....do tego filet z piersi kurczaka[/quote]
Europo zapomnijmy o ptactwie (bedzie to rudne ;-) ) ae ptasia grypa poszerza krag szalenstwa i beztroskiej walki :-(
A ja sie dzisiaj zajadalem Golabkami (tymi nielotami z kapusty ;-) )
PS. Odnosnie ptasiej grypy ... czy kot moze sie nia zarazic??? - moj kotek biurowy cale dnie szaleje na dworze polujac na wrobelki, golabki (opierzone) i tak sie zastanawiam czy jest w grupie wysokiego ryzyka ??? Macie jakies info na ten temat??? :wink: -
Re: absolwentki rocznik 2005 ;)
edzia > 26-10-2005, 5:16
hej mlody
moja kumpela musiala kotecka w domku zatrzymac bo kazdy kontakt z ptaszkami jest grozny. Nie mowie ci co robic bo sama nie wiem ale warto uwazac