-
-
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
idril > 04-06-2008, 12:56
dobra Nina tylko mi dokladny tytul albumu podasz
linie ryanair. no cena w zamyka sie [w dwie stony] w 265L. jak patrzylam w moim terminie w wizzairze to w jedna strone bylo cos okolo 200L
a mialam dzisiaj rozmowe z hosta w stylu 'operki nie lubia takich rozmow'
dzisiaj Miriam odprowadzalam do szkoly i szedl z nami host bo tez do metra szedl. i oni oboe rozmawiali i cos zartowali w swojej rozmowei nawiazywali do jakis znajomych i jakiegos przyjecia urodzinowego. no to ja ide i sie praktycznie nie odzywam, smieje sie tylko z zartow hosta.
i host zadzwonil [nie przy mnie] do hostki i powiedzial co ona mi zrobila ze ja jestem smutna, lub niesmiala, lub niezadowolona, lub zmeczona.
i powiedzial ze jak ja mam byc nieszczesliwa to wyjdzie na to ze hosta nie bedzie chodzic do pracy 8O
hostka jak przyszlam wszytko to mi opowiedziala. nie z pretensja tylko ze szczerym zapytaniem o co chodzi i jak mi moze 'umilic' zycie zebym sie lepiej czula.
no to ja zaczelam jakies bzdety o zaklimatyzowaniu mowic, o tym ze w zasadzie nikogo tutaj nie znam, ze jak pojde na dodatkowe zajecie [we wrzesniu dopiero] to na pewno kogos poznam.
i powiedzialm ze widze ze host malo spedza czau z Mimi [bo pracuje] wiec nie chcialam im przeszkadzam w zalapaniu wiezi itp.
poznije wyszlo ze host mi tez zarzuca malo spontanicznosci!
co mam przez to rozumiec nie wiem. pewnie podczas zabaw mam nagle tawac na glowie lub uprawiac zaglerke butelkami Zaka.
ech...
tez sie dowiedzialam ze jak Mimi sie dowiedziala ze zostaje po poludniu ze mna to powiedziala 'nuda'
ale hosta skomentowala to ze nawet jakby klaun byl w domu caly czas to ona by mowila nuda.
ale jak sie jej zapytala o czym rozmawiamy jak ja odbieram ze szkoly to ona mowi 'o niczym' co jest niestety po czesci prawda
ja zaczynam rozmowe to ona ja ucina mowic 'nic, nie,'
ale tez ostatnio opowiadala mi jak jej kolezanka Jena [nie wiem czy dobrze napialam ale tak jakos sie nazywa] dawala jej nowe naklejki z koala i pingwinem.
trudnosc polega tez na tym ze ona nie chce obok mnie chodzic. idzie alb przede mna [2-3m] albo za mna bo nie chce zeby ja jacy chlopcy zobaczyli
pozniej jak przychodzi do domu okolo 16:15 ma wyznaczony przez matke bardzo scisle przetrzegany grafik ktory trwa do okolo 18. pozniej ma cza do 19 kiedy moze robic co chce. ja chcialam ja w poniedzialek wyciaganc na ogrod zeby pograc w pilke to ona wolala ogladac tv.
wieczorami jak mnie wola [jak jet juz w lozku i ma spac] to do niej przychodze a ona chce rozmawiac. no to ja gadam. ale zaraz przychodzi host i groznym wzrokiem patrzy i pyta Mimi [zamiat moze mi cos zasugerowac!] ze ma isc spac.
to wszytsko opowiedzialm hostce
one sie odwzajemnila tym ze host opowiedzial jak jego kolega z pracy opowiadal jak jego dzieci sa zrzyte z operka i nie chca przebywac z rodzicami..
zasugerowano mi zaprzyjaznieje sie z Miriam.
powiedzialm ze sie staram i ze t tez kwestia czasu bo w zasadzie opiekuje sie nimi sama dopier od poniedzialku [wczesnije moje skrzydla podcinala mi babka - jesli chodzi o kontakty z Mimi]
na koniec uslyszalam ze mam w sobie duzy potencjal ktory musze wykorzystac
brrrr! mam dosc takich gadek!
jest mi zle... -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Ninka Jones > 04-06-2008, 13:18
Julka mi tez
a album Radioactive sie nazywate swieze releasy kosztuja zazwyczaj 9.95 L, to Ci oddam jak sie zobaczymy no i musze sie zorientowac po ile bilety na koncert beda szly bo chce Ci dac kase na 2 -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Ninka Jones > 04-06-2008, 13:18
Julka mi tez
a album Radioactive sie nazywate swieze releasy kosztuja zazwyczaj 9.95 L, to Ci oddam jak sie zobaczymy no i musze sie zorientowac po ile bilety na koncert beda szly bo chce Ci dac kase na 2 -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
asiafrugo > 04-06-2008, 16:59
A Twoi ho?ci my?l?, że od razu Kraków zbudowano? Przecież to dziecko zna Ciebie od 2 tygodni, ona i Ty potrzebujecie czasu żeby się zaprzyjaźnić...niektórzy ho?ci mnie załamuj? :? -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
asiafrugo > 04-06-2008, 16:59
A Twoi ho?ci my?l?, że od razu Kraków zbudowano? Przecież to dziecko zna Ciebie od 2 tygodni, ona i Ty potrzebujecie czasu żeby się zaprzyjaźnić...niektórzy ho?ci mnie załamuj? :? -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Vorissa > 04-06-2008, 19:17
Omg, to dziecko ma 8 lat, a przecież wiadomo, że starsze s? bardziej nieufne i potrzebuj? więcej czasu. Poza tym - jak widać, na dziewczynkę ogromny wpływ miała babka, skoro takie tam rzeczy o niej wygadywała i faworyzowała chłopca. To się odbija na dziewczynce teraz, potrzeba trooooochę czasu i mnóstwo cierpliwo?ci do niej.
Ja życzę powodzenia, na pewno się uda, bo przecież tak sama to się opiekujesz ni? od poniedziałku (?) i nie ma się na razie czym przejmować. -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Vorissa > 04-06-2008, 19:17
Omg, to dziecko ma 8 lat, a przecież wiadomo, że starsze s? bardziej nieufne i potrzebuj? więcej czasu. Poza tym - jak widać, na dziewczynkę ogromny wpływ miała babka, skoro takie tam rzeczy o niej wygadywała i faworyzowała chłopca. To się odbija na dziewczynce teraz, potrzeba trooooochę czasu i mnóstwo cierpliwo?ci do niej.
Ja życzę powodzenia, na pewno się uda, bo przecież tak sama to się opiekujesz ni? od poniedziałku (?) i nie ma się na razie czym przejmować. -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Yoanna > 04-06-2008, 19:45
265f?????? o jaaaaaaaa toz to drozyzna jak nie wiem. to ja w tamtym roku mowilam ze 199 to duzo (z przesiadka lecialam). wedlug mnie beda jeszcze tansze... 265 to nie okazja -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Yoanna > 04-06-2008, 19:45
265f?????? o jaaaaaaaa toz to drozyzna jak nie wiem. to ja w tamtym roku mowilam ze 199 to duzo (z przesiadka lecialam). wedlug mnie beda jeszcze tansze... 265 to nie okazja -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
asiafrugo > 04-06-2008, 20:23
[quote name="idril"]
no to ja zaczelam jakies bzdety o zaklimatyzowaniu mowic, o tym ze w zasadzie nikogo tutaj nie znam, ze jak pojde na dodatkowe zajecie [we wrzesniu dopiero] to na pewno kogos poznam.
[/quote]
Jak to nikogo nie znasz? W Londynie jest tyleeeeeee operek, osobi?cie nawet znam jedn? :lol: